Dziś senatorowie podejmą decyzję ws. powołania na Rzecznika Praw Obywatelski senator Lidii Staroń. Sytuacja jest bardzo napięta - o rezultacie głosowania może zdecydować nawet jeden senator. Media piszą jednak o zaskakującym scenariuszu, w którym Prawo i Sprawiedliwość zakłada celową porażkę.
Salon24 donosi, że w kuluarach mówi się o celowej porażce sterowanej przez Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS miałby chcieć porażki Lidii Staroń z dwóch powodów. Pierwszym z nich ma być jej „niesterowalnośc”. Drugi natomiast dotyczy konieczności przeprowadzenia wyborów uzupełniających do Senatu, jeśli Lidia Staroń zostanie Rzecznikiem Praw Obywatelskich.
W wyborach tych opozycja miałaby wystawić Szymona Hołownię, Romana Giertycha albo Donalda Tuska.
- „Wygrana Staroń w Senacie doprowadziłaby do tego, że Kaczyński wpuściłby do Senatu jednego ze swoich najbardziej zaciekłych przeciwników”
- przekonuje Salon24.
kak/Salon24.pl
Komentarze
7 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Jest też TRZECI Powód.Po 15 lipca PREMIE MIANUJE KOMISARZA( wszystko zgodne z Prawem).I TSUE może Premierowi ją------ wyli-------
Nie doceniasz widać starego szachisty Kaczora. On przewiduje parę ruchów do przodu, a publika się emocjonuje tym, co ma przed nos podetknięte.
No i doopa blada, wizja Giertycha w senacie spowodowała, że PiSdzielce sie posrali.😁😁😁
ostre oranko kandydatki przez senatorów opozycyjnych
Kandydatura Lidii Staroń jest totalnym nieporozumieniem, co od dobrej godziny sama udowadnia w senacie. To jest poziom urągający powadze tego urzędu, przypominający raczej pogawędkę na imieninach po kilku wódeczkach niż przesłuchanie w izbie wyższej. Poza tym problemy z czytaniem, wysławianiem się i formułowaniem myśli nie jest w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Do tego kompletne rozchwianie emocjonalne. Trzeba mieć tupet, żeby z takim potencjałem wyskakiwać na takie stanowisko. Wstydliwe i żenujące przedstawienie.
Konus nie chce Staroń, bo musiałaby zrezygnować z bycia senatorem, a wtedy w wyborach wystartowałby Giertych. Giertycha w senacie marszczyfred nie chce za żadne skarby!!
Moim zdaniem ten powrót D. Tuska to też wybieg taktyczny, bo PO też do końca nie jest przekonana, że KO zagłosuje jednomyślnie. Dlatego chcą postraszyć PiS, D. Tuskiem i rękoma paru senatorów ekipy rządzącej odrzucą kandydaturę p. Staroń. Chociaż kandydatura p. Staroń dla mnie, to zły pomysł.