Sport

„Pana wypowiedź nadaje się do prokuratury”. Gorąco na pierwszej konferencji nowego selekcjonera

Ogłoszony dziś przez prezesa PZPN nowym selekcjonerem polskiej reprezentacji Czesław Michniewicz ma za sobą pierwszą konferencję prasową w nowej roli. Przejdzie ona z pewnością do historii, bo nigdy wcześniej na konferencji z udziałem trenera polskiej kadry nie pojawił się wątek korupcyjny.

2 min czytania
Fot. Screenshot YouTube Łączy nas piłka
Fot. Screenshot YouTube Łączy nas piłka

Ogłoszony dziś przez prezesa PZPN nowym selekcjonerem polskiej reprezentacji Czesław Michniewicz ma za sobą pierwszą konferencję prasową w nowej roli. Przejdzie ona z pewnością do historii, bo nigdy wcześniej na konferencji z udziałem trenera polskiej kadry nie pojawił się wątek korupcyjny.

Czesława Michniewicza łączyła dość bliska znajomość ze słynnym „Fryzjerem”, związanym z Amiką Wronki działaczem, skazanym na karę kilku lat więzienia za korupcję w polskim futbolu. W akcie oskarżenia „Fryzjera” uważanego za szefa polskiej futbolowej mafii, przewinęło się również nazwisko nowego selekcjonera polskiej kadry. Jak ustaliła prokuratura Michniewicz miał się w latach 2003-2005 łączyć się telefonicznie ze skorumpowanym działaczem aż 711 razy. Mimo, że szkoleniowiec sam zgłosił się do prokuratury, by złożyć zeznania i nigdy nie został o nic oskarżony, to jednak sprawa tych dziwnych, niewyjaśnionych połączeń do dziś kładzie się cieniem na jego udanej trenerskiej karierze.

I właśnie do tego wątku nawiązał podczas dzisiejszej konferencji jeden z dziennikarzy. Reakcja Michniewicza była jednak dość emocjonalna: „Pana wypowiedź nadaje się do prokuratury. I to Pan powinien być oskarżonym. Pan insynuuje, że uczestniczyłem w dwóch sprzedanych meczach. Nikt tego nie potwierdził. Pan stwierdza nieprawdę. Chcę skończyć ten temat raz na zawsze” – odpowiedział dziennikarzowi polski selekcjoner.

Michniewicz był też pytany o to, dlaczego jakiś czas temu zrezygnował z pracy z polską kadrą młodzieżową na rzecz prowadzenia Legii Warszawa, co przecież sytuuje jego postępowanie w okolicach postępku Paulo Sousy, który porzucił naszą dorosłą kadrę, na rzecz pracy z brazylijskim klubem Flamengo. Michniewicz zarzekał się jednak, że praca z pierwszą reprezentacją Polski zawsze była jego marzeniem i nie porzuciłby jej dla żadnej innej.

Nowy selekcjoner złożył też kilka ciekawych deklaracji, mówił m.in.: „Trener Sousa postawił na piłkarzy z klubów zagranicznych, ja chciałbym się otworzyć na Ekstraklasę, bo świetnie znam tych graczy”.

Czesław Michniewicz oświadczył też: „52 dni do meczu z Rosją to ciągle dużo. Już mam pewne założenia. Ponadto w tym tygodniu spotykam się z Robertem Lewandowskim, a wkrótce odwiedzę również innych liderów reprezentacji: Glika, Krychowiaka, Zielińskiego. Nie chcę nikogo pominąć”.

 

ren/twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej