Wiara

O. Jacek Salij: Dlaczego piekło jest konieczne

Pytanie: Rekolekcjonista mówił bardzo pięknie o miłosierdziu Bożym. Ale pomyślałem sobie wtedy, że Ewangelia uczy również o piekle. Jak pogodzić ze sobą obraz Boga przebaczającego z obrazem Boga mściciela, który wymierza straszliwą karę grzesznikowi? To raz. A po drugie: ja nie wyobrażam sobie, żebym mógł być szczęśliwy w niebie, mając świadomość, że choćby jeden człowiek jest skrajnie nieszczęśliwy. Bo jak mi wiadomo, o karze potępienia wiecznego uczy Kościół, że skrajnie unieszczęśliwia człowieka. Zresztą i Ewangelia mówi, że będzie tam „płacz i zgrzytanie zębów”.

7 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Dominikanie.pl)
Fot. screenshot - YouTube (Dominikanie.pl)

Pytanie: Rekolekcjonista mówił bardzo pięknie o miłosierdziu Bożym. Ale pomyślałem sobie wtedy, że Ewangelia uczy również o piekle. Jak pogodzić ze sobą obraz Boga przebaczającego z obrazem Boga mściciela, który wymierza straszliwą karę grzesznikowi? To raz. A po drugie: ja nie wyobrażam sobie, żebym mógł być szczęśliwy w niebie, mając świadomość, że choćby jeden człowiek jest skrajnie nieszczęśliwy. Bo jak mi wiadomo, o karze potępienia wiecznego uczy Kościół, że skrajnie unieszczęśliwia człowieka. Zresztą i Ewangelia mówi, że będzie tam „płacz i zgrzytanie zębów”.

Odpowiada o. Jacek Salij SJ:

Chciałbym Panu pokazać, jak bardzo prawda o tym, że ja mogę zmarnować swoje życie i potępić się na wieki, wzbogaca moją wiarę. Wydaje mi się bowiem, że bez tej prawdy moja wiara chrześcijańska byłaby o coś bardzo istotnego zubożona.

Taki punkt widzenia jest chyba bardziej słuszny niż teoretyczne argumenty, którymi mógłbym bronić Pana Boga przed zarzutem mściwości czy okrucieństwa. Bo to w końcu jednak jakaś bezczelność stawiać Pana Boga w roli oskarżonego, nawet gdybyśmy w ostatecznym werdykcie chcieli Go uniewinnić.

 

Zresztą nie tylko sądzić Pana Boga nie przystoi człowiekowi, nie wypada również sądzić słowa Bożego. Ewangelia uczy przecież wyraźnie i wielokrotnie o tym, że człowiek może ściągnąć na siebie wieczne nieszczęście: „Idźcie precz, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i aniołom jego... I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25,41.46). Byłaby to nielojalność wobec Ewangelii, gdyby chcieć przycinać jej naukę o potępieniu wiecznym do naszych wyobrażeń o Bożym miłosierdziu. To raczej my powinniśmy ukrócić pewność siebie i bez zastrzeżeń otworzyć się na Ewangelię, bo ona jest słowem zbawienia. Poprawianie Ewangelii na pewno nie jest właściwą drogą, żeby doznać jej przemieniającej mocy i zobaczyć jej ponadziemską prawdę. Stwierdzenia te nie nawiązują oczywiście do Pańskiego listu, stanowią jedynie przygotowanie do odpowiedzi na postawione przez Pana pytania.

I jeszcze jedna uwaga, przygotowująca klimat, w którym chciałbym mówić o poruszonym przez Pana temacie. O prawdach Bożych powinniśmy rozmawiać nie jako dyskutanci, lecz jako szukający mądrości. Jak to rozumiem? Pisze Pan: „Nie wyobrażam sobie, żebym mógł być szczęśliwy w niebie, mając świadomość, że choćby jeden człowiek jest skrajnie nieszczęśliwy”. Uważam, że słowa takie brzmią rzetelnie tylko w ustach takiego człowieka, któremu różne ludzkie biedy rzeczywiście spędzają sen z oczu. Zbyt pięknie one brzmią, żeby miał prawo tak mówić zwykły człowiek, w miarę zresztą uczciwy, a nawet i trochę miłosierny, któremu jednak ogrom ludzkich nieszczęść — doczesnych i duchowych — nie psuje specjalnie dobrego samopoczucia.

Przejdźmy teraz do refleksji zasadniczej. Po pierwsze, prawda o możliwości potępienia wiecznego przypomina mi o pewnych budzących trwogę właściwościach naszej ludzkiej natury. Chodzi tu mianowicie o tajemniczą nieodwracalność naszych czynów już tu, na ziemi. Czyny ludzkie nie są w stosunku do samego człowieka czymś tylko zewnętrznym. To nie jest tak, że mogę sobie czynić dobro lub zło zależnie od aktualnego upodobania. Czynione dobro tworzy człowieka, zło nas niszczy. To są procesy o wysokim stopniu nieodwracalności. Człowiek zakłamany nie może z dnia na dzień stać się synem prawdy, a rozpustnikowi niełatwo porzucić grzechy, a nawet jeśli to mu się udało, musi się jeszcze długo napracować, zanim się stanie człowiekiem czystym. Co więcej, możemy wejść w sytuacje — sprawiedliwości lub grzechu — które w ludzkiej perspektywie wydają się zupełnie nieodwracalne. Przez długie trwanie w dobrym lub złym nastawieniu, a niekiedy nawet przez jakiś jeden, ale szczególnie intensywny, czyn bohaterski lub zbrodniczy.

Otóż pytanie, czy to jest zgodne z Bożym miłosierdziem, że zło niszczy człowieka, niekiedy nieodwracalnie, wydaje mi się bezsensowne. Po prostu taka jest natura zła. Nie zarzucamy na ogół okrucieństwa Panu Bogu, jeśli ktoś skoczył z piątego piętra i złamał sobie kręgosłup. Mimo że jest to kalectwo wyjątkowo ciężkie i w zasadzie już nie do uleczenia.

Po wtóre, prawda o tej złowieszczej naturze grzechu, który nieodwracalnie niszczy człowieka i może mnie nawet zniszczyć zupełnie, pomaga mi zobaczyć we właściwym świetle, kim jest dla nas Jezus Chrystus i dokonane przez Niego odkupienie. Pan Jezus — dlatego że jest Bogiem — dokonał rzeczy po ludzku niemożliwej: Jego mocą możemy wyleczyć się z najcięższego nawet kalectwa, ba, możemy nawet odzyskać życie (a że ktoś umarł duchowo, łatwo poznać po tym, iż zjada go robak samolubstwa, nienawiści, nieczystości, pijaństwa, pychy, chciwości i tym podobne robactwo, którego żerowiskiem są duchowe trupy). Chrystus otworzył przed nami perspektywę zbawienia wiecznego. Proszę spróbować zrozumieć przepastny sens tej prawdy, bo na ogół się nad tym nie zastanawiamy: przecież zbawienie wieczne jest to naprawienie nieodwracalnego zepsucia, przecież jest to przywrócenie utraconego życia. My wszyscy jesteśmy grzesznikami. Grzesznikami są nawet ci spośród nas, którzy rzetelnie pracują nad sobą i nie oszczędzają się w czynieniu dobra. I oto Chrystus wyzwoli nas całkowicie od zła, mimo że w ludzkiej perspektywie jest to niemożliwe. Chrystus obdarzy nas przechodzącym wyobraźnię pięknem duchowym, będziemy nieskazitelnie czyści, przepełnieni dobrem. Nie będzie w nas nawet cienia duchowej choroby, kalectwa czy innej deformacji. Mimo że obecnie zło jest nawet w najlepszych spośród nas; nie tylko zresztą zło, również jego skutki, też w zasadzie nieodwracalne.

 

Niestety, mimo dokonanego odkupienia, można się zmarnować na wieki. Jednak w jakiż sposób fakt ten może rzucać cień na miłosierdzie Boże? Taka przecież jest natura zła, że niszczy ono człowieka. Jeśli chory nie przyjął Lekarza, który sam się do niego zapraszał, to czy ów Lekarz jest winny temu, że chory pogrążył się w śmierci wiecznej, gdzie„robak nie umiera, a ogień nie gaśnie?” Kto odważy się źle myśleć o Bogu, dlatego że przy końcu czasów powie do niektórych: „Idźcie precz ode Mnie!” Czy rzeczywiście Źródło Życia jest właściwym miejscem dla duchowych trupów?

Wręcz przeciwnie, prawda o potępieniu wiecznym pomaga nam głębiej zachwycić się miłosierdziem Bożym. Popadliśmy przecież w zło, ulegliśmy wielkiej katastrofie — śmierć wieczna była sprawiedliwym losem nas wszystkich (bynajmniej nie na zasadzie odwetu, bo niegodziwie byłoby coś takiego Bogu przypisywać, ale z samej natury zła). I oto Bóg w swojej nieskończonej miłości dokonał rzeczy nieprawdopodobnej: Odwieczne Słowo stało się jednym z nas i w rodzinie ludzkiej zajaśniało Światło, mające moc przemieniać ludzi, przywracać im życie i leczyć z kalectwa.

Po trzecie, wszystko, co mówi nam Chrystus w Ewangelii, jest słowem miłości. Również jeśli grozi nam potępieniem wiecznym, to dlatego, że nas kocha. Proszę cierpliwie doczytać do końca tę myśl, bo ja tu naprawdę niczego nie naciągam. Miłość zna bowiem twarde słowa, a nawet słowa groźne. Jeśli nie ma innego sposobu, żeby doprowadzić do opamiętania tego, kogo się kocha. Serce ludzkie może bowiem obrosnąć tłuszczem albo przemienić się w kamień. Może do tego stopnia utracić wrażliwość, że nie rozumie nawet moralnego i duchowego elementarza. Pan Jezus próbował dotrzeć nawet do takich serc i używał wówczas środków różnych. Potrafił w oczy powiedzieć faryzeuszom, że są plemieniem żmijowym i grobami pobielanymi, ostrzegał nas wszystkich, abyśmy sobie nie przygotowywali ognia wiecznego. Są to środki ostateczne, którymi próbował dotrzeć do zatwardziałych serc, niewrażliwych już na inne argumenty. Sięgał po nie dlatego, że nas kocha, że nie jest Mu obojętny los faryzeuszy ani los kogokolwiek. Dlatego zamiast filozofować, czy przypadkiem prawda o potępieniu wiecznym nie sprzeciwia się Bożemu miłosierdziu, przyjmijmy ją jako realne ostrzeżenie skierowane do każdego z nas, zwłaszcza do tej najbardziej zatwardziałej części mojej duszy. I bądźmy wdzięczni Panu Bogu za to, że się nam nie przypochlebia, ale — okazawszy nam nieskończone miłosierdzie — przyznaje się zarazem, On, Wszechmogący Bóg, do swojej bezsilności wobec tych, którzy nie chcą Go kochać i czynią zło.

Jeszcze dygresja na temat ognia. Orygenes, wielki teolog starożytnego chrześcijaństwa (ok. 185—254), tak pisał na ten temat: „Być może jest to ogień niewidzialny. Niewidzialny ogień może rzeczywiście palić. Przecież już teraz doświadczamy wewnętrznego ognia, który nam zadaje niemało bólu”. Niestety, jest to ogień straszliwy, bardziej rzeczywisty niż zwykły ogień materialny, bo wnikający nawet w duszę. Jakieś przeczucie tego ognia możemy mieć wówczas, jeśli zdarza nam się wejść w przedsionek piekła. Jeśli wyłączamy się z krwiobiegu miłości i próbujemy budować swe szczęście wbrew prawdzie i dobru. Jest to ogień straszny, bo człowiek nosi go w sobie. I słusznie mówią mistycy, że choćby potępiony znalazł się w samym środku nieba, nadal pozostanie nieszczęśnikiem, bo po prostu jest do szczęścia niezdolny.

Wszakże nigdy sobie nie myślmy, że piekło jest alternatywą nieba. „Bóg bowiem nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, żeby świat został przez Niego zbawiony” (J 3,17). Bóg nie przypatruje się obojętnie, którą drogą człowiek pójdzie. On gorąco chce, abyśmy wybrali drogę życia. Dlatego „cieszcie się i radujcie, bo wasze imiona zapisane są w niebie” (Łk 10,20). Trzeba tylko przylgnąć do Chrystusa i wypełniać Jego przykazania. A prawda o potępieniu wiecznym niech będzie dla nas tylko groźnym ostrzeżeniem, żeby nie zboczyć z drogi życia. Dobrze, jeśli droga na szczyt zaopatrzona jest w tablice, ostrzegające przed przepaścią.

 

Jacek Salij OP, "Szukającym drogi", Wydawnictwo W Drodze

Komentarze

82 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

XD 09.08.2021, 06:46

Piekło jest konieczne, żeby trzymać tłuszczę w ryzach.

Stanisław 09.08.2021, 05:56

"A prawda o potępieniu wiecznym niech będzie dla nas tylko groźnym ostrzeżeniem, żeby nie zboczyć z drogi życia. Dobrze, jeśli droga na szczyt zaopatrzona jest w tablice, ostrzegające przed przepaścią." Bóg nie stworzył Piekła, Bóg nie stworzył zła, bo Bóg jest nieskończenie dobry. Bóg nie robi błędów, to podstawowy błąd semantyczny w rozumieniu prawd wiary. Piekło jest miejscem - wymiarem gdzie na pewno nie ma Boga i gdzie w przyszłości zostanie wrzucony szatan, jego sługi i śmierć na wieczność. Szatan z własnej woli wyrzekł się Boga jako istota duchowa i w akcie zazdrości o stworzenie człowieka, skusił Adama i Ewę by uczynili to samo (wyrzekli się Boga, łamiąc jego prawa i zakazy). Grzech pierworodny ma straszne konsekwencje dla całej Ziemi, bo został dokonany w stanie świętości (obcowania z Bogiem twarzą w twarz) pierwszych rodziców, Adama i Ewy. Szatan za to został potępiony na wieczność natychmiastowo i nieodwracalnie (usunięty na wieczność z Nieba, usunięty z przedoblicza Boga). Człowiek natomiast nie został potępiony natychmiastowo i nieodwracalnie za swój bunt przeciw Bogu, za to że posłuchał szatana i wyrzekł się Boga i jego praw, bo dostał obietnicę zbawienia, powrotu do stanu pierwotnego czyli powrotu do Nieba. Bóg tak umiłował człowieka, że sam stał się człowiekiem i oddał życie za nas, za nasze zbawienie czyli możliwość powrotu do Nieba. Odkupił nas swoją świętą Krwią i świętym Ciałem. To odkupienie oznacza, że Bóg powróci na Ziemię i włączy Ziemię w Niebo (Nowe Jeruzalem). Szatan, śmierć i jego sługi nie będą mieli dostępu do Nieba i Nowej Ziemi, dlatego muszą być usunięci w Piekło (wieczne miejsce potępienia Szatana i jego sług). Do Piekła możemy się dostać jako potępieńcy wtedy i , kiedy będziemy świadomie czynić zło (nie będziemy czynili dobra) ze świadomością, że Bóg i tak nam przebaczy (grzech przeciwko Duchowi Św.).

Krzysztoff 09.08.2021, 05:17

Nie dziwię się, że na tym portalu, pod artykułami dotyczącymi wiary katolickiej jest tyle komentarzy przeciwnych... Im coś jest bardziej święte i prawdziwe - tym bardziej wzmagają się wściekłe ataki Złego i jego sług...

Bogu wiadome 09.08.2021, 04:10

Czytam, czytam te Wasze komentarze i rzeczywiście, niektórzy wolą wspólne piekło niż brak wszechmocy Bożej na własny użytek.

Anonim 08.08.2021, 20:46

Zgadza się . Napisałam Ci o tym dużo ale mi uciekło . Nie chce mi się pisać tego po raz drugi . Może przy okazji . :)

Anonim 08.08.2021, 20:25

Nie wykluczam też reinkarnacji i wbrew opinii KK uważam , że Duszę podobną do ludzkiej lecz objawiającą się inną formą posiadają zwierzęta ( na podstawie obserwacji ) . To samo drzewa . Można zobaczyć ich aurę ( co widziałam nie tylko ja ) , rośliny odczuwają strach ( co jest już udowodnione ) . Nasz świat energetycznie i duchowo jest niezwykle skomplikowany . Ludzie badają go tylko fizycznie i chemicznie . Równie dobrze może być tylko projekcją gdyż atom jest energią a im głębiej się w niego sięga tym bardziej widzi się tylko energię . Świat przypomina film o konkretnym scenariuszu skoro możemy zajrzeć w przyszłość i zobaczyć przeszłość .

Anonim 08.08.2021, 20:09

Zasadniczo masz rację . Życie na Ziemi to wzajemne pożeranie się gatunków . Śmierć jednego jest życiem dla drugiego . Jest pełen strachu i cierpienia . Chcę wierzyć że jest tylko przejściem do innego , lepszego świata w którym istnieje życie bez śmierci i cierpienia . Że obecny świat stworzył Bóg po to by doszlifować istoty żywe na których czele stoi człowiek by wskoczyły na wyższy poziom rozwoju i mogły przenieść się do równoległego wymiaru lub w okolice gwiazdy obok której istnieje życie w innej formie .

Anonim 08.08.2021, 19:56

Niekoniecznie jest winą samobójcy odebranie sobie życia . Mogą na to mieś czynniki chorobowe , brak odporności na stres , zachwianie psychiczne czy emocjonalne . Obecnie wpływają na to zmiany w mózgu spowodowane spożywaniem pokarmów zawierających zbyt duże dawki różnorakiej chemii .

Anonim 08.08.2021, 19:50

Ty siebie masz nie odrzucać . Jeżeli się odrzucisz to Cię nie będzie . Ty masz się doskonalić by błyszczeć jak kryształ .

Anonim 08.08.2021, 17:16

Piekło mogłoby nie istnieć tylko wówczas, gdyby Bóg nie dał nam możliwości odrzucenia samego siebie. Widać pycha nie jest jego słabością.

Ksiądz Bartold 08.08.2021, 13:41

Ojciec Salij ma bardzo wąskie rozumienie takich pojęć jak wolność, odpowiedzialność, sprawiedliwość i miłosierdzie Boże. Jeśli ktoś był zrozpaczony swoim życiem i chciał popełnić samobójstwo skacząc z wysokiego budynku, to jest to tylko jego decyzja, wina i odpowiedzialność, i DLATEGO POWINIEN TRAFIĆ do WIECZNEGO GUŁAGU. Za karę, że nie wytrzymał z rozpaczy! BRAWO OJCIEC SALIJ! To jest PRAWDZIWE dominikańskie MIŁOSIERDZIE!

rebeliant 08.08.2021, 13:30

Już ci wyjaśniam - oni prowadzą biskupstwo, czyli podwójny skup. Z jednej strony dają osłonę i wybawienie dla oprawców... no ale to kosztuje i z drugiej strony prowadzą terapię "uzdrawiającą" (w rzeczywistości otumaniającą) dla osób pokrzywdzonych... no i to też kosztuje. Zaobserwowali, że tak się dzieje na tym wiecie i oni się w to wpasowali, zawsze będą mieli różnicę potencjałów.

rebeliant 08.08.2021, 12:35

Tak i owszem - pod wszechwładzą boga jahwe takie zdarzenia dochodzą do realizacji, ale gdy go się pozbawi wszechmocy wtedy to on będzie ze złości ogryzać swoje narcystyczne paznokietki.

Polak 08.08.2021, 10:53

Ponieważ sekta musi straszyć, bez straszenia naiwni nie chcą płacić - więc zmyślono nieistniejący straszak na naiwniaków zwany "piekłem" by szamani nie musieli się kalać uczciwą pracą.

Anonim 08.08.2021, 08:46

świnty Piotr zawsze powtarza że biskupów do nieba nie wpuści ,wyjątek zrobił tylko dla bp Pieronka

Anonim 08.08.2021, 08:40

" Trzeba tylko przylgnąć do Chrystusa i wypełniać Jego przykazania" -raptem 2 .do tej pory zachodzę w głowe jak kk rozbudował tem prosty przekaz ,ocean lania wody i tysiące lat powieści o du/piemarynie ,a jeszcze miliony świetych ,gipsowych plastikowych figur obrazów bohomazów ,tysiące matekboskich .i jak to sie ma do oryginalnego przekazu JCh?

*** 08.08.2021, 08:36

Pocieszaj się dalej i mniemaj o swojej mądrości.

Anonim 08.08.2021, 08:34

jest konieczne drogi zakonniku ,bo na drugi dzień jakby sie stado podstawowe baranów dowiedziało o braku piekła, wszystkie sztuki wypisałyby się z tej opresyjnej od niemowlaka do starego trupa firmy

logika 08.08.2021, 08:31

Intelektualne perły nie są dla mentalnych wieprzy, czyli dla ciebie. Zajmij się tym do czego zostałeś przeznaczony przez matkę naturę. Uśmiechaj się do sera.

*** 08.08.2021, 08:29

...i jeszcze masz pretensje o "bełkotliwe wymówki"?...to przeczytaj jeszcze raz to coś napisał.

*** 08.08.2021, 08:22

Nic nie masz na udowodnienie swoich tez i żadne eksperymenty tego nie zmienią. Czy chcesz czy nie, będziesz odpowiadał za swoje czyny. Zasłanianie się psychologami to tylko wykręt, w sumie co oni mogą. Jeszcze raz ci powtórzę!...to co piszecie to normalny bełkot jest, tezy wyssane z palca a o tym drugim co tutaj bełkocze to nawet szkoda pisać!

Anonim 08.08.2021, 08:15

ja się mylę, bo jestem omylny, ale szamani nie, bo są nieomylni

*** 08.08.2021, 08:08

...piłeś nie pisz!!!....bo bełkoczesz.

rebeliant 08.08.2021, 08:03

Współodpowiedzialność spoczywająca na Stwórcy jest jak najbardziej trafna, a nie arogancka i bezczelna. A jeśli chodzi o uczynienie człowiekowi wszelkich ułomności, to Bóg ponosi już a to pełną odpowiedzialność i zgodnie z nią powinien zostać pozbawiony wszechmocy na rzecz człowieka - teraz on powinien być człowiekiem, a ludzie Bogami i się nim pobawić w potyczki i wybawienia. A co do obłudnego określenia "grzech" (rozpuszczającego odpowiedzialność ze sprawcy na wszystkich) to mamy wyraźnie jak w domino - zgwałceni podopieczni z katolickiego sierocińca w Zabrzu sami stawali się gwałcicielami, a nastręczanie im bzdur o grzechach i zacieraniu tych faktów za plecami bożego synka ma na celu odwrócenie ludzkiej uwagi od rzeczywistych przyczyn złych doznań - jedną z nich jest bycie niewszechmogącym. Spowiedź, modlitwy i przebaczanie jest niczym innym jak zacieraniem prawdy własnymi rękoma, która fałszywie odrzuca wszechmoc, a umacnia jedynego domniemanego wszechmocnego stwórcę.

i.cz 08.08.2021, 07:48

No a niby kto stworzył zło, szatana i piekło? Kto stworzył ludzi takimi jakimi są, wiedząc że będą się przez wieczność smażyli w piekle? Nie ma innej przyczyny stwarzania grzeszników jak to, żeby się nad nimi pastwić. Bo lepiej ich nie stwarzać, gdy wszechwiedząca istota wie, że będą się męczyć.

logika 08.08.2021, 07:47

Każdy psycholog ci powie, że istnieje coś takiego jak słaba lub silna wola. Są to cechy wrodzone, a więc konstrukcyjne za które odpowiada konstruktor, czyli bóg (lub jak kto woli - natura) Biblijny Judasz np. został wyposażony w słabą wolę, czyli słabą odporność na pokusę zdrady. To nie jego wina, że zdradził. Gdyby miał silniejszą wolę nie zdradziłby Jezusa, ale cały boski plan wziąłby wtedy "w łeb"... :) "Potoczną wiedzę o znaczeniu silnej woli potwierdził naukowo w 1972 roku profesor Uniwersytetu Stanforda Walter Mischel w słynnym badaniu z piankami marshmallow. Badanie polegało na obserwacji, jaki procent dzieci zastosuje się do prośby o odczekanie 15 minut ze zjedzeniem cukierka piankowego, a nagrodą za czekanie było otrzymanie kolejnego marshmallowa. W efekcie około 30 proc. dzieci wykazało się tak zwaną silną wolą i przez 15 minut wstrzymało się z łakomstwem, a pozostałe 70 proc. zjadło cukierki wcześniej. Mischel odkrył, że zdolność odraczania gratyfikacji dzieci w wieku 4-6 lat koreluje z późniejszymi ich sukcesami w dorosłym życiu zawodowym i społecznym. Potem okazało się również, że dzieci o silnej woli niemal w każdej dziedzinie życia radziły sobie lepiej niż ich impulsywni koledzy." (źródło: konteksthr.pl)

i.cz 08.08.2021, 07:45

Czyli argumentów nie masz. Prawda jest taka, że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny, a istota wszechmocna i wszechwiedząca tym bardziej. Bóg - super złoczyńca, na niespotykaną skalę, tym bardziej że o swoim zle wie i może mu zapobiec.

rebeliant 08.08.2021, 07:45

No nie tylko żeby go męczyć ale żeby on wreszcie przyznał kto tu rządzi - taki jest Jahwe, ale czy ludzie powinni umacniać go w swojej świadomości ? A może jednak jest jakiś sposób na dotarcie do skradzionych zdolności człowieka w tym do wszechmocy dającej niezależność i bezpieczeństwo, że żadna gadzina nie stanie wyżej od ciebie tylko dlatego, aby być ci bogiem - czyli "na kolana" i tylko tak jak ja mówię.

rebeliant 08.08.2021, 07:39

A człowiek wszechmogący po prostu egzystuje i się cieszy ze swojej egzystencji, przy czym w takim stanie żaden Bóg nie jest w stanie nastręczać mu swojej chfałki - i to najbardziej pali w rurkę narcyza wszechmogącego, czyli istota przed, którą nie zrobi wygibasów za które dostanie "uuu łał". Nie dziwię się czemu uczynił człowieka bezgranicznie ułomnego.

rebeliant 08.08.2021, 07:32

W suwalskiej to nie bo by jełop zamarzł.

rebeliant 08.08.2021, 07:31

Jedną z podstaw tych moich "niepojętych" myśli jest notoryczne wciskanie przez KK grzechów i przyznawania się do winy, że najbardziej winny jest pokrzywdzony, który jeszcze nie przebaczył (według mnie to jest zaklinanie czyjejś świadomości tak, aby zacierać ślady winy sprawcy). Tym czasem mamy jak na dłoni przenoszenie się złych czynów na przykładzie faktów z sierocińca katolickiego w Zabrzu - gwałciciele sami wcześniej byli ofiarami gwałtów winny jest sprawca i winna praprzyczyna, która uczyniła poszczególnych ludzi bezradnymi wbrew ich woli fałszywie określane Słowem Bożym jako wolna. Wszystkie te doznania, które ludziom zgotował Bóg Wszechmogący (jeszcze wszechmogący) jak widać są na celu, aby podtapiani wreszcie przyznali kto tu rządzi... tylko, że takie postępowanie nie ma nic wspólnego z miłością nawet jeśli jest się wszechmogącym. Wciskanie człowiekowi "grzechu" jest zacieraniem śladów po skutkach działalności praprzyczyny. Ja ofiar krzywd np. tych od siostry Bernadetty (tej od Boromeusza) nie będę oskarżać o grzech i ponaglać ich do spowiedzi (inaczej: samozaprzeczeniu śladom i prawdzie), ale będę stać po stronie trzymania przykrych zdarzeń jako świadectwo przeciwko bezpośrednim sprawcom ludzkim, a także przeciwko praprzyczynie najwyższej. Wiara w "grzech" zaciera prawdę nawet jeśli chodzi o konkretne określenie danego czynu, a także jest podstawą, aby ludzka świadomość nie brała na celownik domniemanego Boga Jahwe jako współodpowiedzialnego każdego ze złych doznań lub krzywd. Ludzie tym sposobem sami czynią z niego władcę oddając mu kajanie się przed nim - zwane czcią - oraz wciskając do swojej świadomości "grzech" przyjmując na siebie odpowiedzialność... tylko po to, aby ten łach wszechmogący był przez nich widziany jako władca najwyższy. I wychodzi na to, że takimi chwytami jak "grzech" i miłość Jahwe uczynił w ludzkiej świadomości duże coś z niczego, a mianowicie swoje panowanie. Skoro on tym sposobem został wyniesiony na szczyt, to ten szczyt, czyli wszechmoc jest jak najbardziej realna dla każdej istoty.

*** 08.08.2021, 07:31

Czyżby ktoś oskarżał Kononowicza o to, że jest za mało mądry? Ty nie jesteś zwykłą konstrukcją, dlatego że możesz wybierać świadomie między dobrem a złem. Dlatego też, ponosisz odpowiedzialność za swoje uczynki. Nawet wtedy gdy ci "czegoś brakuje".

To nie twoja wina Baraszkiewicz 08.08.2021, 07:31

że masz wyjątkowe w skali światowej - ujemne IQ. To wina tamtej imprezy na suwalskiej melinie.

logika 08.08.2021, 07:26

PS Używanie epitetów o "bełkotliwych wymówkach" świadczy o twoim chamstwie i braku umiejętności prowadzenia kulturalnego dyskursu. Źle umieszczone przecinki w pierwszym zdaniu świadczą o zakończeniu twojej edukacji na najwyżej 3 klasach szkoły podstawowej.

*** 08.08.2021, 07:22

Musisz wiedzieć tylko jedno...dzisiejsza nauka wcale nie chce Boga odkryć, tylko chce udowodnić, że Go nie ma!.

logika 08.08.2021, 07:14

A kto wg ciebie odpowiada za wady konstrukcji, jeśli nie sam konstruktor? Czy to np. wina Kononowicza, że urodził się mało inteligentny?

*** 08.08.2021, 07:14

To, aż tylu was jest iż obawiasz się, że wam będzie ciasno?

*** 08.08.2021, 07:07

...no, co ty nie powiesz kanalio! Zamiast stawiać tutaj kłamliwe tezy, to zobacz na swoje grzechy!

*** 08.08.2021, 07:03

Niestety, to co on wypisuje tutaj na frondzie, to bogaty materiał do analizy dla biegłych z zakresu psychiatrii i dziedzin pokrewnych.

kaganek oświaty 08.08.2021, 07:01

Nie jest miłością. Wystarczy popatrzeć uważnie jego dzieło, czyli rzeźnię zwaną ziemią. ========================= Biernacki-Rodoć Mikołaj: Idylla maleńka taka: Wróbel połyka robaka, Wróbla kot dusi niecnota, Pies chętnie rozdziera kota, Psa wilk z lubością pożera, Wilka zadławia pantera. Panterę lew rwie na ćwierci, Lwa - człowiek; a sam, po śmierci Staje się łupem robaka. Idylla maleńka taka.

*** 08.08.2021, 06:59

W żadnym wypadku, wasze bełkotliwe wymówki, nie zwalniają was od odpowiedzialności za swoje postępowanie. Zwalanie odpowiedzialności za swoje grzechy na Stwórcę, jest nie tylko arogancką bezczelnością ale i bluźnierstwem.

*** 08.08.2021, 06:53

...co masz na myśli?

logika 08.08.2021, 06:52

Słusznie Waść prawisz. Już samo stworzenie Ewy i poddanie jej "próbie jabłka" nie miało sensu, bo Bóg (jako wszechwiedzący) z góry wiedział jak się ta próba skończy. I on sam przecież (jako stworzyciel - autor Ewy) wyposażył ją w zbyt słabą wolę, czyli zbyt małą odporność na jabłkową pokusę. A za wady dzieła odpowiada tylko twórca tegoż dzieła.

*** 08.08.2021, 06:52

Przecież ty nie żyjesz!...i co, teraz ci głupio...nie!

*** 08.08.2021, 06:49

Ale się wysiliłeś!...a przecież to bardziej ciebie dotyczy, niż tych mitycznych biskupów i innych...

Stanisław Lem: 08.08.2021, 06:44

"Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył!"

kolo 08.08.2021, 06:35

Dlaczego publikujecie wypowiedzi osób, które są bardzo daleko od nauczania kościoła katolickiego?

Anonim 08.08.2021, 05:42

"O. Jacek Salij: Dlaczego piekło jest konieczne?"-- jest konieczne ,bo w sumie nie wiadomo co zrobić z biskupami i innymi bubkami po uroczystym wykopyrtnieciu?

Anonim 08.08.2021, 05:40

A masz na poparcie swoich teorii jakieś doświadczenia czy też tworzysz z sufitu gdyż przeczytałeś parę książek ? Ja mam . Samo powielanie czyichś myśli jest tylko zbieractwem czyjejś wiedzy do swojego koszyka . Jesteś tak samo chaotyczny jak reszta tzw. intelektualistów którzy piszą tasiemce o niczym . Żadnej logiki , raptem kilka myśli na cały elaborat . Chaos . Ja piszę skrótami myślowymi gdyż " mądrej głowie dość po słowie " . To nasze polskie przysłowie wiesz ? . Jaka jest myśl przewodnia tego co powyżej napisałeś ? Pomieszanie z poplątaniem . Inteligencja jest tylko przyswajaniem informacji . Potrzebna jest zdolność logicznego myślenia by móc wysnuwać jakieś logiczne wnioski z tego co się przyswoiło . No i obowiązkowo dodać swoje przemyślane wnioski . Inaczej to pusta paplanina , powielanie tego co zostało już wielokrotnie powiedziane . Głoszenie czyichś opublikowanych słów , myśli jest tylko ich przywłaszczeniem sobie . Najzwyczajniejszą kradzieżą .

i.cz 08.08.2021, 05:35

Ależ tak rozumiany bóg jest odpowiedzialny za wszystko- jest wszechmogący i wszechwiedzący. Np. stwarza Kowalskiego, wiedząc że ten spędzi wieczność w piekle. To po co go stwarza? Jedyne wytłumaczenie to takie żeby go całą wieczność męczyć. Tak rozumiany bóg jest też odpowiedzialny za istnienie piekła i za męki które są tam zadawane oraz za istnienie szatana. Stwarzając go wiedział czym to się skończy. Więc wychodzi na to, że bóg jest ohydną kreaturą, stwarzająca czujące istoty by sprawiać by cierpiały. Ohydne. Dlaczego niby nie można osądzać boga -nawet jeżeli ktoś w niego wierzy? A tym bardziej gdy nie wierzy i tak jak ja osądza jako postać literacką.

rebeliant 08.08.2021, 05:11

Z tym kijem i marchewką to jest u ludzi traktowane w jakimś nieporozumieniu. Tu nie chodzi o to, że dostaje się marchewkę albo uderzenie kijem, ale to, że marchewka jest przywiązana do kija dzięki czemu zawsze jest w pewnej odległości od oczu osła/konia i dlatego zwierz jest zachęcony do chodu. Tym czasem rządny bicia obłudny i niehonorowy lud nie ma honoru się wypowiedzieć, że "w pewnych sytuacjach trzeba spuścić łomot", lecz posuwa się do tego - jak wstydliwa panna chcąca nadal być postrzegana jako zawsze dziewica - że wykręca wykładnię motywów/powiedzeń/przysłów.

rebeliant 08.08.2021, 05:03

Każde moje zdanie na temat domniemanej praprzyczyny Jahwe jest słuszne. Inaczej bowiem nie ponosi odpowiedzialności ten, kto pozostawił sześciolatkom zapałki i wiadro z benzyną i jeszcze na wychodne powiedział "tylko nie bawcie się zapałkami, bo jesteście za mali... małe gnoje". Celem jest rozliczenie krzywd i odebranie Jahwemu wszechmocy i rozdysponowanie jej pomiędzy wszystkimi - tak, aby ten nie miał już możliwości swoim wpływem doprowadzać do czyichś upadków i później pajacowania przed nim wybawiania. Istota autentycznie miłująca - np. dziewczynka kotka - to taka która cieszy się z niezachwianej pełni istnienia miłowanej istoty, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, która potrafi wszystko, a nie to, że na siłę ma być w czymkolwiek niedołężna. Nie przeszkadzałoby mi to, aby każdy był w stanie wszystko - wydaje mi się, że nie znalazłaby się ani jedna istota, która dzięki tym zdolnościom sama siebie zrobiła niedołężną albo też poszła na spotkanie z McCarickiem na wspólna kąpiel będąc w stanie niedołężnym/ułomnym (a jeśli tak, to wówczas będziemy faktycznie wiedzieć, że taka była autentycznie wolna wola takiej istoty).

rebeliant 08.08.2021, 04:42

Jahwe nie jest żadną miłością, a jedynie "a kto silniejszemu zabroni"... i nic ponad to.

waldeberg 08.08.2021, 04:38

Kościół katolicki to jedyna organizacja, która na masową skalę mordowała (np.Kanada, Irlandia), gwałciła dzieci i która nie tylko w znacznej mierze pozostaje bezkarna, ale i przez wiele środowisk opiniotwórczych wciąż jest przedstawiana jako autorytet...

Portofino 08.08.2021, 03:32

Oczywiście, że Piekło jest konieczne, jestem nawet za jego rozbudową.

Anonim 08.08.2021, 03:14

bendom

Jest Fronda? Jest weekendzik? Jest LOLcontent! 07.08.2021, 21:33

https://koszalin.wyborcza.pl/koszalin/7,179397,27424548,atomowy-kociol-na-baltyku-amerykanie-sprawdzaja-czy-rosjanie.html

Anonim 07.08.2021, 21:23

Czytałam Junga , Dostojewskiego , Konrada ( a nawet mam ich w swojej bibliotece ) . Czytałam też tysiące innych książek . Nietzchego też . I nadal obstaję przy swoim . Napisałam bardzo skrótowo . Mogłabym rozwinąć temat na kilka książek . A tak nawiasem to Nietzche był schizofrenikiem . A wy niestety jesteście naukowymi ignorantami .

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 21:01

Piwo Grolsch jest dobre . Bogu niech benda dzienki .

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 20:54

Nietzche tez jest bardzo dobry .

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 20:19

Zyjesz Anonimciu jak dziecko w mgle . Sluchaj albo czytaj wypracowania Jordan Peterson Carl Gustav Jung Dostojewski albo Jozef Konrad . Prawda jest prosta jak budowa cepa .

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 20:07

Tylko w twojej glowie , glowie , glowie ..............

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 20:04

Mylisz sie bo sie nie znasz .

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 20:02

Pan Bog Wszechmogacy oddziela wody slone i slodkie , tak czlowiek poznaje sprawiedliwosc Boska .

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 19:58

Zwyrodniale Zydowskie matki beda zjadac wlasne dzieci , takie jest slowo Boze , Bogu niech beda dzieki .

Skrzypek na dachu 07.08.2021, 19:49

Metafory i alegorie nosza prawde ktora inaczej nie da sie wytlumaczyc . Zlodzieje i bandyci nigdy nie przejmuja sie ze komus robia krzywde .

rebeliant 07.08.2021, 19:18

" Popadliśmy przecież w zło, ulegliśmy wielkiej katastrofie — śmierć wieczna była sprawiedliwym losem nas wszystkich (bynajmniej nie na zasadzie odwetu, bo niegodziwie byłoby coś takiego Bogu przypisywać, ale z samej natury zła)." - nie popadliśmy, ale to on jako wszechmogący ustawił ludzi na równi pochyłej, a śmierć wieczna jest jak najbardziej jego odwetem i zarazem metodą na trzymanie od siebie z daleka poszlak i świadków jego odpowiedzialności za to co dzieje się z poszczególnymi istotami w tym z ludźmi.

rebeliant 07.08.2021, 19:03

" I słusznie mówią mistycy, że choćby potępiony znalazł się w samym środku nieba, nadal pozostanie nieszczęśnikiem, bo po prostu jest do szczęścia niezdolny." - i wtenczas mistycy wybałuszą swoje gały, gdy zobaczą jak zawstydzony Jahwe oddaje swoją wszechmoc owemu nieszczęśnikowi. Ten bowiem obnażył go w jego oszustwach i kłamstwach i był w tym nieugięty, nie dał zatuszować faktów rytuałami konfesjonalno-mszalnymi.

Anonim 07.08.2021, 18:59

już tam w kotłach dla wszystkich klechów napalili

rebeliant 07.08.2021, 18:57

Jeżeli przyjmujemy, że ów "lekarz" jest też również domniemanym stwórcom/architektem tego wszystkiego, to i owszem jest on winien tego, że pacjent nie chce iść do takiego sk.ur.wiela, który jest również praprzyczyną jego choroby. Wszechmoc, wszechmoc i jeszcze raz wszechmoc, a nie "wrzucę cię do wody, ty się podtopisz, a ja cię wybawię i dzięki temu będziesz mi warować przy nodze jak pies"... a pyerdol się Jahwe nawet jeśli jesteś arcybogiem.

Anonim 07.08.2021, 18:05

O ja pierniczę . To Bóg karze ludzi ? A ja sądziłam że tylko wymierza sprawiedliwość . Na Ewangelię to trzeba wziąć poprawkę . Jest tendencyjna i w dużym stopniu zafałszowana . A piekło było zawsze batem KK na maluczkich . Strach paraliżował ludzi gdy obrazowo przedstawiano mu obraz piekła .Czy w kosmosie są gwiazdy i czarne dziury ? Są . Czy Ziemia jest częścią Kosmosu ? Jest . A więc musi na niej istnieć światło i ciemność . Wielu przede mną widziało piekło . Ja też . Mamy je zapisane w kodzie genetycznym . To nic innego jak wnętrze planety , jej kształtowanie się . Wszystko od początku mamy zapisane jak na kasecie . Nie wiem co jest powodem , ale czasem włącza się ekranik pod wpływem genetycznego przycisku i widzimy to co było wcześniej . Na krótko przed śmiercią człowiekowi włącza się w przyspieszony obraz całego jego życia . Jest to wielokrotnie potwierdzone .Dlatego śmieszy słowa " świętych " że widzieli tam kogoś jakiegoś jęczącego grzesznika . To nadinterpretacja pod religię lub fantazja . Moim skromnym zdaniem piekło to nicość , pustka . Jezus zstąpił do piekieł ? Pytanie gdzie Jego Dusza się podziewała gdyż fizycznie był martwy . Później Zmartwychwstał . Nie neguję tego gdyż w/g mojej wiedzy to możliwe . Wstąpił do nieba.....też możliwe i nauka pewnie by to wyjaśniła gdyby pozbierała strzępki wiedzy z każdej dziedziny naukowej .Ale nauka woli zajmować się przyszłością , dalszym rozwojem cywilizacji a nie dochodzić prawdy religijnych przekazów . Biblista i archeolog sami tego nie wyjaśnią . Nasz świat jest bardziej skomplikowany niż śniłoby się najtęższym umysłom . Ja zbieram tylko okruchy wiedzy . Miałam w ręku proszek , materię która powstała samoczynnie z dwu rodzajów energii . Nigdy nie oddałabym tego nikomu do zbadania . Ludzie nie dojrzeli do takiej wiedzy . A więc niech sobie lata bogacz w kosmos dla rozrywki gdy inny człowiek umiera z głodu . Tak jakby nie mógł zobaczyć tego przez satelitę . 10 minut adrenaliny za miliony . Wiedzę po zbadaniu proszku wykorzystali by w podobnym lub jeszcze gorszym celu . Poza tym zajrzyjcie wreszcie do świata przyczyn i skutków . Myślcie kleruchy .

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 07.08.2021, 18:03

Piekło... to dziecko w , d u p i e jak go salij ruchał

Piekło (nie w gardle piekło) 07.08.2021, 17:19

Wynalazek starożytnych Egipcjan.

Kurwa, bo czym… 07.08.2021, 17:14

by była marchewka bez kija?

Anonim 07.08.2021, 16:12

Lawendowej mafi LGBT na pewno się nie uda.

Antychryst 07.08.2021, 16:10

Ten tekst to podstawowa bajka dla dzieci żeby idąc do komunii nie myślały tylko o prezentach i biesiadzie. Żeby zwyciężyć z grzechem czyli grzechem zepsutej płciowości trzeba być samym diabłem -inne złe zachowania w tym momencie się nie liczą - Wojtyła mimo iż był jednym z tych pedałów został za to przez Watykan postrzelony; Nie wolno popełnić grzechu nawet za cenę życia - To znaczy zabij niż zostań czyimś homoseksualistą, Jesteś matką - zjedz prędzej swoje dziecko niż miałabyś zdradzić swojego zmarłego męża. A jeśli nie przyjmujesz tej prawdy jesteś godny żeby cię przybito na wieczność do krzyża obok Jezusa

Anonim 07.08.2021, 16:06

Strach przed odmówieniem Zdrowaś Mario jest faktycznie straszny dla lewactwa.

Po 11 ... 07.08.2021, 16:03

Dlaczego piekło jest konieczne? Jest konieczne, bo ciągle jest sporo chooojkooow, którzy uchodzą ludzkiej sprawiedliwości. Mam nadzieję, że choooojkom z PiS się to nie uda.

Anonim 07.08.2021, 16:02

Rządy KK to rządy strachu poprzedzone praniem mózgu dzieciom.

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 07.08.2021, 16:00

piekło jest konieczne dlatego by trafiały tam takie pedofilne parchy jak ty salij, yebany nierobie!

abc 07.08.2021, 15:53

I dlatego towarzysz generał przed śmiercią się nawrócił?

Anonim 07.08.2021, 15:38

Konieczna by kasa się zgadzała, dlatego je zmyśliliście!

Polecane

Czytaj dalej