W nienawiści wobec Kościoła katolickiego aktywiści Strajku Kobiet robią najwyraźniej wszystko, aby dorównać bolszewikom. W Warszawie zdewastowano kolejną świątynię, na której murach w nocy wymalowano oskarżające o „torturę kobiet” hasła i będące symbolem Strajku Kobiet błyskawice.
Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej parafia św. Jana Kantego w Warszawie już kilkakrotnie stała się obiektem ataku lewicowych ekstremistów. Do ostatniego ataku doszło ub. nocy. Wspierani przez polityków sympatycy Strajku Kobiet zdewastowali mury świątyni, na których namalowano czerwonym sprayem wznoszone przez zwolenników Marty Lempart hasła, fałszywie oskarżające Kościół o „torturowanie kobiet” i błyskawice.
Częściowo napisy udało się zmyć, jednak konieczne będzie odmalowanie muru. Parafianie zorganizowali straż, mającą za zadanie strzec kościoła przed atakami wandali, jednak wciąż jest zbyt mało osób, aby zapewnić ochronę przez całą dobę. Trwa zbiórka na monitoring przy kościele.
kak/Polityce.pl
Komentarze
2 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Prawda jest prawdą w Bogu i na niej prawdziwi chrześcijanie powinniśmy się opierać, by nas wyzwoliła. Te kobiety są zagubione, nie wolno ich nam potępiać, bo sami zostaniemy potępieni. Bóg ich oceni, posądzi. Musimy się za nie modlić. Jeżeli mają katolików katować i Kościoły podpalać. To niech mnie też spalą, dla prawdy zrobię wszystko dla Jahwe! I za grzechy, które popełniłam... Nikt z nas na Ziemi nie jest bez grzechu. Więc kochani co jest grane ? Gdzie jest nasza młoda odwaga? Dlaczego udajemy, że się mylimy? Gdzie podziała się nasza przynależność, godność, szacunek i... miłość ?
Proszę nie mów tak, ratuj swoją duszę, za tą kobietę trzeba się modlić a nie ją potępiać. Zwresztą kto potępia, sam będzie potępiony! :(