Rodzina

Niezwykły wyczyn nastolatka

Mimo tego, że Tom Behan nie dostał na żaden ze swoich ostatnich 500 listów odpowiedzi, uczeń ostatniej klasy szkoły średniej zapowiada, że będzie pisał listy tak długo aż Obama odejdzie z Gabinetu Owalnego. Behan podkreśla, że jego miłość do nienarodzonych dzieci została wzmocniona po tym jak jego starsza siostra dwukrotnie poroniła. „ Nie mogę znieść tego, że niektórzy ludzie chcą się pozbyć swoich dzieci. Moja siostra tak bardzo chciała mieć dzieci i nie może.”- mówi portalowi LSN.

2 min czytania
Niezwykły wyczyn nastolatka
Niezwykły wyczyn nastolatka

Od kiedy prezydentem USA został ultra pro- aborcyjny senator Barack Obama, 17 letni mieszkaniec  Cincinnati wysyła ręcznie pisane listy do Białego Domu, w których nawołuje do skończenia z zabijaniem nienarodzonych dzieci. Do tej pory wysłał 872 listy.

/

Mimo tego, że Tom Behan nie dostał na żaden ze swoich ostatnich 500 listów odpowiedzi, uczeń ostatniej klasy szkoły średniej zapowiada, że będzie pisał listy tak długo aż Obama odejdzie z Gabinetu Owalnego.  Behan podkreśla, że jego miłość do nienarodzonych dzieci została wzmocniona po tym jak jego starsza siostra dwukrotnie poroniła. „ Nie mogę znieść tego, że niektórzy ludzie chcą się pozbyć swoich dzieci. Moja siostra tak bardzo chciała mieć dzieci i nie może.”- mówi portalowi LSN.


Behan na początku zapełniał obie strony kartki listu. Tak wyglądały pierwsze 300 listów. Teraz są on trochę krótsze jednak wciąż zawierają to samo przesłanie: skończyć z aborcją. “Znam już adres prezydenta na pamięć” – żartuje uczeń.  Behan otrzymał kilka odpowiedzi na swoje listy. Najczęściej kończyły się one zdaniem: „Dziękujemy za wsparcie prezydenta USA”. Na pytanie dziennikarz LSN, co by Behan powiedział Obamie gdyby miał okazje z nim porozmawiać w cztery oczy, mówi, że starałby się uświadomić prezydentowi jak bardzo bolesna jest aborcja dla zabijanych dzieci i jak silny jest syndrom proaborcyjny, który dotyka kobiety.  Uczeń dodaje również, że chciałby uświadomić Obamie, że 1/3 jego pokolenia została aportowana. „ To 1/3 ludzkiego potencjału, który straciliśmy na zawsze”- mówi Behan.


Gdy jego działalność nagłośniły media, organizacje pro-life przysyłają mu znaczki pocztowe nawet z takich rejonów odległych jak Kalifornia. Wcześniej za znaczki płacili jego rodzice. Behan mówi, że jest wdzięczny za znaczki, ale obrońcy życia powinni sami zacząć pisać podobne listy do Obamy. „ Jak to samo co ja zaczną robić tysiące ludzi, to jestem pewien, że coś się zmieni”. –przekonuje.


Ł.A/LifeSiteNews

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej