Wiadomości

Polacy nie chcą by państwo mówiło im jak mają wychowywać dzieci

Za sprawą nowo przygotowywanej ustawy powraca temat przemocy w rodzinie. Politycy zastanawiają się czy nie zakazać rodzicom stosowania jakiejkolwiek przemocy w procesie wychowania, tymczasem większość Polaków uważa, że rodzice mają prawo karcić dzieci klapsem.

2 min czytania
Polacy nie chcą by państwo mówiło im jak mają wychowywać dzieci
Polacy nie chcą by państwo mówiło im jak mają wychowywać dzieci

Za sprawą nowo przygotowywanej ustawy powraca temat przemocy w rodzinie. Politycy zastanawiają się czy nie zakazać rodzicom stosowania jakiejkolwiek przemocy w procesie wychowania, tymczasem większość Polaków uważa, że rodzice mają prawo karcić dzieci klapsem.

 

– Klaps nie jest postrzegany jako bicie dzieci – komentuje Monika Sajkowska, dyrektor Fundacji Dzieci Niczyje. – Widać przepaść między stosunkiem Polaków do bicia pasem a dawaniem klapsów. Tylko jedna trzecia uważa, że zdecydowanie trzeba ich zakazać.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowuje nową ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. "Rzeczpospolita" dotarła do raportu przygotowanego na zlecenie Fundacji Dzieci Niczyje, który zostanie dziś przedstawiony w Ministerstwie. Jak wynika z raportu, 60 proc. badanych Polaków przyznaje rodzicom prawo do karcenia dziecka klapsem. Polacy zamiast zakazu klapsa, chcieliby wprowadzenia zakazu bicia dziecka pasem lub innym przedmiotem (92 proc.), bicia w twarz (90 proc.) oraz silnego bicia ręką (88 proc.). Z poglądem, że w ogóle nie powinno się stosować kar cielesnych, zgadza się 32 proc. respondentów.

Skąd wynika tak powszechne przyzwolenie dla klapsów wśród Polaków? – Bo nie kojarzy nam się z maltretowaniem. Wszyscy byliśmy wychowywani klapsami i uważamy, że dorosły, który ma władzę nad dzieckiem, posiada w ten sposób prawo do jej egzekwowania – komentuje Monika Rościszewska-Woźniak, psycholog z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego. Joanna Kluzik-Rostkowska, posłanka PiS i wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, uważa, że przyczyną jest niechęć Polaków do mieszania się państwa w sprawy rodziny. - Uważamy, że to będzie nieskuteczne albo przerysowane i za jeden klaps ktoś będzie chciał odebrać dziecko – mówi posłanka.

Tematowi przemocy w rodzinie poświęcił swój ostatni program Bronisław Wildstein. Zupełnie odmienne stanowisko od ustawodawców przedstawił w nim filozof, prof. Zbigniew Stawrowski. - Doceniam intencje ustawodawców, choć obawiam się, że nie wszystko przemyśleli. Przemoc jest naturalnym elementem naszego życia. Dotychczasowe rozwiązania prawne wydają się w zupełności wystarczające. Państwo ma prawo stosować przemoc i tak samo przemocy czasem musi użyć rodzic. Mamy tutaj do czynienia nie z pytaniem ile jeszcze zakazać, lecz która wspólnota jest pierwotniejsza i która może sobie uzurpować prawo do wychowania. Moim zdaniem tą wspólnotą jest jednak rodzina – mówi wykładowca UKSW.

TVP

Bronisławwildsteinprzedstawia

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej