Kościół

Papież: krzywdzimy stworzenie, życie, kulturę, wartości, nadzieję

Niech się Pan zlituje nad swym ludem, nad tymi, którzy doświadczają wielkiego ucisku, a także nad tymi, którzy powodują zniszczenie, by się nawrócili – mówił według Radia Watykańskiego Ojciec Święty podczas wieczornej Eucharystii na cmentarzu Campo Verano w Rzymie.

2 min czytania
Ojciec Święty Franciszek, 266. papież Kościoła świętego (fot. Casa Rosada, Wikipedia)
Ojciec Święty Franciszek, 266. papież Kościoła świętego (fot. Casa Rosada, Wikipedia)

Niech się Pan zlituje nad swym ludem, nad tymi, którzy doświadczają wielkiego ucisku, a także nad tymi, którzy powodują zniszczenie, by się nawrócili – mówił według Radia Watykańskiego Ojciec Święty podczas wieczornej Eucharystii na cmentarzu Campo Verano w Rzymie.

Wcześniej Franciszek oglądał zdjęcia ukazujące skutki bombardowań Rzymu sprzed 71 lat, w których konsekwencji ucierpiał także cmentarz Campo Verano.

„To było straszne, tyle cierpienia, ale to nic w porównaniu z tym, co dzieje się dzisiaj” – powiedział papież w improwizowanej homilii.

Franciszek skupił się na pierwszym czytaniu z Apokalipsy.

„Kiedy w pierwszym czytaniu słuchałem Anioła wołającego donośnym głosem do aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu, pomyślałem, że my potrafimy wyrządzić ziemi większą szkodę niż aniołowie” – powiedział. „I rzeczywiście to robimy. Zadajemy krzywdę stworzeniu, życiu, kulturze, wartościom, nadziei. I jak bardzo potrzebujemy mocy Pana Boga, aby nas opieczętował swoją miłością i mocą, aby powstrzymać tę szaleńczą niszczycielską pasję” – dodał Franciszek.

Wspomniał o okrucieństwach wojny, o systemie destrukcji i kulturze odrzucenia – oraz o ubogich.

„Nadchodzą chłody, ci ubodzy, którzy muszą uciekać, by ocalić własne życie, uciekać z domu, ze swego ludu, ze swych wiosek, na pustynię... I żyją pod namiotami, czują chłód, nie mają lekarstw, są głodni. Bo człowiek-bóg przywłaszczył sobie stworzenie, wszystkie te piękne rzeczy, które Bóg dla nas stworzył. I kto płaci rachunek? Oni! Ubodzy, ci, którzy osobiście doświadczyli odrzucenia. To nie jest jakaś dawna historia. To dzieje się dzisiaj. I ten tłum jest przed Bogiem i prosi: ratunku, daj nam pokój, daj nam chleba, pracy....” – mówił Ojciec Święty.

Zaznaczył, że dziś większość ludzi zaznaje ucisku. Jedyną naszą nadzieją – jest Bóg, który uświęca poprzez ucisk. Kościół musi z kolei żyć błogosławieństwami, bo tylko ta droga prowadzi do Pana i chroni od zniszczenia. Niech Pan nas wspomaga, da nam łaskę nadziei i odwagi wyjścia z tego wszystkiego, co powoduje zniszczenie, krzywdy i wykluczenie  - powiedział na koniec papież.

bjad/radio watykańskie

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej