Sowiecki czynownik, a nie polski generał – tak określa gen. Wojciecha Jaruzelskiego Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Zwraca się też do prezydenta RP oraz marszałków Sejmu i Senatu o ukaranie go jako "zdrajcy Polski".
"Ponieważ nie zlustrowane sądy nie potrafią lub nie chcą go ukarać za przestępcze działania na szkodę Rzeczypospolitej w latach 1944-89, oczekujemy zdegradowania go do stopnia szeregowca i pozbawienia wszystkich polskich odznaczeń" – czytamy w piśmie do polskich władz. Członkowie grup kombatanckich i niepodległościowych swoje mocne słowa tłumaczą faktami.
"Już w marcu 1946 r. został agentem Informacji Wojskowej o pseudonimie "Wolski", pomagało mu to w bardzo szybkim awansie, usuwał z armii osoby pochodzenia żydowskiego, nakazał, by wojska ludowe wkroczyły do Czechosłowacji" – wyliczają krakowscy kombatanci. "Rosjanie nazywają takich ludzi skatina tj. bydlak" - piszą.
Podkreślają, że Jaruzelski wydał rozkaz, by wojsko strzelało do robotników na Wybrzeżu, a wszelkie niepodległościowe inicjatywy niszczył za pomocą służb specjalnych. "My, członkowie POKiN, znamy to wszystko i pamiętamy, dlatego też domagamy się elementarnej sprawiedliwości. Są wśród nas uczestnicy Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierze AK, NSZ i WiN, uczestnicy drugiej konspiracji i ruchów niepodległościowych z lat 1956-1989" – czytamy w liście.
Pismo skierowane do władz podpisali przewodniczący porozumienia organizacji niepodległościowych i kombatanckich w Krakowie Edward Jankowski i sekretarz porozumienia Stanisław Palczewski.
mm



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.