Uwaga

Paweł Lisicki: Polacy nie dadzą się tak ogłupić

„Trzaskowski również, któryś raz zresztą, próbuje zaatakować Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc, że on nie ma rodziny, na niczym się nie zna. Coś znowu ponadstandardowego. Jarosław Kaczyński w tej kampanii praktycznie udziału nie bierze i atakowanie go w takich sprawach prywatno-rodzinnych na wiecu pokazuje tylko stopień brutalności i stopień przekraczania kolejnych granic” – mówił redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki.

2 min czytania
Screenshot Youtube
Screenshot Youtube

Trzaskowski również, któryś raz zresztą, próbuje zaatakować Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc, że on nie ma rodziny, na niczym się nie zna. Coś znowu ponadstandardowego. Jarosław Kaczyński w tej kampanii praktycznie udziału nie bierze i atakowanie go w takich sprawach prywatno-rodzinnych na wiecu pokazuje tylko stopień brutalności i stopień przekraczania kolejnych granic” – mówił redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki.

W rozmowie na antenie TVP Info mówił między innymi na temat okładki „Faktu”, który w skandaliczny sposób atakował prezydenta Andrzeja Dudę. Narrację tygodnika ochoczo podchwycił kandydat KO Rafał Trzaskowski mówiąc w trakcie wiecu w Częstochowie:

[…] nie ma mowy o ułaskawianiu koleżanek i kolegów partyjnych, którzy złamali prawo. Ale również nie powinno być mowy o ułaskawieniu kogoś, kto zamachnął się na coś najważniejszego, czyli na rodzinę. Nie ma mowy o ułaskawieniu pedofila. Nie może być o tym mowy w Polsce”.

Lisicki zaznaczył, że najpewniej wspomniany artykuł miał być przygotowany wcześniej i uderzyć w prezydenta w trakcie debaty, jednak nie zrobiono tego, ponieważ do niej nie doszło. Wchodzenie w tę narrację przez Trzaskowskiego redaktor naczelny „Do Rzeczy” określił jako obrzydliwe. Dodał:

Moim zdaniem, gdybyśmy mieli do czynienia z prawdziwą, uczciwą dyskusją, to on powinien być pierwszym, który się od tego powinien odżegnać”.

Podkreślił, że Trzaskowski od artykułu powinien był się odciąć i podkreślić, że potępia tak obrzydliwe ataki na głowę państwa. Mówiąc o przekraczaniu kolejnych granic i brutalności walki politycznej dodał, że ma nadzieję na to, że wyborcy ukarzą tych, którzy się tego dopuszczają:

Myślę, że Polacy nie dadzą się tak ogłupić, nie dadzą się tak zaszantażować emocjonalnie i zauważą, że to są metody strasznie niebezpieczne i tak naprawdę obracające się przeciwko i interesowi publicznemu i zdrowemu rozsądkowi”.

dam/TVP Info,Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej