Wiadomości

Palikot przyznaje, że jego zmiana wizerunku to prowokacja

Zrobiłem dobry numer z tym przebraniem - mówi "Wprost" Janusz Palikot. Tłumaczy, że jego przemiana była happeningiem, który miał pokazać obłudę Jarosława Kaczyńskiego. - Pokazałem, na czym polega mechanizm przebrania, na co się ludzie nabierają - zdradza poseł PO.

1 min czytania
Palikot przyznaje, że jego zmiana wizerunku to prowokacja
Palikot przyznaje, że jego zmiana wizerunku to prowokacja

Zrobiłem dobry numer z tym przebraniem - mówi "Wprost" Janusz Palikot. Tłumaczy, że jego przemiana była happeningiem, który miał pokazać obłudę Jarosława Kaczyńskiego. - Pokazałem, na czym polega mechanizm przebrania, na co się ludzie nabierają - zdradza poseł PO.

 

Palikot tłumaczy w tygodniku, że dokładnie spełnił oczekiwania Polaków. – Włożyłem okulary, obciąłem włosy, powiedziałem: tamtego Palikota już nie ma - mówi o swojej przemianie skandalista z PO. Przekonuje, że chciał w ten sposób pokazać "obłudę Jarosława Kaczyńskiego". - Nie jest prawdą, iż ludzie się zmieniają na skutek nawet najbardziej tragicznych wydarzeń - twierdzi poseł znany z nazywania prezydenta Kaczyńskiego chamem i przyznaje, że ostatnie dwa miesiące po katastrofie w Smoleńsku to była dla niego "dobra szkoła jazdy".

Polityk wyznał, iż na nowe ubrania i okulary wydał "co najwyżej miesięczną pensję posła". Stwierdził także, iż noszenie okularów to był tylko zabieg marketingowy. - Jak już odegrają swoją rolę, to rozwalę je młotkiem - powiedział.

Ł.A./Onet.pl

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej