Benedykt XVI opuszcza szpital. Ojciec Święty czuje się dobrze i uczy się funkcjonować z usztywnionym nadgarstkiem. Tak watykański rzecznik prasowy określił stan Papieża, który po wczorajszej operacji przebywa w swej alpejskiej rezydencji w Les Combes.
- Benedykt XVI uczy się życia z zablokowanym nadgarstkiem, co nie jest dla Papieża proste - powiedział AP Television NEW ks. Lombardi. - Papież nie może teraz pisać a bardzo mu na tym w tych dniach zależało. Benedykt XVI będzie musiał nosić prawą rękę w gipsie przez co najmniej miesiąc. Natomiast w ramach wszystkich innych obowiązków Papież ma przed sobą normalny dzień – dodaje. Inna przyjemnością, której musi sobie odmówić Papież jest gra na pianinie.
- Sytuacja napawa optymizmem. Papież spokojnie spędził noc. Rano odprawił Mszę świętą, po czym zjadł śniadanie – mówi ks. Lombardi. Według słów dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej wypadek papieski nie będzie miał żadnych poważniejszych konsekwencji dla zdrowia Benedykta XVI a jego ogólny stan i samopoczucie napawają otuchą.
Wypadek miał miejsce wczoraj. Poślizgnąwszy się w łazience swojej rezydencji Papież zwichnął sobie nadgarstek.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.