Aborcjonista z Florydy musi zapłacić 36 milionów dolarów odszkodowania dziecku, które przetrwało aborcję, którą wykonywał. James Pendergraft uruchomił niedawno stronę internetową, na której opisuje z detalami jak wygląda zamordowanie dziecka nienarodzonego po 24 tygodniu ciąży.

Pendergraft jest właścicielem sieci klinik aborcyjnych na Florydzie, które zajmują się wykonywaniem aborcji w po 24 tygodniu ciąży. Już w przeszłości zabierano mu licencje za wykonywanie nielegalnych późnych aborcji. Został również ukarany za składanie fałszywych zeznań w sprawie rzekomych gróźb działaczy pro-life. Założył on niedawno stronę internetową LateTermAbortion.net, gdzie opisuje w detalach jak wygląda „zabieg”. Na stronie możemy przeczytać o igle, która wchodzi w serduszko dziecka i truciznach jakie są do tego używane.
W tym tygodniu aborcjonista został uznany winnym w procesie jaki mu wytoczyła córka Carol Howard, która do końca życia będzie wymagała lekarskiej terapii po tym jak przeżyła aborcję w 2001 roku. Teraz 10 letnia dziewczynka ma liczne urazy, które uniemożliwiają jej normalną egzystencje. Jej lewa część ciała jest sparaliżowana, ma zniszczony mózg i płuca oraz cierpi na wiele innych przypadłości. Matka dziewczynki zdecydowała się ją zabić gdy była w 22 tygodniu ciąży. Dziewczynka miała skończyć swój żywot w toalecie. Zamiast tego matka po 12 godzinach prób zabicia dziecka ( zdenerwowana, że cały proces trwa tak długo), udała się do szpitala, gdzie niespodziewanie ją urodziła.
Z wyroku cieszy się Kelly Clinger, była pracownica Planned Parenthood, która teraz walczy z aborcją. Uważa ona ,że Pendergraft po latach zabijania dzieci w końcu został ukarany jednak dodaje, że „Pendergraft jest człowiekiem, który bez licencji wciąż zarabia ogromne pieniądze za zabijanie dzieci nienarodzonych. Modlę się by ten wyrok zrujnował Pendergrafta i zakończył żywot jego imperium.”
Ł.A/LifeNews
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.