Wiara

Po co nam Dekalog?

Dekalog, dziesięcioro przykazań, nie jest prostym zestawem norm moralnych przekazanych do wiadomości Izraelitom, ale jest częścią przymierza, jakie Bóg zawarł z Izraelem. Jego podanie poprzedza wyraźna deklaracja Boga: Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli (Wj 20,2).

3 min czytania
fot. wikipedia.org, domena publiczna
fot. wikipedia.org, domena publiczna

Dekalog, dziesięcioro przykazań, nie jest prostym zestawem norm moralnych przekazanych do wiadomości Izraelitom, ale jest częścią przymierza, jakie Bóg zawarł z Izraelem. Jego podanie poprzedza wyraźna deklaracja Boga: Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli (Wj 20,2).

Bóg wskazuje na doświadczenie wyzwolenia i opieki z Jego strony. Na to doświadczenie wskazał On Mojżeszowi przy krzaku gorejącym. Zawiera się to już w samym imieniu Boga: Jestem, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba (Wj 3,15). Jhwh jest Bogiem żywej relacji osobowej, na co wskazał w polemice z saduceuszami Pan Jezus. I dekalog trzeba widzieć w takiej relacji. „Jeżeli chcesz, bym był twoim Bogiem, to…”. Następnie w formie zakazu i nakazu padają kolejne przykazania. Są one zasadami wprowadzającymi w pełnię życia. „Jeżeli nie będziesz tych zasad przestrzegał, to nie będę twoim Bogiem, a tym samym nie doświadczysz tego, o czym mówi potem Pan Jezus: Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją”(Łk 20,38).Mówiąc wprost: „Jeżeli nie będziesz przestrzegał tych praw, umrzesz”. Przy czym śmierć jest w Biblii tożsama z brakiem przystępu do Boga. Jest przebywaniem w szeolu, gdzie nie ma ani światła, ani żadnej nadziei.

Dekalog, według klasycznego ujęcia, zawiera w sobie dwie części odpowiadające dwom wymiarom przykazania miłości: miłości Boga i miłości bliźniego. Pierwsza część, zawierająca trzy przykazania, jest bardziej rozbudowana. Jest ona niewątpliwie ważniejsza, bo stanowi warunek, bez którego druga część traci swoje znaczenie i nawet przy dobrej woli człowieka wcześniej czy później zostanie złamana. Tak się dzieje na naszych oczach w Europie, w której dzięki chrześcijańskim korzeniom druga tablica przykazań była przestrzegana, a przynajmniej wszyscy deklarowali jednoznacznie, że trzeba jej przestrzegać. Kiedy jednak w oświeceniu odrzucono pierwszą tablicę, po latach zakwestionowano również drugą. Moment takiego odrzucenia wiąże się w Europie z rokiem 1968. Warto sobie dzisiaj uświadomić, że obecnie żyjemy w okresie, gdy już żadne przykazania nie są dla ludzi oczywiste. Ale z tym wiąże się tragiczna konsekwencja w wymiarze społecznym, co się czasem streszcza w określeniu „cywilizacja śmierci”.

Społeczeństwo dzisiaj, niestety, nie pomaga nam samym zakorzeniać się w więzi z Bogiem. Coraz bardziej potrzeba osobistego wyboru, i to nieustannie potwierdzanego. W Ewangelii Pan Jezus komentuje przypowieść o ziarnie. Wskazuje w niej na istniejące zagrożenia. Wszystkie mają dwa wymiary: brak osobistego wejścia w żywą więź, co jednak jest zależne także od warunków społecznych, w jakich żyjemy. Pierwsze zagrożenie (ziarno na ścieżce) polega na zupełnym braku zrozumienia słowa. Wiąże się to z całkowicie odmiennymi kategoriami patrzenia na życie, wartościowania, a nawet innego traktowania samych słów, jakie człowiek słyszy. W społeczeństwie, gdzie nie ma zrozumienia dla wartości transcendentnych, trudno zrozumieć Ewangelię. Jeżeli nawet człowiek się zafascynuje jej pięknem, to w społeczeństwie konsumpcyjnym brak mu siły do wytrwania w wierze (ziarno posiane na miejscu skalistym). A jeżeli nawet Ewangelia zostanie przyjęta ze zrozumieniem i człowiek świadomie się zadeklaruje jako wierzący, to często troski doczesne okazują się w praktyce ważniejsze. Jest to sytuacja schizofrenii duchowej – co innego się deklaruje, a czym innym się człowiek kieruje w życiu (ziarno posiane między ciernie). Dopiero wiara przyjęta do serca świadomie ze zrozumieniem jej wartości i konsekwentnie realizowana, daje pełnię życia (ziarno zasiane na dobrej glebie). Wówczas plon tego ziarna jest niewyobrażalnie obfity, przerasta wszelkie nasze wyobrażenia. Plonem jest sam dar życia. Wówczas dopiero doświadcza się prawdy o Bogu żywym, o Tym, który Jest, jest z nami i dla nas, i który daje nam życie.

 

Włodzimierz Zatorski OSB | Jesteśmy ludźmi

Komentarze

9 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polak 16.11.2021, 08:14

Pamiętaj że dekalogowe "nie zabijaj" ma w oryginalnym tekście sporo wyjątków sprowadzających się do "no chyba że nie jest to dorosły mężczyzna z twojego plemienia, wtedy zabijanie jest jak najbardziej ok." Okultyzm jest zaprzeczeniem moralności, więc żadnych pozytywnych wzorców tam nie znajdziesz.

T 16.11.2021, 06:08

Nie jest potrzebny? Pamiętaj, że jeśli ludzie nie będą przestrzegać na przykład przykazania nie zabijaj, to ty możesz sam stać się ofiarą zabójcy. I dalej twierdzisz, że nie potrzebny? Marny masz umysł.

Polak 16.11.2021, 04:54

Ani oryginalny dekalog, ani obecnie używany nonalog nie jest nikomu do niczego potrzebny. Dokładnie tak samo jak do niczego nie jest potrzebne zorganizowane sekciarstwo zwane religiami.

Ro 16.11.2021, 03:03

No bo ten p. Zatorski jako osobne przykazanie liczy: "ani żadnej rzeczy, która jego jest".

fcuk piss 15.11.2021, 21:09

hahahhhahhhhhahhhhha k......wa nie moge znajdz katolicki p.....bie jedna osobe co sie do tego stosuje

Po 11 ... 15.11.2021, 19:47

Po co nam Dekalog? Jest bardzo potrzebny. Bez dekalogu katolikom do głowy by nie przyszło aby nie kraść, albo żeby nie mordować. Trzeba było im to było spisać w punkty, aby ogarnęli. Zresztą nawet spisane przykazania słabo działają. Np. nie ma przykazania: "Nie molestuj małej Ani, tej z warkoczykami", no i taki katolicki ksiądz, już na to nie wpadnie i molestuje do woli. Takie to "moralne" stwory z tych katozboczków.

Anonim 15.11.2021, 19:13

jeżeli już ,to nonalog ,q-wa dziewięć!! stare ,a liczyć nie umie ,tak sie traktuje poważnie szefa niebieskiego? ,a przecież w/g nich jest ciągle poirytowany i wkurzony ludzmi,niczego sie nie boja, widać

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 15.11.2021, 18:43

najśmieszniejsze jest to że zakłamane klechy zmieniły dekalog(słowo boze) dla swoich celów! to tylko pokazuje jak obłudny jest kościół katolicki i jak głupi są jego wyznawcy!

Oniryk 15.11.2021, 18:41

By osiagnąc szczęście i spokój.

Polecane

Czytaj dalej