Chcę złożyć na państwa ręce życzenia i wyrazy ogromnej wdzięczności za zapewnienie nam wszystkim bezpieczeństwa; wasza służba jest w całej Polsce ogromnie doceniana – powiedział Prezydent Andrzej Duda podczas spotkania świątecznego z żołnierzami i funkcjonariuszami służb mundurowych.
W Kodniu (woj. lubelskie) Para Prezydencka wzięła udział w spotkaniu świątecznym z udziałem żołnierzy Wojska Polskiego, funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji, a także strażaków z państwowych i ochotniczych straży pożarnych.
Prezydent podkreślił, że tysiące funkcjonariuszy, strażników granicznych, policjantów i żołnierzy wykonuje obecnie służbę przy granicy polsko–białoruskiej, „w absolutnej większości wypadków z daleka od swoich domów”.
Pierwsza Dama, zwracając się do funkcjonariuszy, dziękowała za „dobre serce i wspieranie lokalnych społeczności”, a także za „dawanie nam poczucia bezpieczeństwa”. – Myślę, że jestem wyrazicielką zdania wielu Polek i Polaków, którzy z szacunkiem podchodzą do państwa służby i pracy, i są pełni uznania dla państwa – mówiła.
Komentarze
9 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
a jutro czeka cię podróż do edynsrulga.
Szwejki Płaszczaka bronią granicy przed bosymi głodnymi dziećmi. Do tego muszą słuchać wycia Górniakowej, jęków spróchniałej Rodowicz i charkotu władzoliza Pietrzaka. Bohaterski szeregowiec Emil "Kukliński" Czeczko miał dość takiego szargania polskiego munduru i wypiął się na reżim PiSocjalizmu katolickiego.
Para Prezydencka złożyła życzenia obrońcom granicy – wszystkim za wyjątkiem nielicznych dezerterów i tych co chlali na służbie do nieprzytomności.
diabli go poniesli na granice ,zamieszanie jak cholera , kurier sie spoznił 3 godziny do mnie ,bo maliniak zwiedza okolice
Maseczki to glupota , kto naklada , ten idiota .
A czy nie zapomnieli z okazji tych rodzinnych Świąt pozdrowić ciepło wszystkich błąkających się po lesie uchodźców?
To żona Prezydenta przemówiła na Boże Narodzenie, ale jaja. Pewnie niedługo wigilia.
Maseczki to glupota , kto naklada , ten idiota .
„ Śmierć żołnierza na granicy. Znamy przyczynę zgonu Sekcja zwłok wykazała, co było przyczyną zgonu żołnierza, który zmarł w nocy z 6 na 7 listopada na terenie wojskowego kampusu w Kopytowie przy granicy polsko-białoruskiej. Prokuratura ujawniła, że mężczyzna udusił się treścią wymiotną, a w jego organizmie stwierdzono 3,61 prom. alkoholu.“