Oprócz wyrzuconych z PO w piątek Ireneusza Rasia i Pawła Zalewskiego (więcej czytaj tutaj), Borys Budka planował usunąć z partii także Mariusza Witczaka. Wybronić miał go jednak Rafał Grupiński. Raś i Zalewski to wieloletni działacze Platformy.
W sobotę zaś Zjednoczona Prawica zaprezentowała swój Nowy Polski Ład.
- PiS przedstawiło niezły plan dla Polaków, a my w tym czasie wyrzuciliśmy dwóch polityków, w tym jednego naprawdę dobrego w polityce zagranicznej - powiedział w rozmowie z "Wprost" jeden z członków Koalicji Obywatelskiej.
Dodał również, że Borys Budka miał w planach usunąć z partii także Mariusza Witczaka.
- Na pewno te wyrzucenia odniosą pożądany skutek. Jeszcze chcieli wyrzucić Mariusza Witczaka, ale wybronił go Rafał Grupiński - dodał.
Budka chciał powstrzymać polityków PO przed krytykowaniem partii w mediach. W przypadku Witczaka chodziło jednak o to, że jest on człowiekiem Grzegorza Schetyny.
Wprost informuje przy tym, że sam Schetyna ma robić wszystko, by pozbawić Budkę przywództwa. Schetyna miał w tym celu nawet rozmawiać z Donaldem Tuskiem. Próbował także bezskutecznie nawiązać współpracę z Szymonem Hołownią.
jkg/wprost
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Wtedy będzie ona znów grać rolę konserwatywnej i przyciągnie 20% głosów. Niestety.
A szkoda....
Genialny lider wie, że jak wywali z PO wszystkich to zlikwiduje opozycję wewnątrzpartyjną. Pamiętacie film Zezowate Szczęście tam był tekst, że jak wszyscy zapiszą się do PZPR to stanie się ona zbędna.
A kiedy Budka wyrzuci siebie?