Wiara

Odmawiaj go często! Różaniec ratuje przed piekłem

Pewien pobożny kapłan opowiada następujące zdarzenie.

2 min czytania
Fot. via: Pixabay
Fot. via: Pixabay

Pewien pobożny kapłan opowiada następujące zdarzenie.

Raz wieczór w r. 1856 zawołano mię do chorej. Skoro tylko usłyszałem dokąd mam zdążać, smutek i odraza napełniły moje serce, bo gdyby nie święta powinność mojego stanu, nigdy bym nie przestąpił progu tej lekkomyślnej a znanej z gorszącego życia dziewczyny. Skoro przybyłem do umierającej, zobaczyłem wprawdzie oznaki skruchy, lecz chora tak zawikłanie wszystko mówiła, że tylko z trudnością udało mi się nakłonić ją do spowiedzi.

Odwiedziłem ją jeszcze kilka razy, aż pewnego dnia nadchodzą już ostatnie chwile, chora rozpoczyna konać. Twarz jej zsiniała, oczy w słup, włosy stanęły jej na głowie a z ust tylko te słowa wyrzekła:

– Jestem potępiona, potępiona na wieki!

Zbladłem i ja i obecni, ale mówię przecież do niej:

– Mówże choć: Jezus, Maryja!

Lecz ona na to:

– Ach gdybym to mogła, byłabym uratowaną.

I w tejże chwili jakby się przed kimś obronić chciała, rękami zaczyna wywijać i krzyczeć:

– Już mię szatani zabierają.

Łzy mi stanęły w oczach i myślałem jakby jej dopomóc. Kropię wodą święconą, nic nie pomaga. Nareszcie padam na kolana i razem z obecnymi rozpoczynam różaniec. Wtem chora uspokoiła się. Widząc, że to pomaga, modlimy się coraz goręcej. Po różańcu idę do chorej i pytam się:

– Czyś spokojniejsza?

– Tak Ojcze, odrzekła.

– Mówże więc ze mną: Jezus.

A ona po cichu odpowiada:

– Maryja.

Pytam:

– Więc czy już cię szatani opuścili?

Odpowiada, potakując.

Wtenczas jeszcze modlimy się dalej, a chora już w ostatnim osłabieniu powtarza ciągle:

– Jezus, Maryja.

Wkrótce spokojnie umarła.

Przykład ten uczy nas, jak źle jest nawrócenie odkładać na ostatnią chwilę życia i jak zbawienną jest rzeczą przy umierających odmawiać różaniec, który nawet w ostatniej chwili może wyratować od pewnej zguby na wieki.

Za Przyczyną Maryi. Przykłady opieki Królowej Różańca św., Przedruk z roczników Róży Duchownej (1898 – 1925), redagował O. Teodor Jakób Naleśniak św. Teologii Lektor Zakonu Kaznodziejskiego. Tom II. (Przykłady na październik). Lwów. Wydawnictwo OO. Dominikanów. 1927, ss. 271-272.

Komentarze

8 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Anonim 17.01.2021, 12:27

A Bóg nie ma u Was już nic do roboty? Nie wolno traktować różańca jak amuletu! /stp

Anonim 16.01.2021, 13:52

Różaniec to codzienna medytacja Pisma Świętego ,zbliża do Boga ,pomaga żyć wiarą i przez to chroni od piekła ,a nie jako przedmiot .

POL 16.01.2021, 12:15

RÓŻNIEC TO POTĘGA.

sp 16.01.2021, 09:02

Chcę podziękować Frondzie, bo wierzcie lub nie, ale zmotywowaliście mnie do odmawiania Różańca

Anonim 16.01.2021, 08:16

Różaniec chroni od piekła? Naprawdę? Myślałem dotąd, że Bóg, że jego łaska i wysiłek człowieka. Czy coś się zmieniło?/stp

stan1 16.01.2021, 07:58

Jak mnie szatan często atakuje w nocy to wołam Jezu ratuj przed złem,i szatan odchodzi bo panicznie boi się imienia Jezus.Szatan nie atakuje tych którzy są pod jego wpływem tylko ludzi wierzących.

Po 11 ... 16.01.2021, 07:57

A może być subha?

Kabaret 16.01.2021, 07:53

Właśnie leci kabarecik...

Polecane

Czytaj dalej