Wiadomości

Pogrzeb pakistańskiego chrześcijanina brutalnie stłumiony przez policję

Gaz łzawiący, pobicia i aresztowania – tak wyglądał dziś pogrzeb 20-letniego chrześcijanina, zamordowanego w pakistańskim więzieniu. Powód? - Działania podjęto zapobiegawczo, by nie dopuścić do rozruchów - tłumaczy szef miejscowej policji.

1 min czytania
Pogrzeb pakistańskiego chrześcijanina brutalnie stłumiony przez policję
Pogrzeb pakistańskiego chrześcijanina brutalnie stłumiony przez policję

Gaz łzawiący, pobicia i aresztowania – tak wyglądał dziś pogrzeb 20-letniego chrześcijanina, zamordowanego w pakistańskim więzieniu. Powód? - Działania podjęto zapobiegawczo, by nie dopuścić do rozruchów - tłumaczy szef miejscowej policji.

 

Na pogrzebie Fanisha Masiha obecne były rzesze chrześcijan. Chłopak został zamordowany w więzieniu, do którego trafił pod zarzutem bezczeszczenia Koranu. W istocie chodziło o to, że jego dziewczyną była muzułmanka. Z zeznań świadków wynika, że był brutalnie torturowany, o czym świadczyły liczne rany na jego ciele. Mimo to, policja utrzymuje, że chrześcijanin popełnił samobójstwo.

Akcja policji wywołała falę sprzeciwu ze strony Kościoła i organizacji broniących praw człowieka. Odezwały się też głosy krytykujące tzw. ustawę o bluźnierstwie, która często służy załatwieniu prywatnych porachunków. Fanish Masih jest jej kolejną ofiarą.

Według najnowszych danych pakistańskiego Kościoła w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, co najmniej tysiąc osób niesłusznie oskarżono o bluźnierstwo. Wśród nich byli chrześcijanie, muzułmanie oraz wyznawcy innych religii. Szacuje się, że w wyniku tych oskarżeń 30 osób poniosło śmierć, dziesiątki trafiły do więzienia i były torturowane, a wielu Pakistańczyków straciło dorobek całego życia.

 

MT/Radiovaticana.org

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej