Wiadomości

Paraolimpjczycy z Londynu wylądowali. Czekali kibice i słoneczniki

Samolot z Londynu, z niemal całą polską reprezentacją paraolimpijską (ekipa szermierzy przyleci do kraju we wtorek) wylądował na stołecznym lotnisku przed godz. 22. Na każdego czekały upominki i symbolizujące radość życia słoneczniki. - Jesteście jak słoneczniki van Gogha. Jesteście jeszcze bardziej promiennie nastawieni. Obrazy van Gogha przy was to nic - witał polską ekipę komentator Polskiego Radia Tomasz Zimoch.

2 min czytania
Paraolimpjczycy z Londynu wylądowali. Czekali kibice i słoneczniki
Paraolimpjczycy z Londynu wylądowali. Czekali kibice i słoneczniki

Kibice oraz rodziny gorąco witały naszych paraolimpijczyków na stołecznym Okęciu. Sportowcom wracającym z udanych igrzysk odśpiewano "Sto lat". Każdy dostał też słonecznika.

Barbara Niewiedział z Korfantowa, złota medalistka paraolimpiady.  (fot. london2012.com)

Samolot z Londynu, z niemal całą polską reprezentacją paraolimpijską (ekipa szermierzy przyleci do kraju we wtorek) wylądował na stołecznym lotnisku przed godz. 22. Na każdego czekały upominki i symbolizujące radość życia słoneczniki. - Jesteście jak słoneczniki van Gogha. Jesteście jeszcze bardziej promiennie nastawieni. Obrazy van Gogha przy was to nic - witał polską ekipę komentator Polskiego Radia Tomasz Zimoch.

 

Polscy paraolimpijczycy zdobyli w Londynie 36 krążków, w tym 14 złotych. Ten dorobek dał biało-czerwonym dziewiąte miejsce w gronie 75 krajów, których reprezentanci stawali na podium. - Informuje TVN24.pl

 

W "Rzeczpospolitej" czytamy o Ewie Durskiej (UKS Barnim Goleniów), gdzie mistrzyni paraolimpiady w pchnięciu kulą zaznaczyła, że dla niej największą niespodzianką w Londynie był... brązowy medal Rafała Korca (Start Otwock) w biegu na 1500 m. "Dziś, by stawać na podium, trzeba ciężko harować, a Rafał założył rodzinę, podjął pracę i bardzo mało trenował, prawie wcale. Odbudowała go dopiero Bożena Dziubińska i ten medal najlepiej świadczy o tym, jak wielkim jest talentem" - podkreśliła.

 

A o swoim występie powiedziała, że po raz pierwszy w karierze nie miała tremy, gdy wyszła na płytę Stadionu Olimpijskiego, wypełnionego 80-tysięczną widownią.

 

"Nie wiem co się stało, że przestałam się stresować. Zawsze, kiedy startowałam w zawodach, bardzo je przeżywałam, ręce i nogi drętwiały, a w Londynie byłam spokojna, jakbym rzucała na zajęciach. Pomogła mi z pewnością obecność na trybunie mojego trenera Waldemara Nowotnego" - mówiła mieszkanka Nowogardu, do której należą trzy rekordy świata: w kuli - 14,33, rzucie dyskiem - 42,26 i młotem - 46,46.

 

JW/tvn24.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej