Działając na wniosek Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził trzecią już w tym roku zmianę taryfy. Wiązać się to będzie z podwyżką ceny paliw gazowych o 7,4 proc.
Taryfa obowiązywać będzie od początku października i potrwa aż do końca roku. Zmiana dotknie jedynie gospodarstw domowych. Jest to jedyny przypadek, w którym zmiana taryfy wymaga zatwierdzenia przez URE.
Powód kolejnej już zmiany taryfy to stale rosnąca cena gazu na Towarowej Giełdzie Energii. Giełda ta jest podstawowym źródłem pozyskiwania gazu przez PGNiG Obrót Detaliczny.
- Po spadkach cen gazu na TGE w 2020 r., której towarzyszyły spadki cen w taryfach PGNiG OD, od początku bieżącego roku do teraz notowania gazu wzrosły nawet o 234 proc. Zauważalny jest również znaczny wzrost cen gazu od lipca do teraz - czytamy w specjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie URE.
Poprzednie zmiany taryfy zostały zatwierdzone przez URE w kwietniu i lipcu bieżącego roku.
jkg/rp
Komentarze
16 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Grigorij Baraun z Konfe, pewnie teraz zagrozi śmiercią Gazownictwu... :)
Kremlo Konfe i Volks POskrecani oraz ich trolle ...haha, już sie zapłakują... Poezja... :)
ekonomia i bolszewia z pis, to sie musi skonczyć katastrofą
że cena na Zyklon B pozostanie niezmienna!
Pisowcy przystępują do gruntowniejszego okradania Polaków. No cóż, sami Polacy chcą być biedni i goleni.
Brawo PIS
kacapie
podejrzewam,że znowu tym razem do usa wysłali naszego niezrównanego negocjatora od gazu wieśniaka pawlaka generała strażackiego
tymi oscypkami mnie przekonałeś ,ale zapomniałes o pierogach ruskich
...o kolejny punkt procentowy. Albo o dwa.
Nigdy nie mowi sie nigdy. PISiory powiedzialy ze nigdy nie kupia gazu ani szczepionek od ruskich
PiSowskie ekonomidioty wpędziły Polskę w kupowanie najdroższego na świecie gazu. W USA, gdzie jako gaz rurociągiem dociera do terminalu w porcie załadunkowym. Tam trzeba go skroplić i wpompować na statek. To jest proces za który płaci Polska. Potem płynie przez 10.000 (dziesięć tysięcy) kilometrów do portu w Polsce. I nie jest to fracht darmowy. Płaci za niego Polska. W polskim porcie ciecz zostaje ponownie zamieniona w postać gazową. Ten proces też jest płatny. Płaci za niego Polska. Cała Europa kupuje zdecydowana większość gazu wprost z rurociągów, unikając kosztów podwójnej zmiany stanu skupienia i transoceanicznego transportu. Niedługo Polska PiSocjalistów katolickich będzie kupować od amerykańskich żydków jabłka, buraki, jajka, kiełbasę zwyczajną, oscypki i miód z Podlasia.
tu jest wasza gwiazda https://www.youtube.com/watch?v=tX6uQsyPM7E
Uffff....na szczęście cena lokomotyw się nie zmieniła....
Na szczęście pisowskie podwyżki nie dotyczą wszystkich towarów. Np. nie dotyczą tych towarów, które już je mamy ... w lodówce, w szafie, w garażu. Nie zapominajmy o tym.
Trzeba kupić gumowce, bo już brodzimy w dobrobycie - Wolska to cudowny kraj ....