Wiadomości

Opary absurdu! Wdowa po Kiszczaku: Mój mąż broniłby Wałęsy

Lech Wałęsa znienawidził Czesława Kiszczaka odkąd wdowa po zmarłym architekcie stanu wojennego "pochwaliła" się teczkami tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Bolek".

2 min czytania
Zdj. wikimedia commons, domena publiczna, screen youtube
Zdj. wikimedia commons, domena publiczna, screen youtube

Lech Wałęsa znienawidził Czesława Kiszczaka odkąd wdowa po zmarłym architekcie stanu wojennego "pochwaliła" się teczkami tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Bolek".

Ostatnio nad Wałęsą zebrały się czarne chmury, ponieważ IPN, na polecenie ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, wszczął przeciwko niemu postępowanie karne. Chodzi o wypowiedzi Wałęsy, podważające autentyczność teczek znalezionych w willi Czesława Kiszczaka.

Odkąd ujawniono teczki, były prezydent oskarża Kiszczaka o zdradę i podkreśla, że byłemu szefowi MSW nie odpowiadała jego działalność opozycyjna, dlatego czyhał na jego życie. Wałęsa twierdził również, że Maria Kiszczak szantażuje go teczkami, ponieważ ma problemy finansowe i IPN dobrze jej za to zapłacił. W swoim najnowszym felietonie na łamach "Gazety Wyborczej" Lecha Wałęsy rozpaczliwie broni Monika Olejnik, zbulwersowana słowami posła PiS, Janusza Śniadka. Z felietonu Olejnik można odczytać, że kiedyś Wałęsę gnębili komuniści, a dziś czyni to PiS. 

Byłego prezydenta broni nie tylko Monika Olejnik. W przypadku Olejnik może to być zresztą zupełnie zrozumiałe, zważywszy na poglądy dziennikarki. Jednak fakt, że w obronie Wałęsy staje... wdowa po Czesławie Kiszczaku i sposób, w jaki to robi, jwydaje się dość kłopotliwy dla byłego lidera "Solidarności". 

"Gdyby Czesław Kiszczak żył, broniłby Lecha Wałęsy."- twierdzi wdowa po premierze PRL. Samo to brzmi cokolwiek ciekawie, najlepszy fragment jest jednak dalej. 

"Mój mąż znał Wałęsę. Kiszczak był twórcą zmian po 1989 roku, bohaterem i patriotą i razem z Wałęsą zmienił Polskę. Myślę, że mój mąż na pewno nie byłby za tym, aby dziś ścigać Wałęsę, ale apelowałby o to, by zostawić go w spokoju"- powiedziała Maria Teresa Kiszczak w rozmowie z "Super Expressem". 

Postać Lecha Wałęsy zaczynają zasnuwać opary absurdu. Nie wiadomo, czy takie wsparcie ze strony Kiszczakowej go ucieszy...

yenn/SE.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej