„Super Express” donosi o wypadku z udziałem autobusu, którym podróżowali do wioski olimpijskiej polscy lekkoatleci. Wskutek wypadku w autobusie zapalił się silnik. Według informacji przekazanych przez gazetę, żaden sportowiec nie został poszkodowany.
Dziennikarz „Super Expressu” Michał Chojecki przekazał, że w wyniku wypadku autobus, którym podróżowali polscy sportowcy, stanął w płomieniach. Pojazd został ugaszony przez służby. Żaden z reprezentantów Polski nie ucierpiał. Do wioski olimpijskiej dojechali z półtoragodzinnym opóźnieniem. W wypadku brał udział m.in. Szymon Ziółkowski, były mistrz olimpjski i jego podopieczny, Paweł Fajdek.
kak/se.pl
Komentarze
5 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Głupi jesteś.
Nie ma przypadków. Autobus podpalił Ziobro, żeby zwalić winę na żydów, ale zawalił sprawę, jak to on - fajtłapa zgubił zapałki i kanister z benzyną. Miało to na celu odwrócenie uwagi od afery pedophilskiej w kościele oraz od tego, że notowania PIS są już poniżej zera.
W związku z tym pożarem aż mi się dobrze zrobiło. Chciałem wymyślić i napisać coś zjadliwego, na pewno przeciw Kaczorowi i Dudzie, może nawet wcisnąłbym tam jakiegoś klerucha-pedophila, ale zapomniałem, co miałem napisać. Wybaczcie, za długo już wypisuję te banialuki. Ale dobrze mi płacą.
Przypadek?
nie powinna w ogóle się rozpocząć!