Senat nie wprowadził żadnych poprawek do nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Przyjęty przez Sejm projekt autorstwa Platformy Obywatelskiej zmienia zasady wyboru władz Instytutu - obecne Kolegium IPN zastąpi Rada IPN, wywodząca się głównie ze środowisk naukowych.
Nowelizację ustawy o IPN przyjął sejm 18 marca br. głosami PO, SLD i PLS. Zgodnie z propozycją złożoną przez PO w grudniu ubiegłego roku, w miejsce dzisiejszego 11-osobowego Kolegium IPN powołana będzie 9-osobowa Rada IPN - wywodzącą się m.in. ze środowisk naukowych. Ponadto prezesa IPN powoływać i odwoływać ma Sejm zwykłą większością głosów; dziś jest to większość 3/5.
IPN ma udostępniać obywatelowi oryginały akt służb specjalnych PRL na jego temat (chyba, że byłyby w złym stanie - wtedy byłyby to kopie) i bez anonimizacji jakichkolwiek danych osobowych. Nowelizacja zachowuje generalną zasadę, że każdy obywatel ma dostęp tylko do swojej teczki (co jest prawem od 1999 r.).
- Dla polityków historia to element polityki. Zadaniem IPN jest odtwarzanie pamięci, często niewygodnej - mówił naszemu portalowi, kiedy ustawą przyjął Sejm, historyk Bogdan Musiał, który od 2007 roku jest pracownikiem Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej.
Nowelizacja trafi teraz do prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.