Wiadomości

Monika, "kociak" Donalda i PO

Internauci są jednak oburzeni.

1 min czytania
fot. Facebook
fot. Facebook

Internauci są jednak oburzeni.

„Minęła się pani z powołaniem. Dziennikarz nie znaczy maskotka władzy” – pisze jeden ze zdegustowanych komentatorów. Inny użytkownik Facebooka wyrokuje, że to koniec wolnych mediów.

Trudno się nie zgodzić z tymi komentarzami. Tym bardziej, że tyczą się one osoby, która długo próbowała odgrywać rolę „bezstronnej i niezaangażowanej” dziennikarki. I taką opinią nadal cieszy się w mainstreamowych mediach.

ed/Facebook

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej