Wiara

Odpowiednia pora na Dobrą Nowinę. Rozważanie na V niedzielę zwykłą

W naszym planowaniu mamy pewne stałe punkty, które realizujemy o określonej porze. Czas pracy lub nauki wytycza godziny pozostałych zadań. To pory posiłków czas odpoczynku i pasji, czas dla rodziny i znajomych, czas na osobistą relację z Bogiem na modlitwie.

1 min czytania
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com

W naszym planowaniu mamy pewne stałe punkty, które realizujemy o określonej porze. Czas pracy lub nauki wytycza godziny pozostałych zadań. To pory posiłków czas odpoczynku i pasji, czas dla rodziny i znajomych, czas na osobistą relację z Bogiem na modlitwie.

Od dziecka wiemy, że powinnością każdego katolika jest codzienna modlitwa. Zazwyczaj skupiamy się na tej porannej i wieczornej, bo ona otacza klamrą cały nasz dzień, ale warto przy podejmowaniu swoich obowiązków pamiętać, choćby przez akty strzeliste, o obecności Pana obok nas.

Po dniu głoszenia i czynienia cudów, przyszła pora na odpoczynek. Nie wiemy, ile mógł trwać skoro nasz Mistrz jeszcze przed wschodem słońca wyrusza na pustkowie, aby się modlić. Wiedział doskonale, że z rozmowy z Ojcem będzie miał siłę zarówno do głoszenia Dobrej Nowiny, jak i czynienia znaków, na potwierdzenie swoich słów.

Ks. Robert Młynarczyk | Archidiecezja Krakowska

mp/diecezja.pl

Komentarze

3 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

talihta 07.02.2021, 13:44

kretyn kut.s polski pierwszy czyta słowo boże bravo !!!!!

Andrzej 07.02.2021, 10:56

To porozmawiaj z krzesłem i nie zabieraj głosu w zagadnieniach których nie pojmujesz przypomnij sobie że :" milczenie jest złotem"

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 07.02.2021, 07:32

rozmowy z Ojcem... co za pyerdolenie! te śmieszne modlitwy to jak rzucanie grochem o ścianę! równie dobrze można "rozmawiać" z krzesłem...

Polecane

Czytaj dalej