Wiadomości

PiS-owskie ścierwa, czyli kultura według PO

„PiS-owskie ścierwa” to nie jedyna obelga rzucana przez Niesiołowskiego podczas zeszłotygodniowej blokady Sejmu. Dorota Arciszewska-Milewczyk została nazwana przez posła „polską Eriką Steinbach” - donosi gazeta.

1 min czytania
PiS-owskie ścierwa, czyli kultura według PO
PiS-owskie ścierwa, czyli kultura według PO

- Stałam z koleżankami z klubu na dziedzińcu Sejmu, kiedy Stefan Niesiołowski zaczął wykrzykiwać „PiS-owskie ścierwa” - powiedziała „Gazecie Polskiej Codziennie” była szefowa polskiej dyplomacji Anna Fotyga i podkreśla, że to kolejny raz, kiedy zachowanie Niesiołowskiego przekroczyło granice.

/

„PiS-owskie ścierwa” to nie jedyna obelga rzucana przez Niesiołowskiego podczas zeszłotygodniowej blokady Sejmu. Dorota Arciszewska-Milewczyk została nazwana przez posła „polską Eriką Steinbach” - donosi gazeta.

 

Niesiołowski zupełnie stracił panowanie nad sobą i rzucał wyzwiska w kierunku protestujących związkowców "Solidarności", których według posłanki PiS nazywał „PiS-owskim bydłem”. - Zwróciłyśmy mu uwagę i wtedy usłyszałyśmy, ze jesteśmy PiS-owskim ścierwem - dodaje posłanka Jolanta Szczypińska.



- Mam wrażenie, że w wypadku pana Niesiołowskiego żadne nagany nie pomogą. W tym przypadku niezbędna jest pomoc kliniczna, na chorobę nic innego nie pomoże, i mówię to z troską, nie ironią - stwierdziła Arciszewska-Milewczyk.



TPT/GazetaPolskaCodziennie

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej