Ruch Szymona Hołowni zostawia w tyle Platformę Obywatelską w kolejnych sondażach, odbierając partii Borysa Budki pierwszeństwo po stronie opozycji. To rodzi napięcia pomiędzy Polską 2050 a Platformą. Teraz Hołownię atakuje szef klubu KO Cezary Tomczyk, który zarzuca politykowi kłamstwo. Chodzi o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji przewodniczącej Podkomisji ds. Monitorowania Wydatkowania Środków Unijnych.
Paulina Hennig-Kloska opuściła Koalicję Obywatelską, aby wstąpić do ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Wczoraj posłanka poinformowała, że na wniosek PO została odwołana z funkcji szefowej Podkomisji ds. Monitorowania Wydatkowania Środków Unijnych.
- „Zjednoczona opozycja w praktyce: dziś na wniosek PO odwołano mnie z funkcji przewodniczącej podkomisji do spraw monitorowania wydatkowania środków unijnych. Głosowanie w ostatniej chwili przełożono z 11:45 na 11:15, nie miałam okazji podziękować za współpracę. Zazdrość czy zemsta?”
- napisała wczoraj na Twitterze Paulina Hennig-Kloska.
Do sprawy w mocnych słowach odniósł się również Szymon Hołownia.
- „Zazdrość, zemsta i... głupota. A wydawałoby się, że taki mechanizm stosują wyłącznie niemiłościwie nam jeszcze przez chwilę panujący. Paulino, nie przejmuj się, w Polsce 2050 dobrze wiemy, co potrafisz”
- napisał.
Zazdrość, zemsta i... głupota. A wydawałoby się, że taki mechanizm stosują wyłącznie niemiłościwie nam jeszcze przez chwilę panujący. Paulino @hennigkloska nie przejmuj się, w @PL_2050 dobrze wiemy co potrafisz. https://t.co/yEqbyB69Ku
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) April 15, 2021
Na antenie Polsat News polityk stwierdził, że w tej sprawie Platforma Obywatelska doszło do porozumienia z Prawem i Sprawiedliwością.
- „Usunięcie Hennig-Kloski ze stanowiska w jednej z podkomisji było wynikiem dogadania się Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością. Te małe, złośliwe gesty to efekt myślenia antyobamicznego - no, we can't, kryzysu zaufania i sparaliżowania strachem”
- przekonywał.
Teraz na oskarżenia te odpowiada przewodniczący klubu KO.
- „Panie Szymonie, w Sejmie od 30 lat obowiązują zasady współpracy. Jedną z tych zasad są tak zwane parytety. Po co są parytety? Żeby zagwarantować prawa opozycji w Sejmie, w którym nie ma większości. Każdy dziennikarz polityczny w Polsce to wie. Nie warto kłamać. Pozdrawiam”
- napisał Cezary Tomczyk.
Panie Szymonie, w Sejmie od 30 lat obowiązują zasady współpracy. Jedną z tych zasad są tak zwane „parytety”. Po co są parytety? Żeby zagwarantować prawa opozycji w Sejmie, w którym nie ma większości. Każdy dziennikarz polityczny w Polsce to wie. Nie warto kłamać. Pozdrawiam. https://t.co/j2Br2lWATF
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) April 16, 2021
kak/tvp.info.pl, DoRzeczy.pl, Twitter
Komentarze
9 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
to jest kłótnia w rodzinie ,aby wyborcy pomyśleli , że 2050 to nowa jakość- wszystko po to by zbajerować wyborców i dalej robić ich w ch...-- człon tej partiI tworzą dawni członkowie PO
I Pan Tomczyk i Pan Hołownia równo powinni być POtraktowani.
Hołownia dzisiaj bez notebooka ani bez tornistra. Głupio wygląda. I nie płacze...
Jeden głupi, a drugi jeszcze głupszy. Kolejność nieistotna.
Raczej jesteś trollem pytanie ile bierzesz za obraźliwy wpis?
Tak znam cię, powiedz na jakiej stacji tankujesz? Mogę się założyć że to LUK-OIL.
Przyganiał kocioł garnkowi. PO oparte jest na kłamstwie. Oni cały czas zadają sobie pytanie: A co to jest prawda?
Cześć, jestem Anonim. Znacie mnie dobrze od dawna, tyle że pod różnymi nickami. Moje sympatie są ateistyczno-komunistyczno-masońskie. Słowem szatańskie. Dlatego nienawidzę Eucharystii, Krzyża i Różańca. Nienawidzę też katolickiej Polski – każde jej niepowodzenie wywołuje we mnie chwilową euforię i chęć spuszczenia nadmiaru jadu. Jestem wiernym potomkiem faryzeuszy – obłudnie „troszczę się” o dzieci zarzucając każdemu księdzu pedofilię. Religię przedstawiam jako bzdurną bajkę dla naiwnych „wymyśloną przez pasterzy 2000 lat temu”, zaś ateizm reklamuję jako „wolność” i „postęp”. Moją metodą jest kłamstwo, cynizm, wulgaryzmy, a także nachalna reklama aborcji i LGBT, czyli grzechów, które nawet w piekle budzą wstręt. A moim ostatecznym celem jest jak największa liczba potępionych na wieki.
Raczej GŁOWIZNA 2050