Polska

PKW kwestionuje nagrody posłów Partii Razem. W tle fundusz wyborczy SLD

Państwowa Komisja Wyborcza ma zastrzeżenia dotyczące nagród dla posłów m. in. partii Razem, które następnie były wpłacane na konta należące do SLD. Skutkowałoby to utratą subwencji, gdyby partia ją posiadała.

2 min czytania
Fot. Lewica - Partia Razem via Flickr CC 2.0
Fot. Lewica - Partia Razem via Flickr CC 2.0

Państwowa Komisja Wyborcza ma zastrzeżenia dotyczące nagród dla posłów m. in. partii Razem, które następnie były wpłacane na konta należące do SLD. Skutkowałoby to utratą subwencji, gdyby partia ją posiadała.

W 2019 r. Razem miało w zwyczaju hojnie wypłacać nagrody swoim członkom. Adrian Zandberg otrzymał wówczas 199 tys. złotych nagrody.

Zdaniem PKW ten proceder budzi jednak zastrzeżenia natury prawnej. Odrzuciła ona informację Razem o otrzymanej w 2019 r. subwencji oraz poniesionych z niej wydatkach.

Sprawa ma swój początek w lipcu 2020 roku. Wtedy bowiem na stronie internetowej Sejmu pojawiły się oświadczenia majątkowe posłów za ubiegły rok.

Uwagę mediów przykuły wysokie kwoty uwzględnione w oświadczeniu m. in. Adriana Zandberga oraz innych członków Razem.

Sam Zandberg deklarował zaś, że w Razem zasadą jest, iż "jeżeli ktoś podejmuje pracę w partii, to otrzymuje pieniądze w wysokości średniego krajowego wynagrodzenia".

Do 2019 roku Zandberg zarabiał w partii około 49 tys. złotych rocznie. Jednak w 2019 roku zarobki Zandberga oraz innych posłów Razem (m. in. Marceliny Zawiszy, Macieja Koniecznego i Pauliny Matysiak) wzrosły aż czterokrotnie tj. do kwot około 200 tys. złotych.

Z tłumaczeń wymienionych wyżej wynika, że otrzymali oni jednorazowe wyższe wynagrodzenia.

- Posłowie Razem nie wzbogacili się w ten sposób, co widać w oświadczeniach majątkowych. Zdecydowali się natomiast wpłacić środki na kampanię Lewicy - powiedziała Dorota Olko, rzeczniczka Razem.

Wpłata środków na kampanię Lewicy oznaczała w tym wypadku przelewy na fundusz wyborczy SLD. Razem startowała bowiem z list Sojuszu.

Budziło to wątpliwości ze względu na to, że maksymalny limit wpłat na kampanię wynosi 56,3 tys. złotych, stąd też członkowie Razem nie mogli zasilić funduszu SLD całością otrzymanych w 2019 roku kwot.

Finansowanie jednej partii przez drugą jest ponadto niezgodne z prawem.

Stąd też PKW odrzuciła informację Razem o otrzymanej w 2019 r. subwencji oraz poniesionych z niej wydatkach.

"Przekazanie środków finansowych partii politycznej pochodzących z otrzymanej przez nią (w tym przypadku przez Lewicę Razem) subwencji z budżetu państwa do innej partii (w tym przypadku Sojusz Lewicy Demokratycznej), a zatem wykorzystanie ich w celu finansowania udziału innej partii w wyborach, nie może zostać uznane za wydatkowanie tych środków na cele związane z działalnością statutową partii" - wyjaśnia PKW.

Przedstawiciele Razem odmawiają komentarzy w sprawie. Poinformowali, że nie zaskarżyli uchwały PKW, ponieważ nie tworzy ona dla partii żadnych skutków finansowych. Razem w obecnej kadencji Sejmu i tak nie przysługuje subwencja.

Utrata subwencji mogłaby zaś grozić Sojuszowi Lewicy Demokratycznej. Występując pod nazwą Nowa Lewica, otrzymuje on obecnie 11,5 mln złotych rocznie z budżetu państwa.

PKW obeszła się jednak litościwie z Sojuszem, przyjmując i sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego SLD z 2019 roku i sprawozdanie finansowe samej partii.

jkg/rp

Komentarze

3 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Kawiorowa żydokomuna 12.10.2021, 12:21

czyli pedo-lewica

Anonim 12.10.2021, 11:30

ten w środku- dzień po zażywa tabletkę przeczyszczającą

katolik 12.10.2021, 09:46

Podczas szarpaniny na środku jezdni zginął 59-letni kierowca opla. 22-letni kierujący ciężarówką usłyszał zarzuty-- wyszczepieni agresywni, mordują Nie żyje kierowca ciężarówki z Kalifornii w USA, który wjechał na chodnik, a następnie został wyciągnięty z kabiny i pobity przez sfrustrowanych pieszych.-- Tak właśnie działa wyszczepienie--- wyszczepieni mają zadanego szatana, agresja

Polecane

Czytaj dalej