Wiara

O. Jacek Salij OP: Dogmat najbardziej wyszydzany

Jeżeli inteligencja ma być gronem ludzi intelektualnie dojrzałych, to nie może być w ogóle inteligencji katolickiej; może być co najwyżej katolicka półinteligencja. Autorem tych słów – wydrukowanych na łamach „Racjonalisty”, organu warszawskiego koła intelektualistów Polskiego Związku Myśli Wolnej – nie był jakiś zadziorny licealista, ale profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Kotarbiński, człowiek raczej zrównoważony i niewątpliwie zacny. I nie odmówił sobie prof. Kotarbiński przyjemności zakpienia z tych katolickich półinteligentów, którzy wierzą, że „duch bezcielesny z niewiastą spłodził syna, która to niewiasta mimo to pozostała dziewicą”.

8 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Dominikanie.pl)
Fot. screenshot - YouTube (Dominikanie.pl)

Jeżeli inteligencja ma być gronem ludzi intelektualnie dojrzałych, to nie może być w ogóle inteligencji katolickiej; może być co najwyżej katolicka półinteligencja. Autorem tych słów – wydrukowanych na łamach „Racjonalisty”, organu warszawskiego koła intelektualistów Polskiego Związku Myśli Wolnej – nie był jakiś zadziorny licealista, ale profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Kotarbiński, człowiek raczej zrównoważony i niewątpliwie zacny. I nie odmówił sobie prof. Kotarbiński przyjemności zakpienia z tych katolickich półinteligentów, którzy wierzą, że „duch bezcielesny z niewiastą spłodził syna, która to niewiasta mimo to pozostała dziewicą”.

Zdaniem współczesnej profesorki tegoż uniwersytetu, Magdaleny Środy, przekazywanie wiary dzieciom i młodzieży to „wychowywanie w kulcie irracjonalności”, a wśród dowodów na to, jak okropnie nauczanie religii wypacza młode umysły, nie zabrakło, oczywiście, szyderstwa z wiary w dziewicze narodzenie Pana Jezusa: Na lekcjach katechezy – pisze pani profesor – dzieci i młodzi ludzie „uczą się o cudach, dziewiczych porodach, wniebowstąpieniu, przemianie wody w wino i o tym, że ważne są nie rozum, argumentacja czy wiedza, lecz posłuszeństwo”. Pani profesor z góry wie, że to wszystko bzdury, przed którymi nasze dzieci powinniśmy chronić.

Pogarda okazywana ludziom wierzącym i negatywne etykietowanie ich wiary jest stosunkowo skutecznym atakiem na katolicką tożsamość zwłaszcza młodych członków Kościoła. Wielu z nich zaczyna się wówczas dystansować wobec swojej wiary, ukrywać się z nią, a nawet ją porzucać. Bo dla niektórych ludzi nominacja – choćby kompletnie nieuzasadniona – na głupca, półinteligen-ta czy mamuta z minionej epoki – jest piętnem trudnym do udźwignięcia. Apostołów laicyzmu szydzących z czyjejś wiary można tylko zapytać, czy zyskiwanie sobie zwolenników takimi właśnie metodami poczytują za wielki sukces? Czy budząc pogardę do ludzi wierzących, można szczerze ich uważać za swoich współobywateli?

Antychrześcijański pamflet
Dogmatem szczególnie atakowanym jest prawda o dziewiczym poczęciu Pana Jezusa. Profesor Jan Hartman pozwolił sobie nawet wspomnieć szyderczo o tym dogmacie w wypowiedzi na temat zapłodnienia in vitro. Bo to przecież prawdziwa rozkosz kpić sobie z religijnych dogmatów!

Warto wiedzieć, że już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa prawda o dziewiczym poczęciu Syna Bożego była przedmiotem licznych szyderstw ze strony zarówno pogan, jak i Żydów. Jeżeli Kościół nie przestraszył się wówczas tego i nie przestał głosić tej prawdy z całym przekonaniem, to tylko dlatego, że nie jest ona dla naszej wiary czymś marginalnym ani drugorzędnym.

W napisanym ok. 177 roku antychrześcijańskim pamflecie poganin Celsus z Aleksandrii natrząsał się z chrześcijan, że muszą mieć bardzo dziwaczne wyobrażenia o Bogu, skoro naprawdę wierzą w to, że wszedł on w romans z jakąś niczym się niewyróżniającą żydowską dziewczyną. Z kolei ok. 160 roku rabin Tryfon zarzucał świętemu Justynowi, że naukę o dziewiczym poczęciu Jezusa chrześcijanie przejęli z pogańskich mitów. Pod koniec II wieku w środowiskach żydowskich pojawiła się oszczercza opowieść o tym, jakoby Jezus był owocem cudzołożnego związku Maryi z jakimś rzymskim żołnierzem.


Kościół oszczędziłby sobie tych wszystkich szyderstw i oszczerstw, gdyby zaniechał głoszenia tego dogmatu. Jednak nie może głosić innego Jezusa niż Ten, który przyszedł do nas, żeby nas zbawić.

O co w tym dogmacie chodzi?

Wyjaśnianie dogmatu o dziewiczym poczęciu Syna Bożego zacznijmy od zdania z Listu do Galatów 4,4: „Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, aby nas wykupił, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo”. Zauważmy: Każdy z nas narodził się z kobiety, tymczasem apostoła Pawła zdumiewa to, że również Jezus tak się narodził. Bo to jest naprawdę coś nadzwyczajnego i niepojętego: Syn Boży ogołocił samego siebie i przyjął postać sługi, stał się jednym z nas, i tak jak wszyscy ludzie – On, Przedwieczny – zechciał się narodzić z kobiety. Ale zarazem – ponieważ jest Synem Bożym, równym swojemu Ojcu prawdziwym Bogiem – jest jedynym człowiekiem, który nie zaczął istnieć w momencie swojego ludzkiego poczęcia. „Witaj, Jezu, nam zjawiony! – śpiewamy o tym w jednej z kolęd – Witaj, dwakroć urodzony: Raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z Matki człowiekiem”. Narodził się z Dziewicy, bo nie godziło się, by Ten, którego prawdziwym, a nie tylko adoptowanym ojcem jest sam Ojciec przedwieczny, miał ludzkiego ojca.

Jak widzimy, prawda o narodzeniu Jezusa z Dziewicy potwierdza Jego boskość. Wyznając tę prawdę, wyznajemy zarazem, że ten Człowiek prawdziwie jest Synem Bożym. Warto uprzytomnić sobie, że On już jako dziecko – inaczej niż wszystkie inne dzieci – rozpoznawał swojego Ojca w Bogu. Rzecz jasna, nikt z nas się nie domyśli, co się działo w ludzkiej świadomości Dziecka, którego Ojcem jest sam Bóg, i jak Ono to przeżywało.


Jezus wychował się w normalnej, pełnej rodzinie, pod okiem obojga rodziców, Maryi i Józefa. Zgodnie, choć przywołując inne wydarzenia, mówią o tym ewangeliści Mateusz i Łukasz. W Ewangelii Łukasza odnotowano znamienny epizod, świadczący o tym, że już jako dziecko Jezus dobrze wiedział, czyim jest Synem. Kiedy Maryja pyta Go, dwunastolatka, dlaczego został w Świątyni: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” – On jednoznacznie przypomniał jej, kto naprawdę jest Jego ojcem: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”.


Prawdę o narodzeniu Zbawiciela z Dziewicy istotnie dopełnia wyjaśnienie, że jako człowiek począł się On z Ducha Świętego. Przypomnijmy, Duch Święty, Bóg prawdziwy, równy Ojcu i Synowi, jest osobową Miłością, którą Ojciec miłuje swojego Syna, Syn zaś tą samą Miłością ogarnia swojego Ojca. Jeżeli więc Syn Boży przyjął nasze człowieczeństwo mocą Ducha Świętego, znaczy to, że również jako człowiek był On wypełniony tą samą Miłością, którą przedwiecznie związany jest ze swoim Ojcem.

Ewangelie starannie podkreślają, że wszystko, co dla naszego zbawienia uczynił Jezus, uczynił w Duchu Świętym. W Duchu Świętym przyjął chrzest w Jordanie (por. Łk 3,22) i podjął drogę Baranka Bożego, który aby zgładzić grzech świata, postanowił pójść aż na krzyż (por. J 1,29.32). W Duchu Świętym rozpoczął działalność publiczną (por. Łk 4,1.14), „przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie” na krzyżu (Hbr 9,14), zmartwychwstał zaś, „powołany do życia w Duchu” (1 P 3,18). Jednym słowem, całe Jego ludzkie życie i dzieło zbawcze – od wcielenia aż po powstanie z martwych – dokonało się w Duchu Świętym.

Nasza dziewicza matka, Kościół

Całą tę drogę Syn Boży podjął po to, ażeby również nas, zwyczajnych ludzi, obdarzyć Duchem Świętym. To jest tak wspaniałe, że aż strach o tym pomyśleć: Syn Boży obdarza nas tym samym Duchem Świętym, którym kocha swojego Ojca i przez Niego jest kochany!

Zauważmy, że od zstąpienia Ducha Świętego na apostołów jako ojców nowego Ludu Bożego rozpoczynają się dzieje Kościoła. Zauważmy ponadto oczywiste podobieństwo: Najpierw Duch Święty zstępuje na Maryję, aby z jej dziewiczego łona narodził się Zbawiciel świata, a w pięćdziesiąt dni po Jego zmartwychwstaniu Duch Święty przemienia Jego uczniów w jeden Kościół, aby z niego mogli rodzić się ci, którzy rodzą się „nie z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga” (J 1,13).

Powiedzmy to inaczej: Po to Syn Boży począł się z Ducha Świętego i naro-dził się jako Syn Maryi, aby ci, którzy w Niego uwierzą, mogli się narodzić z Boga. Pan Jezus w następujących słowach objaśniał to Nikodemowi: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3,5). „O cudowna wymiano! – śpiewa Kościół podczas nieszporów w oktawę Bożego Narodzenia – Stwórca ludzkości przyjął duszę i ciało, narodził się z Dziewicy, a stając się człowiekiem bez udziału ziemskiego ojca, obdarzył nas swoim Bóstwem”.

Żeby zaś więcej nacieszyć się tą prawdą, przywołajmy jeszcze zapisaną w połowie V wieku wypowiedź papieża Leona Wielkiego: „Ten sam Duch, za którego przyczyną Chrystus został poczęty i zrodzony, jest u początków nasze-go ponownego narodzenia się, narodzenia się z Ducha”. Papież Benedykt XVI wierzy dokładnie tak samo: „Chrystus, który został poczęty przez Dziewicę mocą Ducha Świętego, jest początkiem nowej ludzkości, nowego sposobu życia. Być chrześcijaninem oznacza zostać przyjętym do tego nowego początku”.

Matką, z której rodzimy się dla Boga, jest Kościół. Podobnie jak Maryja, jest to matka dziewicza. „Poślubiłem was przecież jednemu Mężowi – pisze apostoł Paweł do wspólnoty wiernych w Koryncie – by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę” (2 Kor 11,2). Rzecz jasna, pragnieniem Chrystusa jest, ażeby Jego Małżonka, Kościół, był idealnie dziewiczy, aby był „chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany” (Ef 5,27).

Owszem, Kościół jeszcze nie jest taki. Jednak miłość, jaką Chrystus otacza swoją Umiłowaną, zmierza do tego, żeby Kościół stawał się taki. W stopniu idealnym Kościół stanie się właśnie taki w życiu wiecznym. Ale przecież już teraz Kościół jest matką, która – jak czytamy w soborowej konstytucji o Ko-ściele (nr 64) – „przez przepowiadanie i chrzest rodzi do nowego i nieśmiertelnego życia synów z Ducha Świętego poczętych i z Boga zrodzonych”.

I chociaż obecna ułomność Kościoła zaciemnia dziewiczość jego macie-rzyństwa, to przecież ludzi, którzy Kościół kochają – cytuję teraz jednego z najwybitniejszych teologów XX wieku Ursa von Balthasara – „przeciętność Kościoła nie odstrasza od solidaryzowania się z nim zawsze, gdyż wiedzą do-brze, że bez niego nie znaleźliby drogi do Boga. Nie przyjaźnią się oni z Bogiem na własną rękę, pozostawiając na boku Kościół Chrystusa. Nie zwalczają przeciętności kontestacją, tylko dodają ostrogi przez to, że zarażają, zapalają. Cierpią z powodu Kościoła, ale nie stoją, dąsając się na uboczu. Nie organizują przy tym na boku własnych »kapliczek«, tylko rzucają swój ogień w sam środek. I ponieważ są szlachetni, nie występują nigdy naprzód, są tylko cieniem. Płomień należy do Mistrza. To jest dokładny sens tego drogowskazu: »Nie był on Światłością, lecz aby zaświadczyć o Światłości« (J 1,8)”.

Jacek Salij OP

"W Drodze", nr. 2/2012

Komentarze

30 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Jan Hartman = Mason = Żyd = Bydlak = Cham 23.06.2021, 13:59

Tyle.

Weronika 23.06.2021, 01:26

szatany działają mocno u tej pani, która jest tworem komunizmu.

Krasnoludek szczający do mleka 05.06.2021, 17:55

Maryja użala się do św Józefa "Dzieku są nowe buty potrzebne". Na to Józef heblując blat stołu: "Może duch św kupi?", na to Maryja"Mówiłam, do cholery, być do tej sprawy nie wracał!"

Celsus z Aleksandrii 05.06.2021, 17:03

Seks analny nie klóci się z niepokalanym poczęciem!

Apateista 24.05.2021, 11:08

Widać, że coś Pan poczytał, ale do zrozumienia jeszcze daleka droga. Żeby życie powstało nie potrzebny jest żaden wielki programista. Już dzisiaj programy piszą programy.

Apateista 24.05.2021, 11:02

Jak sama nazwa wskazuje - dogmat jest tylko domysłem. Nie ma w nim krzty prawdy ale próbować zamienić dogmat na twierdzenie oparte na dowodzie próbować można, z tym że dowodów brak. Biblii nie jest żadnym wiarygodnym źródłem a innych źródeł nie ma, więc nie ma się o co obrażać.

thebodzio 24.05.2021, 08:00

Czy można mieć pretensje do ślepca, że neguje istnienie światła?

MaxFiend 24.05.2021, 07:48

Bo bez sensu porusza ten temat w kontekście, który nie ma żadnego znaczenia dla wiary. Dogmatów nie trzeba bronić i udowadniać. Nie dyskutuje się z nimi, ale wyłącznie przyjmuje do wiadomości. Jeżeli ktoś próbuje to robić, jest imbecylem.

Polak 24.05.2021, 07:11

Jeśli to nie są bzdury, to czemu p. Salij nie potrafi podać żadnego argumentu potwierdzającego tę "niebzdurność", tylko zasłania się podobnymi bzdurami?

MaxFiend 24.05.2021, 06:51

Znowu nachalna próba wmawiania wszystkim wokół syndromu oblężonej twierdzy? Nikt nie wyszydza dogmatów wiary katolickiej a w dodatku tego konkretnego bardziej od innych. Dogmaty wiary są wyłącznie problemem wiary i wierzących a dziewice niepokalanie płodzące potomstwo bogów są w wielu wierzeniach od tysięcy lat i można było się do tego przyzwyczaić.

Józef 24.05.2021, 05:45

Święty Piotr w ramach relaksu pozwolił innym świętym postrzelać sobie do aniołów. Trwa strzelanina, anioły wrzeszczą, pióra się sypią, jest świetnie. Nagle wpada Piotr i wrzeszczy: - Przerwać ogień! Natychmiast przerwać ogień! Będzie leciał Duch Święty. Nastaje cisza, ukazuje się majestatycznie szybujący Duch Święty i wtedy pada strzał. - Kto strzelał? Kto strzelał? -histerycznie wrzeszczy Piotr. - Ja... - odpowiada flegmatycznie święty Józef, dmuchając w lufę dubeltówki. - Dlaczego!? Dlaczego to zrobiłeś?! - Są takie rzeczy, których prawdziwy mężczyzna nigdy nie wybacza

Józef 24.05.2021, 05:45

Święty Piotr w ramach relaksu pozwolił innym świętym postrzelać sobie do aniołów. Trwa strzelanina, anioły wrzeszczą, pióra się sypią, jest świetnie. Nagle wpada Piotr i wrzeszczy: - Przerwać ogień! Natychmiast przerwać ogień! Będzie leciał Duch Święty. Nastaje cisza, ukazuje się majestatycznie szybujący Duch Święty i wtedy pada strzał. - Kto strzelał? Kto strzelał? -histerycznie wrzeszczy Piotr. - Ja... - odpowiada flegmatycznie święty Józef, dmuchając w lufę dubeltówki. - Dlaczego!? Dlaczego to zrobiłeś?! - Są takie rzeczy, których prawdziwy mężczyzna nigdy nie wybacza

Anonim 24.05.2021, 02:45

"że ważne są nie rozum, argumentacja czy wiedza," Są ważne, ale nasz umysł jest narzędziem poznania. niestety ułomnym. Nie jest absolutem. Co najwyżej 0,5 litra absolutu.

Antychrześcijański pamflet 23.05.2021, 23:15

Dogmatem szczególnie atakowanym jest prawda o dziewiczym poczęciu Pana Jezusa. Profesor Jan Hartman pozwolił sobie nawet wspomnieć szyderczo o tym dogmacie w wypowiedzi na temat zapłodnienia in vitro. Bo to przecież prawdziwa rozkosz kpić sobie z religijnych dogmatów! Warto wiedzieć, że już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa prawda o dziewiczym poczęciu Syna Bożego była przedmiotem licznych szyderstw ze strony zarówno pogan, jak i Żydów. Jeżeli Kościół nie przestraszył się wówczas tego i nie przestał głosić tej prawdy z całym przekonaniem, to tylko dlatego, że nie jest ona dla naszej wiary czymś marginalnym ani drugorzędnym. W napisanym ok. 177 roku antychrześcijańskim pamflecie poganin Celsus z Aleksandrii natrząsał się z chrześcijan, że muszą mieć bardzo dziwaczne wyobrażenia o Bogu, skoro naprawdę wierzą w to, że wszedł on w romans z jakąś niczym się niewyróżniającą żydowską dziewczyną. Z kolei ok. 160 roku rabin Tryfon zarzucał świętemu Justynowi, że naukę o dziewiczym poczęciu Jezusa chrześcijanie przejęli z pogańskich mitów. Pod koniec II wieku w środowiskach żydowskich pojawiła się oszczercza opowieść o tym, jakoby Jezus był owocem cudzołożnego związku Maryi z jakimś rzymskim żołnierzem. Kościół oszczędziłby sobie tych wszystkich szyderstw i oszczerstw, gdyby zaniechał głoszenia tego dogmatu. Jednak nie może głosić innego Jezusa niż Ten, który przyszedł do nas, żeby nas zbawić.

O. Jacek Salij OP: Dogmat najbardziej wyszydzany 23.05.2021, 23:15

Jeżeli inteligencja ma być gronem ludzi intelektualnie dojrzałych, to nie może być w ogóle inteligencji katolickiej; może być co najwyżej katolicka półinteligencja. Autorem tych słów – wydrukowanych na łamach „Racjonalisty”, organu warszawskiego koła intelektualistów Polskiego Związku Myśli Wolnej – nie był jakiś zadziorny licealista, ale profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Kotarbiński, człowiek raczej zrównoważony i niewątpliwie zacny. I nie odmówił sobie prof. Kotarbiński przyjemności zakpienia z tych katolickich półinteligentów, którzy wierzą, że „duch bezcielesny z niewiastą spłodził syna, która to niewiasta mimo to pozostała dziewicą”. Zdaniem współczesnej profesorki tegoż uniwersytetu, Magdaleny Środy, przekazywanie wiary dzieciom i młodzieży to „wychowywanie w kulcie irracjonalności”, a wśród dowodów na to, jak okropnie nauczanie religii wypacza młode umysły, nie zabrakło, oczywiście, szyderstwa z wiary w dziewicze narodzenie Pana Jezusa: Na lekcjach katechezy – pisze pani profesor – dzieci i młodzi ludzie „uczą się o cudach, dziewiczych porodach, wniebowstąpieniu, przemianie wody w wino i o tym, że ważne są nie rozum, argumentacja czy wiedza, lecz posłuszeństwo”. Pani profesor z góry wie, że to wszystko bzdury, przed którymi nasze dzieci powinniśmy chronić. Pogarda okazywana ludziom wierzącym i negatywne etykietowanie ich wiary jest stosunkowo skutecznym atakiem na katolicką tożsamość zwłaszcza młodych członków Kościoła. Wielu z nich zaczyna się wówczas dystansować wobec swojej wiary, ukrywać się z nią, a nawet ją porzucać. Bo dla niektórych ludzi nominacja – choćby kompletnie nieuzasadniona – na głupca, półinteligen-ta czy mamuta z minionej epoki – jest piętnem trudnym do udźwignięcia. Apostołów laicyzmu szydzących z czyjejś wiary można tylko zapytać, czy zyskiwanie sobie zwolenników takimi właśnie metodami poczytują za wielki sukces? Czy budząc pogardę do ludzi wierzących, można szczerze ich uważać za swoich współobywateli?

rebeliant 23.05.2021, 15:45

To nie jest dogmat najczęściej wyszydzany, lecz dogmat, z punktu którego najczęściej jest wciskane poniżanie każdego człowieka - a zwłaszcza kobiet. Jahwe może sobie jak widać co najwyżej poudawać człowieka.

Antychrześcijański pamflet 23.05.2021, 15:41

Dogmatem szczególnie atakowanym jest prawda o dziewiczym poczęciu Pana Jezusa. Profesor Jan Hartman pozwolił sobie nawet wspomnieć szyderczo o tym dogmacie w wypowiedzi na temat zapłodnienia in vitro. Bo to przecież prawdziwa rozkosz kpić sobie z religijnych dogmatów! Warto wiedzieć, że już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa prawda o dziewiczym poczęciu Syna Bożego była przedmiotem licznych szyderstw ze strony zarówno pogan, jak i Żydów. Jeżeli Kościół nie przestraszył się wówczas tego i nie przestał głosić tej prawdy z całym przekonaniem, to tylko dlatego, że nie jest ona dla naszej wiary czymś marginalnym ani drugorzędnym. W napisanym ok. 177 roku antychrześcijańskim pamflecie poganin Celsus z Aleksandrii natrząsał się z chrześcijan, że muszą mieć bardzo dziwaczne wyobrażenia o Bogu, skoro naprawdę wierzą w to, że wszedł on w romans z jakąś niczym się niewyróżniającą żydowską dziewczyną. Z kolei ok. 160 roku rabin Tryfon zarzucał świętemu Justynowi, że naukę o dziewiczym poczęciu Jezusa chrześcijanie przejęli z pogańskich mitów. Pod koniec II wieku w środowiskach żydowskich pojawiła się oszczercza opowieść o tym, jakoby Jezus był owocem cudzołożnego związku Maryi z jakimś rzymskim żołnierzem. Kościół oszczędziłby sobie tych wszystkich szyderstw i oszczerstw, gdyby zaniechał głoszenia tego dogmatu. Jednak nie może głosić innego Jezusa niż Ten, który przyszedł do nas, żeby nas zbawić.

O. Jacek Salij OP: Dogmat najbardziej wyszydzany 23.05.2021, 15:40

Jeżeli inteligencja ma być gronem ludzi intelektualnie dojrzałych, to nie może być w ogóle inteligencji katolickiej; może być co najwyżej katolicka półinteligencja. Autorem tych słów – wydrukowanych na łamach „Racjonalisty”, organu warszawskiego koła intelektualistów Polskiego Związku Myśli Wolnej – nie był jakiś zadziorny licealista, ale profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Kotarbiński, człowiek raczej zrównoważony i niewątpliwie zacny. I nie odmówił sobie prof. Kotarbiński przyjemności zakpienia z tych katolickich półinteligentów, którzy wierzą, że „duch bezcielesny z niewiastą spłodził syna, która to niewiasta mimo to pozostała dziewicą”. Zdaniem współczesnej profesorki tegoż uniwersytetu, Magdaleny Środy, przekazywanie wiary dzieciom i młodzieży to „wychowywanie w kulcie irracjonalności”, a wśród dowodów na to, jak okropnie nauczanie religii wypacza młode umysły, nie zabrakło, oczywiście, szyderstwa z wiary w dziewicze narodzenie Pana Jezusa: Na lekcjach katechezy – pisze pani profesor – dzieci i młodzi ludzie „uczą się o cudach, dziewiczych porodach, wniebowstąpieniu, przemianie wody w wino i o tym, że ważne są nie rozum, argumentacja czy wiedza, lecz posłuszeństwo”. Pani profesor z góry wie, że to wszystko bzdury, przed którymi nasze dzieci powinniśmy chronić. Pogarda okazywana ludziom wierzącym i negatywne etykietowanie ich wiary jest stosunkowo skutecznym atakiem na katolicką tożsamość zwłaszcza młodych członków Kościoła. Wielu z nich zaczyna się wówczas dystansować wobec swojej wiary, ukrywać się z nią, a nawet ją porzucać. Bo dla niektórych ludzi nominacja – choćby kompletnie nieuzasadniona – na głupca, półinteligen-ta czy mamuta z minionej epoki – jest piętnem trudnym do udźwignięcia. Apostołów laicyzmu szydzących z czyjejś wiary można tylko zapytać, czy zyskiwanie sobie zwolenników takimi właśnie metodami poczytują za wielki sukces? Czy budząc pogardę do ludzi wierzących, można szczerze ich uważać za swoich współobywateli?

rebeliant 23.05.2021, 14:44

A gdyby człowiek był wszechmogący, to mogłoby się okazać, że nie miałby okazji do zrobienia odpowiedniego wrażenia na ułomnych, a takowe jest niezbędne, aby operować "miłosierdziem" lub chwałką swoją.

Antychryst 666 23.05.2021, 14:34

Ja tam nie neguje jego takich narodzin - Ja inspirując się chrześcijańskim nauczaniem - żeby nie być skorumpowanym ze względu na władzę i wobec niej być odważnym niczym święci - neguje dla czego Pierwszy syn boży miałby być ważniejszy niż reszta Synów Bożych. To cierpienie jakiegoś szmaciarza 2 tys lat temu miałoby być ważniejsze niż obecne postępujące zepsucie - Tylko dla tego że w ogóle mu ono nie przeszkadza - bo jak by przeszkadzało - nie był by miłosierny prawda?

rebeliant 23.05.2021, 14:07

" Syn Boży ogołocił samego siebie i przyjął postać sługi, stał się jednym z nas, i tak jak wszyscy ludzie" - no i to jest kolejna bzdura, gdyż nie stał się jednym z nas choć kształtem takiego przypominał. Żaden autentyczny człowiek nie jest w stanie zaplanować swoich narodzin, wybrać środowiska swoich narodzin, wziąć sobie zdolności i talenty jakie mu się zamarzyło. Po mimo, że nie stał się autentycznym człowiekiem, to jednak znajdują się masy obłudników, którzy chcą innych poniżać i szczuć za to, że nie są tacy jak "On". Półbożek Jezus nie dokonałby tego czego dokonał (a przynajmniej tak to Biblia opisuje) bez zdolności przewyższających ludzkie możliwości (a sam na początku skarcił człowieka, że ten chciał być wszechmogący). Gdyby się narodził losowo, to może by był bity przez ojca i zgwałcony przez kolegę tatusia, a ponadto bez hokus pokus woda wino itp. to nie uczyniłby spektaklu pt "świadectwo". A niestety bydlaki duszpasterskie dociskają właśnie autentycznych ludzi (a nie jakichś półbożków), że mają być jak uuu Jeżuuu!!! Budowanie dogmatycznych wyższych piedestałów, aby móc z nich pluć na ludzi... - ciekawa sprawa dla alchemii wpływu na ludzką psychikę.

rebeliant 23.05.2021, 13:53

O ile na dogmat można narobić, to na fakty, których nie trzeba przyjmować dogmatycznie usmarować się nie da. A jednymi z faktów jest to, że z punktu widzenia dogmatycznych wymysłów depcze się ludzką naturę i na chama wciska się ludziom "grzech" (ciemnotę - czyli nieokreślone winy (przykład określonej: Jaś pobił Stasia)). Faktu "chłostania" ludzi z piedestału dogmatycznego "dziewiczego narodzenia" nie da się obs...rać - bo to już jest faktem. Swoją drogą... śmiało można wyrzucić bycie autentycznym człowiekiem półbożka zwanego zbawicielem. Kłania się tutaj jeszcze jedna przesłanka do namysłu, otóż: czy wymienione powyżej "cuda" woda wino itp. nadal pozostają cudami z punktu widzenia istoty wszechmogącej ? I na koniec: dzieci owszem należy uczyć o systemie moralności pochodzącej z Bliskiego Wschodu, ale nie należy ich nap...yerdalać Biblią po głowach. Rzetelnie i solidnie dostrzegalnej rzeczywistości należy uczyć wzrastających ludzi, a ci jeśli będą chcieć chwycić rozmyślań o rzeczach niewidzialnych, to niech sami to czynią.

ryszard 23.05.2021, 12:36

Po co te pseudo filozoficzno- teologiczne wygibasy, skoro prawda w świetle współczesnej nauki jest prosta i oczywista. W końcu wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi. I to nie w żadnej religijnej przenośni tylko dosłownie, każdy z nas to odrębnie program systemu zapisany w genach na chemicznych nośnikach. Żeby taki zapis (setki miliony zależności) powstał, potrzebna jest wiedza absolutna przekraczająca "tysiąckrotnie" wiedzę wszystkich razem wziętych najwybitniejszych uczonych od początku świata.Dzisiaj tylko ciemnogród do n-tej potęgi może wierzyć, że te programy genetyczne napisały się same w wyniku ewolucji. Fizyka kwantowa dowodzi z kolei, że wszechświat nie "tworzył się wg. określonych reguł fizyki, tylko reguły fizyki były tworzone aby powstał wszechświat taki właśnie a nie inny.Trzeba choć trochę używać rozumu, choć to zawsze wymaga wysiłku, łatwiej więc jest wierzyć w bajkowe cuda wielkiego wybuchu, który nas z nicości wywołał jak to robi Środa.

Kliencie Frondy "dyskutując" z Po11 ... 23.05.2021, 12:29

Zapraszam do mojego fajsbuka a znajdziesz tam porno jak: bombardowanie Strefy Gaza bombami fosforowymi i cluster bombami. Zobaczysz jak barbarzyńska zaraza palestyńska wylatuje w powietrze, jak palestyńskie dzieciaki wylatują w powietrze, które już nie będą jihad. A wielki Izrael i tak ch uj strzeli i tak ... Bomba demograficzna Arabów już tyka! - - - - - - A tak ogólnie to zobaczysz mnie jak rucham naszą domową kozę.

Zarabiaj nawet 300 dol w dzien w 5 kroków 23.05.2021, 12:19

Bitcoin Time jest to platforma działająca na rynku od dwóch lat. Gdy platforma dostała mnóstwo pozytywnych opinii od partnerów z zagranicy, została także wprowadzona do Polski, gdzie teraz cieszy się ogromną popularnością i zdobyła uznanie wśród ogromnej liczne klientów. Platforma przeważa nad konkurencja tym, że jest przejrzysta.Platforma Bitcoin Time posiada wszystkie funkcje wyprzedając konkurencje i w ten sposób umożliwia zarobek każdemu początkującemu traderowi, jak i profesjonaliście. Jeśli jesteś klientem platformy Bitcoin Time to zyskujesz dostęp do: - Stałej pomocy z naszej strony 24/7 - Darmowego wsparcia i pomocy Twojego brokera - Platformy, która jest bardzo łatwa w obsłudze - Renomowanej platformy Mało tego, otrzymasz także dostęp do materiałów edukacyjnych, które pokażą Ci jak zacząć zarabiać, dodatkowo otrzymasz oprogramowanie autotradingowe, a także pomoc naszego profesjonalnego zespołu po stronie systemu, i Twojego brokera.Handlowanie kryptowalutami nigdy nie było tak proste! Wystarczy ustawić oprogramowanie, które zacznie dla nas zarabiać pieniądze przez cały czas. Zacznij zarabiać --> http://bitcointime.com.pl

Kliencie Frondy "dyskutując" z Po11 ... 23.05.2021, 11:57

𝐓𝐚𝐤 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐬𝐳 𝐤𝐭𝐨 𝐣𝐞𝐬𝐭 "𝐧𝐚 𝐥𝐢𝐧𝐢𝐢". . . . . . . . . . . . 𝐏𝐨𝟏𝟏... to "prof. dr" Jan Hertrich-Woleński PATO-HEJTER już w swojej "karierze" wystąpił w następujących odsłonach: "Polak z RPA" jako vandermerwe a obecnie Marian W.O - - - - "Niemiec" jako ThomaszNiemiec a obecnie tylko Thomas (Z zadziwiającą dobrą polszczyzną! Gorzej z "niemieckim") - - - - - jest też "Polakiem z USA" w GW jako cmok_wawelski, był "kotem Mordechajem" z Anglii a jużci, "literatą" jako Teodor Parnicki, ale najbardziej prawdziwą postać blogowa i szczerość prezentuje się jako "radzilowJedwabne - lelek3333". HEJT z najwyższej półki! To tylko kilka przykładów! - - - - - - - - - - - - "prof. dr" Jan Hertrich-Woleński PATO-HEJTER - - - - Pathetic old fuck!

Po 11 ... 23.05.2021, 11:40

Jest jedna religia wyznawana przez inteligentnych ludzi. To oczywiście Pastafarianizm.

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 23.05.2021, 11:32

inteligentny katolik! buhaha... krwa dobre!

Anonim 23.05.2021, 11:32

A co to znaczy?

Anonim 23.05.2021, 11:30

Bullshit

Polecane

Czytaj dalej