Rosja

Owsiannikowa: Nie wiem, co się ze mną stanie. Grozi mi nawet 10 lat więzienia

Rosyjska dziennikarka, która wczoraj zasłynęła tym, że podczas emisji na żywo programu w putinowskiej telewizji wbiegła na wizję i prezentowała przed kamerami transparent wzywający do zaprzestania rosyjskiej napaści na Ukrainę poinformowała, że przeszła ciężką noc i nie wie, jakie będą jej dalsze losy.

1 min czytania
Fot. Screenshot Twitter Nexta
Fot. Screenshot Twitter Nexta

Rosyjska dziennikarka, która wczoraj zasłynęła tym, że podczas emisji na żywo programu w putinowskiej telewizji wbiegła na wizję i prezentowała przed kamerami transparent wzywający do zaprzestania rosyjskiej napaści na Ukrainę poinformowała, że przeszła ciężką noc i nie wie, jakie będą jej dalsze losy.

Marina Owsiannikowa, pochodząca z rosyjsko-ukraińskiej rodziny, sama jeszcze jakiś czas temu pracowała dla państwowych, putinowskich mediów rosyjskich, czego dziś, jak przyznaje, bardzo się wstydzi. Wczoraj w akcie desperacji zdecydowała się na rozpaczliwy krok, wbiegając na wizję z transparentem wzywającym do zakończenia wojny na Ukrainie oraz alarmującym Rosjan, by nie wierzyli w propagandę putinowskich mediów.

„Po ciężkiej nocy zostałam zwolniona i umieszczona w areszcie domowym. Nie wiem, co się ze mną stanie w najbliższym czasie. Mój prawnik powiedział mi, że zgodnie z kodeksem karnym grozi mi odsiadka od pięciu do 10 lat. Nie żałuję” – napisała dziś w mediach społecznościowych Owsiannikowa.

 

ren/twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej