Wiadomości

Plakat nadal w „areszcie”, choć śledczy odmówili śledztwa

Jacek Kotula, prezes Stowarzyszenia Contra In Vitro, nie może odzyskać swojego samochodu, przyczepy i billboardu ze zdjęciem Bronisława Komorowskiego w zestawieniu z martwym dzieckiem. Kotula nie ma zgody na odebranie własności, mimo iż prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. plakatu.

2 min czytania
Plakat nadal w „areszcie”, choć śledczy odmówili śledztwa
Plakat nadal w „areszcie”, choć śledczy odmówili śledztwa

Jacek Kotula, prezes Stowarzyszenia Contra In Vitro, nie może odzyskać swojego samochodu, przyczepy i billboardu ze zdjęciem Bronisława Komorowskiego w zestawieniu z martwym dzieckiem. Kotula nie ma zgody na odebranie własności, mimo iż prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. plakatu.

 

Prezes Stowarzyszenia nie ma wątpliwości, że cała sprawa jest polityczną rozgrywką. Doniesienie do prokuratury złożył poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Kulesza. Nie podobał mu się plakat z napisami "Marszałek Komorowski popiera kompromis aborcyjny" i "Kompromis aborcyjny zabija chore dzieci" oraz zestawienie ówczesnego marszałka Sejmu ze zdjęciem zabitego dziecka.

Śledczy uznali, że cała sprawa nie ma znamion przestępstwa i odmówili wszczęcia śledztwa. Wydali zgodę na odebranie przez Kotulę samochodu i przyczepy, ale bez billboardu. Prolifer złożył w związku z tym zażalenie do Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Właśnie z powodu zażalenia policja odmawia wydania pojazdu i przyczepy Jackowi Kotuli.

Jak tłumaczy prokurator Łukasz Harpula, zastępca prokuratora rejonowego dla miasta Rzeszowa, laweta wraz z billboardem zostaną zwrócone właścicielowi w chwili, gdy będą zbędne dla potrzeb postępowania. - Czynność zatrzymania została zatwierdzona przez prokuratora. Osoba, u której zatrzymano lawetę wraz z billboardem, złożyła na to zażalenie. Sprawa została przesłana do sądu wraz z zażaleniem na decyzję prokuratora i z tego, co się orientuję, do dzisiaj nie zostało to jeszcze rozstrzygnięte – powiedział.

W ocenie Jacka Kotuli, utrudnianie działań społecznych, jakie są przedmiotem działalności stowarzyszenia, jest kolejnym pogwałceniem konstytucji i karygodnym przykładem łamania wolności słowa.

żar/Naszdziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej