Pomidorowa... danie pozornie proste, ale zapewniam was, można je zrobić naprawdę ciekawie. Oto przepis na doskonałą, rozgrzewającą pomidorową - na jesień w sam raz. A to nie wszystko - dzięki jednemu składnikowi ta zupa ma w dodatku właściwości lecznicze.
Potrzebujemy
- jednej cebuli
- papryczka chili
- łyżki oliwy z oliwek
- bazylia (powinny być to świeże liście, ,,od biedy'' można dać suszone)
- puszka siekanych pomidorów 400g albo 5-6 dużych pomidorów (sparzonych, obranych, posiekanych)
- wywar warzywny, warzywno-mięsno albo rosół - 1 litr
- sól do smaku
- łyżeczka słodkiej papryki czerwonej
- główka czosnku
Co zrobć?
Cebulę i liście bazylii siekamy. Papryczkę chili kroimy na pół, ewentualnie usuwamy pestki (są bardzo ostre - ale można zostawić). Rozgrzewamy oliwę w garnku. Dorzucamy cebulę, smażymy kilka minut. Dodajemy rozgnieciony lub drobno posiekany czosnek - ile? To zależy - jeden ząbek do smaku, lub nawet 5-6 ząbków dla zdrowia - bo to właśnie czosnek daje nam pożądane właściwości lecznicze.
Po chwili dodajemy pomidoryoraz wywar warzywny. Dorzucami ostrą papryczkę chili, mieszamy i gotujemy od 20 do 30 minut na małym ogniu. Po tym czasie zawartość garnka przelewamy i przecieramy przez sito. Doprawiamy solą i papryką słodką.
Efekt? Piorunujący. Nie dość, że pyszna, to i rozgrzewająca... A jeżeli dodaliśmy czosnek, to jak zwykle dzięki niemu - pomaga w pokonywaniu chorób.
Smacznej pomidorowej!!!
Komentarze
8 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
My członkowie koła gminnego PiS w Pierdziszewie Biskupim podejmujemy uchwałę o zaprzestaniu jedzenia zupy pomidorowej z uwagi na jej kolor i komunistyczno-gastronomiczne pochodzenie .Tak na dopomóc Bóg i prezes Jarosław.
Precz z komuną.
Kto naszczał do zupy temu nakopię do doopy.
Wolę zupkie grzybowom
Tylko pamiętajcie żeby do smaku dodać garść kozich bobków.
Ja po po idorowej mam rozwolnienia,takie że gacie przebija
Taka zupa jest wspaniałą trzeba tylko dodać ciasto lane z nocników.
1 czerwoniutki pomidor,wiadro wody ,szczypta soli albo Cukru jak kto woli. Gotujemy pół godziny i wychodzą kocie szczyny. SMACZNEGO