Poseł Lech Kołakowski odchodząc z Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział możliwość powołania w Sejmie nowego koła. Teraz w rozmowie z portalem wPolityce.pl zdradził, że takie koło może powstać już w maju.
Były poseł Prawa i Sprawiedliwości Lech Kołakowski opowiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl o swoich politycznych planach. Wyjaśnia, że do jego odejścia z partii rządzącej doprowadził projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt oraz kwestie związane z zarządzaniem partią w regionie.
- „Obecnie zadanie, którego się podejmuję, to utworzenie koła poselskiego”
- stwierdził polityk.
Podkreślił, że choć widzi swojego naturalnego sojusznika w Porozumieniu Jarosława Gowina, to nie planuje wstępować do tego ugrupowania.
Poseł został zapytany o to, kogo miałoby przyciągnąć jego nowe koło.
- „Tu chodzi o osoby z opozycji, jak również ze Zjednoczonej Prawicy. One niewątpliwie mogą dołączyć do koła, które organizuję. Mowa o kilku osobach. Dziś jest za wcześnie, by mówić o wejściu mojej osoby czy większej grupy osób do Porozumienia, ale wykluczyć tego nie można. Jeżeli będzie utworzone to koło, to sądzę, że być może za kilka miesięcy może być klubem”
- mówił.
Zaznacza, że koło to miałoby zająć się projektami dot. ochrony zdrowia i gospodarki. Ma ono zostać powołane już w maju. Kołakowski podkreśla, że chce współpracować ze Zjednoczoną Prawicą i opozycją.
Jutro poseł Lech Kołakowski weźmie udział w konwencji Porozumienia.
kak/wPolityce.pl
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
kolko graniaste
Dzisiaj jest szabes a ja jestem głodny. Obciągnę chętnie lachę dużego goja.
Cześć, jestem Anonim. Znacie mnie dobrze od dawna, tyle że pod różnymi nickami. Moje sympatie są ateistyczno-komunistyczno-masońskie. Słowem szatańskie. Dlatego nienawidzę Eucharystii, Krzyża i Różańca. Nienawidzę też katolickiej Polski – każde jej niepowodzenie wywołuje we mnie chwilową euforię i chęć spuszczenia nadmiaru jadu. Jestem wiernym potomkiem faryzeuszy – obłudnie „troszczę się” o dzieci zarzucając każdemu księdzu pedofilię. Religię przedstawiam jako bzdurną bajkę dla naiwnych „wymyśloną przez pasterzy 2000 lat temu”, zaś ateizm reklamuję jako „wolność” i „postęp”. Moją metodą jest kłamstwo, cynizm, wulgaryzmy, a także nachalna reklama aborcji i LGBT, czyli grzechów, które nawet w piekle budzą wstręt. A moim ostatecznym celem jest jak największa liczba potępionych na wieki.
Nowe koło w Sejmie? Kołakowski chce przyciągnąć polityków ZP i opozycji. Tak naprawdę to Kołakowski rozbija i chce połączyć wodę z ogniem.