Wiadomości

Nowak nie musi przepraszać Behemotha za „przestępcę”

Na razie szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak nie musi przepraszać lidera deathmetalowego zespołu Behemoth - Adama Darskiego. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok w procesie.

2 min czytania
Nowak nie musi przepraszać Behemotha za „przestępcę”
Nowak nie musi przepraszać Behemotha za „przestępcę”

Na razie szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak nie musi przepraszać lidera deathmetalowego zespołu Behemoth - Adama Darskiego. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok w procesie.

Behemoth. /Fot. Wikipedia.

 

Sąd uchylił wyrok grzywny dla Nowaka i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia – informuje „Rzeczpospolita”. Chodzi o wyrok w wytoczonym przez lidera Behemotha Ryszardowi Nowakowi procesie za nazwanie wokalisty "przestępcą". W marcu Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł, że Nowak ma zapłacić 3 tysiące złotych i opublikować przeprosiny Darskiego. Nowak odwołał się od wyroku.

Określenia "przestępca" padło w wywiadzie dla lokalnej gazety, gdy Nowak opowiadał o koncercie, w czasie którego wokalista grupy Behemoth wyraził się wulgarnie o Biblii, podarł ją i rozrzucił jej resztki wśród publiczności. W czasie tego samego koncertu, który odbył się w Gdyni, Darski nazwał Kościół katolicki "zbrodniczą sektą".

Uzasadniając orzeczenie, Sąd Apelacyjny potwierdził orzeczenie wcześniejszej instancji, że Nowak nie powinien określać Darskiego "przestępcą", bo w ten sposób naruszył jego dobra osobiste. - Tylko i wyłącznie sąd karny jest uprawniony do tego, żeby komukolwiek przypisać przestępstwo – czytamy w orzeczeniu.

Sąd Apelacyjny zarzucił jednak Sądowi Okręgowemu, że nie przeanalizował, czy te dwa wzajemne naruszenia dóbr osobistych się nie znoszą. - Z wypowiedzi pozwanego wielokrotnie wynikało, że usprawiedliwia on swoje działanie tym, że powód wielokrotnie naruszał jego dobra osobiste bądź szeroko rozumianego Kościoła katolickiego - podkreślił sąd. - Ta kwestia została nietknięta, a istota sprawy nie została rozpoznana przez sąd okręgowy - uzasadnił sędzia SA.

Pełnomocnik Nowaka, Marek Sosnowski, nie krył satysfakcji z orzeczenia sądu . - Sąd Apelacyjny nakazał rozpatrzyć Sądowi Okręgowemu, czy zasady współżycia społecznego zawierają w sobie także ochronę Biblii, ochronę ludzi wierzących, ochronę katolików i ich uczuć religijnych - mówił.

Postępowanie w sprawie zdarzeń na koncercie grupy Behemoth wszczęła w lutym ubiegłego roku prokuratura w Gdyni, po doniesieniach w mediach, które o przebiegu występu poinformował Ryszard Nowak. Po trzech miesiącach śledztwo umorzono bo – zgodnie z przepisami – o przestępstwie obrazy uczuć religijnych może być mowa tylko, gdy zgłoszą się co najmniej dwie osoby, które poczuły się poszkodowane. W tym przypadku oficjalnie zgłosił się tylko Ryszard Nowak.

W tej sytuacji Nowak wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia przeciw liderowi Behemotha o obrazę uczuć religijnych i zniesławienie Kościoła katolickiego. Sąd jednak umorzył ten proces.

AJ/Rz

 

Zobacz także:

Niszczenie Biblii na koncertach. Sztuka?

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej