Wiadomości

Odlot! Feministki skrzykują się na powitanie Trumpa. 'Nie cofniemy się ani na krok przed patriarchalną przemocą'!

Polskie feministki znów planują się ośmieszać. Tym razem przywitają prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Zamierzają zrobić to w kostiumach inspirowanych powieścią Margaret Atwood "Opowieść podręcznej".

3 min czytania
screenshot Youtube
screenshot Youtube

Polskie feministki znów planują się ośmieszać. Tym razem przywitają prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Zamierzają zrobić to w kostiumach inspirowanych powieścią Margaret Atwood "Opowieść podręcznej".

Kobiety Partii Razem zapraszają na wydarzenie "Podręczne witają Trumpa. Wspólne przygotowywanie kostiumów". 

"Już niebawem, 5-6 lipca Polskę odwiedzi prezydent Stanów Zjednoczonych – Donald Trump. Polski rząd obiecał przywitać go z otwartymi ramionami. My, polskie kobiety, mamy jednak nieco inny pomysł na to, jak przywitać tego “naczelnego seksistę wolnego świata”. Jako partia Razem zapraszamy wszystkie osoby do wspólnego demonstrowania."-czytamy na stronie wydarzenia na Facebooku. pytanie, czy w końcu jako "my, polskie kobiety", czy "jako partia Razem", bo do feministek jak widać nadal nie dociera, że nie wszystkie polskie kobiety podzielają ich chore i zwyczajnie głupie postulaty i nie życzą sobie, by te panie wypowiadały się w ich imieniu. Niemniej, kobiety partii Razem zamierzają na przyjazd prezydenta Trumpa przygotować sobie odpowiednie ich zdaniem kostiumy. Będą to czerwone peleryny i czepki. Taki strój jest wzorowany na ubraniach kobiet w powieści Margaret Atwood, "Opowieść podręcznej". 

"Opowieść podręcznej" to wizja przyszłości, w której pełnię władzy przejęli religijni fundamentaliści. Porządek społeczny, który wprowadzają, opiera się na pełnym podporządkowaniu kobiet, które zostają sprowadzone do roli służących oraz bezosobowych tub do rodzenia dzieci."- piszą organizatorki.

Dalej następuje już zupełny odlot:

"Powieść i serial zostały pomyślane jako ostrzeżenie - ostrzeżenie które wybrzmiewa i rezonuje w nas wszystkich zwłaszcza teraz, kiedy niesione wyborczymi zwycięstwami i falą nacjonalizmów prawicowe organizacje przypuszczają zmasowany atak na prawa kobiet. Wybór Donalda Trumpa - człowieka, który opowiada o “łapaniu za cipki” i “krwawieniu nie wiadomo skąd” - na fotel prezydenta USA to cios dla postępu, jaki dokonał się przez ostatnie dekady pod względem wyrównywania szans oraz praw i wolności reprodukcyjnej kobiet. Najmniej popularny prezydent USA w historii, seksista, szowinista i mizogin znany z przemocowych zachowań, niewybrednych żartów i pogardy wobec kobiet ma zjawić się w naszym kraju w glorii i chwale, jako wyczekiwany gość."

"To prawda – czekamy na niego. Zwłaszcza my, polskie kobiety, czekamy na niego niecierpliwie. Czekamy, by mógł usłyszeć nasz głos - głos gniewu i złości. Głos tysięcy kobiecych gardeł, które silne międzyludzką solidarnością nie dadzą się wsadzić z powrotem pod patriarchalny but. Nie pozwolą sobą pogardzać."-co do tych tysięcy to zapewne Panie się przeliczyły... Tak jak przeliczają się notorycznie z wyrażeniem "My, polskie kobiety".

Apogeum odlotu następuje jednak pod koniec. 

"Nie cofniemy się – ani na krok. Ani przed Donaldem Trumpem, ani przed patriarchalną przemocą rządów PiS. Będziemy walczyć, będziemy współdecydować. Nie będziemy waszymi podręcznymi!

Donaldzie Trump – nie jesteś tu mile widziany. Nie witamy w Polsce!"

Błagamy, niech Panie nie zabierają tylko tych idiotycznych transparentów z macicami. A może lepiej spożytkują Panie swój czas i energię, udając się pod ambasadę Arabii Saudyjskiej?

JJ/Facebook, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej