Wiadomości

Obama z Turcji na czele niemieckich Zielonych

Nowy przywódca czwartej siły politycznej Niemiec jest potomkiem tureckich imigrantów. Cem Özdemir jest przez niektóre media kreowany na niemieckiego Obamę, ale sam mówi o sobie, że jest "Szwabem z Anatolii". Jego wybór to nie przypadek. Zieloni nie ukrywają, że chcą dzięki temu zostać najsilniejszą partią reprezentującą ludność o imigracyjnych korzeniach - dotyczy to co szóstego obywatela Niemiec i ma zapewnićpartii powrót do władzy, u której byli ostatnio przez kilka lat razem z SPD.

2 min czytania
Obama z Turcji na czele niemieckich Zielonych
Obama z Turcji na czele niemieckich Zielonych

Mówi o sobie, że jest "kulturowym muzułmaninem" i "Szwabem z Anatolii". Media widzą w nim niemieckiego Obamę, który przyciągnie głosy mniejszości i zapewni radykalnej lewicy powrót na rządowe salony. Cem Özdemir został nowym szefem Zielonych.
Cem Özdemir - pragmatyk, czy jednak radykał?

Nowy przywódca czwartej siły politycznej Niemiec jest potomkiem tureckich imigrantów. Cem Özdemir jest przez niektóre media kreowany na niemieckiego Obamę, ale sam mówi o sobie, że jest "Szwabem z Anatolii". Jego wybór to nie przypadek. Zieloni nie ukrywają, że chcą dzięki temu zostać najsilniejszą partią reprezentującą ludność o imigracyjnych korzeniach - dotyczy to co szóstego obywatela Niemiec i ma zapewnićpartii powrót do władzy, u której byli ostatnio przez kilka lat razem z SPD.

– Chcę walczyć o społeczeństwo, które gotowe jest zaakceptować każdego bez względu na to, skąd pochodzi, czy jego przodkowie przybyli z Azerbejdżanu czy Anatolii, czy też walczyli z Rzymianami w Lesie Teutoburskim – powiedział Cem Özdemir na zjeździe Zielonych. Ma ogromny kredyt zaufania działaczy Zielonych - otrzymał prawie 80 procent głosów w wyborach na przewodniczącego.

Współprzewodniczącą została ponownie Claudia Roth, weteranka ruchu Zielonych. Dwuosobowe kierownictwo jest tradycją w partii, która podkreśla przywiązanie do koncepcji społeczeństwa wielokulturowego, nie zapominając przy tym o „ekologicznych” korzeniach.

Özdemir urodził się w 1965 roku w Szwabii (land Badenia-Wirtembergia), gdzie osiedlili się jego rodzice, tureccy gastarbeiterzy. Od ponad 20 lat jest członkiem partii Zielonych. Miał 28 lat, gdy dostał się do Bundestagu. Musiał się z nim pożegnać oskarżany o przyjęcie podejrzanej pożyczki od lobbysty, ale nie przeszkodziło mu to zdobyć mandat posła do Parlamentu Europejskiego. Teraz wraca do Niemiec, a partia pod jego rządami ma obrać kurs na pragmatyzm.

– Jestem kulturowym muzułmaninem – mówi o sobie Özdemir, akcentując w ten sposób dystans do islamu. W meczecie bywa rzadko. Dla Niemców jest przedstawicielem oświeconego islamu, którego rozwój chętnie widzieliby w swym kraju. Dla mieszkających w Niemczech Turków stanowi symbol sukcesu. Ale nie może liczyć na sympatię islamskich konserwatystów. Jego partia walczy o równouprawnienie kobiet, wcześniej wywalczyła rejestrowane związki partnerskie homoseksualistów.

ACz, Rzeczpospolita

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej