Wiadomości

Polityk polskiego pochodzenia kandydatem na prezydenta USA?

Były gubernator Minnesoty Tim Pawlenty, który ma również polskie korzenie, jest coraz bliższy walki w prezydenckich prawyborach Partii Republikańskiej. Polityk jest przeciwnikiem aborcji i związków homoseksualnych.

2 min czytania
Polityk polskiego pochodzenia kandydatem na prezydenta USA?
Polityk polskiego pochodzenia kandydatem na prezydenta USA?

Były gubernator Minnesoty Tim Pawlenty, który ma również polskie korzenie, jest coraz bliższy walki w prezydenckich prawyborach Partii Republikańskiej. Polityk jest przeciwnikiem aborcji i związków homoseksualnych.

Pawlenty zapowiedział już nawet powołanie swojego komitetu i obiecał w oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku „przywrócenie siły Ameryce”. Ustanowienie komitetu pozwoli Pawlentemu zbierać pieniądze na swoją kampanię. Pawlenty w nagraniu video zamieszczonym w internecie opowiedział się za ograniczeniem wydatków rządowych i podatków. W swojej możliwej kampanii wyborczej zamierza skupić się na kwestiach ekonomicznych. Jest to zrozumiałe, ponieważ ostatni sondaż Gallupa pokazał, iż 71 proc. Amerykanów martwi się o ekonomię, zaś 64 proc. jest przeciwnych nadmiernym wydatkom rządowym.

Pawlenty jest autorem książki „Courage to Stand”, w której opisał, jak chrześcijańskie wartości mocno wpływają na jego decyzje polityczne. Polityk wychował się w rodzinie katolickiej (jego matka była Niemką, ojciec Polakiem), jednak potem stał się ewangelikiem. Jest zdecydowanym wrogiem małżeństw homoseksualnych i zabijania dzieci przed ich narodzeniem. „My jako naród musimy zwrócić się ponownie w stroną Boga” - powiedział niedawno na "Conservative Political Action Conference”.

Na razie w sondażach Pawlenty jest daleko za swoimi kolegami z prawicy - Mickiem Huckabee, Sarą Palin i Mittem Romneyem. Jednak wielu komentatorów podkreśla, że słabsza rozpoznawalność jego nazwiska może być dla niego zaletą w przyszłości, bowiem nie musi odcinać się od swoich przeszłych działań, takich jak publiczne popieranie niepopularnych decyzji George'a W. Busha.

Ł.A/Christian Post

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej