Pierwszym człowiekiem, który nie umarł, był Henoch, wspomniany w Księdze Rodzaju. „Gdy Jered miał sto sześćdziesiąt dwa lata, urodził mu się syn Henoch. A po urodzeniu się Henocha Jered żył osiemset lat i miał synów i córki. Jered przeżył ogółem dziewięćset sześćdziesiąt dwa lata, i umarł. Gdy Henoch miał sześćdziesiąt pięć lat, urodził mu się syn Metuszelach. Henoch po urodzeniu się Metuszelacha żył w przyjaźni z Bogiem trzysta lat i miał synów i córki. Ogólna liczba lat życia Henocha: trzysta sześćdziesiąt pięć. Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg.” (Rdz. 5,18-24). O Henochu wspomina też Księga Syracha, ukazując go jako jedną z chwalebnych postaci w historii ludzkości. „Henoch podobał się Panu i został przeniesiony jako przykład nawrócenia dla pokoleń.” (Syr. 44,16)
Prorok Eliasz, jest tą drugą osobą, o której uważa się, że została wzięta do Nieba. Jego historię znamy z obszernego opisu pierwszej i drugiej Księgi Królewskiej. Historia proroka Eliasza wygląda bardzo wiarygodnie, wiemy że działał za rządów królów Achaba (874-853) i Ochozjasza (853-852). Eliasz, miał swojego ucznia Elizeusza, który był jego następcą. „Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto [zjawił się] wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios. Elizeusz zaś patrzał i wołał: "Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze". I już go więcej nie ujrzał. (2 Kr.2)
Wzięcie Eliasza do Nieba, w sensie duchowym, ukazuje nam wzór modlitwy, która nas wznosi do Boga. Symbolem modlitwy jest także góra Karmel, w której jaskiniach mieszkał i modlił się Eliasz. Do modlitwy Eliasza odwołuje się także wielokrotnie duchowość karmelitańska św. Teresy z Avila i św. Jana od Krzyża.
„Zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego (nr 61), "patriarchowie i prorocy oraz inne postacie Starego Testamentu byli i zawsze będą czczeni jako święci we wszystkich tradycjach liturgicznych Kościoła". Najbardziej znanymi postaciami Starego Testamentu, uznawanymi za osoby święte, są - oprócz Eliasza - także Abraham, Mojżesz, Dawid i Elizeusz, ponadto często również Adam i Ewa.” (brewiarz.katolik.pl)
Maria Patynowska
Komentarze
12 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
pani Marysi za te "repasty" jej dawnych tekstów sprzed dekady? http://www.fronda.pl/a/o-ludziach-ktorzy-nie-umarli-lecz-zostali-porwani-do-nieba,29592.html
u nas jarka z tuskiem i capierzastym mogłoby niebo sobie porwać
Ale w orędziach do kogo?!!! (nazwisko). Bo chcę sprawdzić osobiście.
miał sto sześćdziesiąt dwa lata, urodził mu się syn Henoch. A po urodzeniu się Henocha Jered żył osiemset lat i miał synów i córki. Jered przeżył ogółem dziewięćset sześćdziesiąt dwa lata, i umarł. Gdy Henoch miał sześćdziesiąt pięć lat.................jacy dokładni , mieli jakiś dostęp do archiwów ?? co to sie w tych zydoskich myckach poroiło
Można wierzyć we wszystko: w zielone smoki i w Światowida. Problem polega tylko na tym, by ci, którzy w coś wierzą, nie traktowali swojej wiary jak wiedzy, a zwłaszcza by nie legitymizowali nią działań ograniczających wolność, wiarę i wiedzę innych.
a jak było z Mojżeszem? wszedł na górę i już nie zszedł bo zabrał go Bóg
Oni pojawia sie takze na ziemii przed Paruzja.
Nie ośmieszaj się, bo sam bluzgasz katolickim jadem, wyzywając innych od debili. Niczym się od nich nie różnisz. Taka prawda.
Pan Jezus w Orędziach Ostrzeżenie przestrzegał przed TRUJĄCYMI SZCZEPIENIAMI i je przepowiedział 17.06.2012r. tak samo jak przepowiedział obalenie Benedykta XVI i ustanowienie Fałszywego Proroka ........... ,,Moja droga umiłowana córko, plany masońskich grup przejęcia światowych walut są coraz bliższe ukończenia. Ich nikczemne plany obejmują również nowe globalne szczepienia, które spowodują choroby na całym świecie, wywołujące cierpienia na skalę nie widzianą nigdy wcześniej. Unikajcie takiego nagle ogłoszonego globalnego szczepienia ponieważ będzie was ono ZABIJAĆ.......''
"Porwani do Nieba". Można to wierzyć, można wątpić. To jest wolny kraj, nie islam. Jedno jest pewne: Anonim, Po 11... i reszta tej bandy bluzną jadem... Pozostaje niezgłębioną zagadką wszechczasów, dlaczego zarząd Frondy toleruje tych debili i nie wycina ich pełnego nienawiści bełkotu. Podejrzewam, że albo jest przez nich szantażowany, albo ma z nimi cichą umowę.
Pani Patynowska znana jest z ośmieszania religii. Nie pierwszy i nie ostatni raz pisze bzdury.
Porwani do nieba...dlaczego Fronda ośmiesza religie katolicką?