Wiadomości

Pogrobowcy Lenina podnoszą głowy

Rocznica Wyzwolenia Ziem Wschodnich – wydarzenie pod tym tytułem można odnaleźć na facebooku (http://www.facebook.com/events/426426107394869/). Dla polskich komunistów nóż w plecy wbity przez stalinowską armię jest powodem do radosnego święta a rozbiór państwa polskiego przez dwa najbardziej zbrodnicze reżimy był dla nich przejawem dziejowej sprawiedliwości. Oficerowie pomordowani w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie i innych katowniach byli – według członków KPP – sami sobie winni jako wyzyskiwacze ludu pracującego miast i wsi.

2 min czytania
Pogrobowcy Lenina podnoszą głowy
Pogrobowcy Lenina podnoszą głowy

17 września 1939 roku sowieckie wojska przekroczyły polską granicę ostatecznie grzebiąc resztki nadziei na ocalenie Ojczyzny. Zapisy tajnego protokołu dołączonego do paktu Ribbentrop – Mołotow o podziale Polski pomiędzy dwa lewicowe reżimy zostały wprowadzone w życie. Rocznicę tego wydarzenia uczci dziś wielu ludzi, dla których pamięć pomordowanych polskich patriotów nie umarła wraz z zasypaniem ich mogił w Katyńskim lesie. Do obchodów włączyła się też Komunistyczna Partia Polski (tak, taki twór istnieje całkowicie legalnie, mimo konstytucyjnego zakazu propagowania i wychwalania komunizmu), której członkowie rozumieją ją jednak „nieco” inaczej niż większość naszych rodaków.

/

Rocznica Wyzwolenia Ziem Wschodnich – wydarzenie pod tym tytułem można odnaleźć na facebooku (http://www.facebook.com/events/426426107394869/). Dla polskich komunistów nóż w plecy wbity przez stalinowską armię jest powodem do radosnego święta a rozbiór państwa polskiego przez dwa najbardziej zbrodnicze reżimy był dla nich przejawem dziejowej sprawiedliwości. Oficerowie pomordowani w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie i innych katowniach byli – według członków KPP – sami sobie winni jako wyzyskiwacze ludu pracującego miast i wsi.

 

Sądziliśmy, że jak zły sen minęły czasy, gdy zbrodnie skrzętnie ukrywano albo, wręcz przeciwnie, nazywano aktem sprawiedliwości dziejowej a zbrodniarzy wynoszono pod niebiosa jako bohaterów i dobroczyńców ludzkości, gdy zło nazywano dobrem a dobro złem. Niestety, jak widać, w niektórych głowach nadal pokutują antypolskie schematy nakazujące nazywać wyzwoleniem to, co było ohydną, podstępną agresją wymierzoną nie tylko w Państwo i Naród polski oraz inne narody (nie bez trudności co oczywiste, ale za to od wieków) współegzystujące na Kresach, ale i w same podstawy europejskiej i chrześcijańskiej cywilizacji.

 

Zastanawiamy się , czy wychwalanie agresji na własną Ojczyznę, stawiania na piedestale wroga i najeźdźcy nie ociera się przypadkiem o zdradę. Czy takimi sprawami, propagowaniem antypolskich, zdradzieckich poglądów nie powinna się zająć prokuratura? Jak długo jeszcze mamy znosić policzki wymierzane rodzinom poległych za Ojczyznę żołnierzy i pomordowanych cywilów?

 

Powie ktoś, że żądamy wolności poglądów dla siebie a odmawiamy jej innym, że działacze KPP mają takie samo prawo do głoszenia swoich przekonań jak katolicy. Teoretycznie tak. Ale to prawo - naszym zdaniem - kończy się tam gdzie zaczyna się zdrada. Gdyby któryś z "naszych" uznał, że Polskę należy podporządkować Watykanowi, że papież powinien decydować o tym jakie prawo ma uchwalać sejm uderzylibyśmy na trwogę dokładnie tak samo. Może to w uszach światłych Europejczyków zabrzmi jak herezja, ale tak - odmawiamy prawa do głoszenia poglądów zdrajcom. Ich miejsce jest na szafocie.

 

Monika Nowak&Alexander Degrejt

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej