Wiadomości

Piotrowski porwał, ale nie zabił ks. Jerzego Popiełuszkę

Najnowszy numer "GPC" rozmawia z Kotlińskim, szefem antyklerykalnego tygodnika "Fakty i Mity".

2 min czytania
Piotrowski porwał, ale nie zabił ks. Jerzego Popiełuszkę
Piotrowski porwał, ale nie zabił ks. Jerzego Popiełuszkę

- Piotrowski porwał ks. Jerzego Popiełuszkę, ale go nie zabił. Mam nadzieję, że niedługo się wyjaśni, kto za to odpowiada. Jest to jedna z największych współczesnych tajemnic. Ci ludzie, którzy mogą zagrozić Piotrowskiemu albo jego rodzinie, są już bardzo wiekowi i nie powinno to trwać długo. Mam nadzieję, że prawda dość szybko wyjdzie na jaw - mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" szef "Faktów i Mitów" Roman Kotliński.

/

Najnowszy numer "GPC" rozmawia z Kotlińskim, szefem antyklerykalnego tygodnika "Fakty i Mity".

 

Oto dowiadujemy się, że ks. Jerzy Popiełuszko nie został zamordowany przez Piotrowskiego. Takie pogłoski były rozsiewane za czasów komuny: że np. sam się zabił itd. Oczywiście wiemy co nieco o mocodawcach tego zabójstwa, ale do dziś nie zostały wyjaśnione pewne bardzo ważne sprawy.

 

Z dalszej części rozmowy z Kotlińskim dowiadujemy się, że dziennikarze "Faktów i Mitów" konsultowali się z panem Piotrowskim w sprawach lustracyjnych, w których niewątpliwie jest ekspertem. - Grzegorz Piotrowski znakomicie orientuje się, jeśli chodzi o to, którzy księża czy biskupi byli TW - dodaje Kotliński.



Grzegorz Piotrowski przed zabójstwem ks. Jerzego wielokrotnie uczestniczył w spotkaniach z wydziałem ds. dywersji i walki ideologicznej KGB. Za zabójstwo kapłana został skazany w 1985 r. na 25 lat więzienia. W wyniku amnestii zmniejszono mu wyrok do 15 lat. Po wyjściu z więzienia ogłosił, że to nie on zabił ks. Jerzego, ale nie potrafił podać żadnych dowodów potwierdzających jego słowa, przypomina "GPC".

 

philo/wp.pl/gpcodziennie

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej