Jak czytamy w dzisiejszej "Wyborczej", dwie Polki skarżą się w Strasburgu, że do tej pory państwo nie uregulowało związków partnerskich. W skardze do Trybunału napisały: "Całkowite ignorowanie przez prawo istnienia związków jednopłciowych narusza prawo do ochrony życia rodzinnego".

Polki domagają się, by strasburski Trybunał uznał, że że z europejskiej konwencji praw człowieka wynika prawo związków jednopłciowych do uzyskania ochrony prawnej.
- Mam nadzieję, że ta skarga przełamie orzecznictwo Trybunału, który dotąd uznawał, że uregulowanie sprawy związków jednopłciowych zależy od woli poszczególnych państw - skomentował Adam Bodnar, wiceprezes Fundacji Helsińskiej, jednocześnie pełnomocnikiem Polek.
Joanna i Marta (imiona zmienione) chcą dowieść, że w Europie zaszły na tyle ważne przemiany społeczne (osiem krajów europejskich wprowadziło homomałżeństwa, a związki partnerskie są w trzynastu), że implikują zmianę przepisów w Polsce. Lesbijki dowodzą, że polskie przepisy nie dają żadnych praw i żadnej ochrony związkom homo.
Kobiety żyją w stałym związku od ośmiu lat, a od 16 sierpnia 2010 roku jest to formalny związek partnerski, który zawarły w Edynburgu zgodnie z brytyjskim prawem. Tego związku polskie instytucje nie uznają - co też skarżą do Strasburga.
eMBe/Wyborcza.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.