Największa aborcyjna organizacja na świecie ma poważne problemy w amerykańskim stanie Indiana, po tym jak ujawniono fakt zatajania przez kliniki potencjalnych gwałtów.
Planned Parenthood poinformowała, że zamknie 5 ze swoich 34 klinik w stanie Indiana. Biznes aborcyjny utraci oddział w Indianapolis, zamknięte będą też kliniki w Anderson, Kokomo, Franklin i Shelbyville.
Powód? Oficjalnie są nim zmiany w przydziałach federalnych funduszy na "planowanie rodziny". Nieoficjalnie – spadek zainteresowania klinikami w stanie, gdzie ujawniono skandal ukrywania przypadków potencjalnych gwałtów. Gdy kobiety informowały pracowników kliniki, że zaszły w ciążę w wyniku gwałtu, kliniki nie zgłaszały tego policji, choć mają taki obowiązek.
To właśnie w jednej z klinik w stanie Indiana nakręcono też film ukrytą kamerą, co później upubliczniono w mediach. Na nagraniu widać, jak jedna z osób pracujących w klinice namawia nieletnią dziewczynę do wyjazdu i dokonania aborcji w innym stanie bez wiedzy rodziców.
Kliniki będą zamknięte pomimo państwowych dotacji, które w ubiegłym roku fiskalnym były rekordowo wysokie. Łącznie – licząc granty lokalne, stanowe i federalne – przyniosły one Planned Parenthood od 337 do 350 milionów dolarów.
AJ/LifeSiteNews.com



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.