Kilka młodych kobiet wystawi na licytację swoje dziewictwo w telewizyjnym reality show. Jako honorarium otrzymają 90 proc. wylicytowanej ceny, reszta zostanie przekazana domowi publicznemu, który jest organizatorem imprezy.
Australijski dokumentalista Justin Sisley zdołał przekonać kilka młodych kobiet do wzięcia udziału w reality show w TV, w którym będą sprzedawały swoje dziewictwo za najwyższą wylicytowaną kwotę - podaje Onet.pl za brytyjskim "Telegraph". Sisley ogłosił, iż chęć udziału w projekcie zgłosiły już trzy kobiety.
Każda z nich ma otrzymać 20 tysięcy dolarów oraz 90 procent z "ceny sprzedaży" dziewictwa. Pozostała część pieniędzy trafi do domu publicznego w Nevadzie w USA, który jest gospodarzem imprezy.
Dlaczego organizatorem jest amerykański dom publiczny? Władze australijskiego stanu Victoria zmusiły filmowca do przeniesienia licytacji do USA. Zagroziły mu, że inaczej oskarżą go o stręczycielstwo. Senator Steve Fielding opisał ten powstający program jako "absurdalny, dziwaczny i obrzydliwy".Wstępne oferty cen dziewictwa trafią wkrótce do internetu. Ale dopiero w końcowej fazie aukcji mężczyźni biorący udział w licytacji spotkają się twarzą w twarz z kobietami.
Jedna z uczestniczek aukcji, 21-letnia kobieta z Sydney używająca pseudonimu Veronica, deklaruje, że zgłosiła się do licytacji, by zarobić pieniądze i stawić czoło tradycyjnym wyobrażeniom na temat seksu. - Technicznie sprzedaje moje dziewictwo za pieniądze, co technicznie mogłoby zostać uznane za prostytucję. Ale ponieważ to nie będą regularne czynności, nie będę prostytutką - mówiła dziewczyna podkreślając, iż nie sądzi, że będzie tego żałowała.
AJ/Onet.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.