Wiadomości

Państwa palestyńskiego nie będzie. Wybory wygrał Netanjahu

Niewiele mniej mandatów zdobył jednak centrolewicowy Blok Syjonistyczny, którym kieruje Izaak Herzog. Według izraelskich komentatorów nie ma żadnej możliwości utworzenia dużej koalicji między ugrupowaniami Netanjahu i Herzoga.

1 min czytania
Benjamin Netanjahu, fot. YouTube
Benjamin Netanjahu, fot. YouTube

Niewiele mniej mandatów zdobył jednak centrolewicowy Blok Syjonistyczny, którym kieruje Izaak Herzog. Według izraelskich komentatorów nie ma żadnej możliwości utworzenia dużej koalicji między ugrupowaniami Netanjahu i Herzoga.

Obaj liderzy taką opcję odrzucają. Tymczasem do tego rozwiązania wzywa prezydent Reuwen Riwlin, przekonując, że tylko „rząd jedności” pozwoli zapobiec kolejnym przedterminowym wyborom. 

Na trzecim miejscu uplasowała się z Wspólna Lista Partii Arabskich, uzyskując 14 mandatów. Wielu Żydów uważa to za bardzo niebezpiecznee zjawisko, mogące zagrozić spójności państwa. Ponadto w Knesecie zasiądzie jeszcze szereg pomniejszych ugrupowań, które uzyskały od 11 do 4 mandatów. 

Benjamin Netanjahu, choć nie odniósł nad przeciwnikami druzgocącego zwycięstwa, i tak ma się z czego cieszyć. Będzie premierem Izraela już po raz czwarty z rzędu. Co więcej przedwyborcze sondaże wskazywały, że zarówno Likud jak i Blok Syjonistyczny otrzymają tyle samo głosów. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, kto rzeczywiście zwycięży. 

Według izraelskich komentatorów Netanjahu będzie bez wątpienia w stanie utworzyć silną, prawicową koalicję. Pozwoli mu to na kontynuowanie dotychczasowej polityki, nie przejmując się postulatami lewicy czy centrolewicy.

pac

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej