Dominikanin o. Maciej Zięba nie chce już kierować ECS. Oficjalną przyczyną jest brak porozumienia z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem co do strategii funkcjonowania instytucji.
- Muszę podopinać zaczęte już projekty – powiedział zakonnik, odnosząc się do pytania o datę rezygnacji. Dodał jednak, że decyzja jest nieodwołalna. - W dalszej perspektywie w sytuacji pewnego napięcia, kierowanie i zarządzanie zespołem wydaje mi się bezsensowne – stwierdził.
Z jego dotychczasowej pracy nie jest zadowolony prezydent Paweł Adamowicz, który powołał go na to stanowisko w 2007 roku. Zarzuca mu przede wszystkim złą organizację 30-lecia założenia „Solidarności” i klapę, jaką okazało się okolicznościowe widowisko, które kosztowało 8 mln złotych.
sks/TVN24.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.