Putin został rosyjskim premierem w roku 1999, a prezydentem rok później. Od tej chwili rządzi nieprzerwanie - jedynie w latach 2008-2012 w związku z wymogami konstytucji wysunął marionetkowego Dymitra Miedwiediewa na stanowisko prezydenta, samemu będąc premierem. Wkrótce, w roku 2012, zmienił konstytucję tak, by przedłużyć kadencję prezydenta do sześciu lat. Stąd Putin zapewnił sobie wczoraj władzę do roku 2024.
Ponad 76 proc. głosów na Władimira Putina
Po podliczeniu głosów z 95 procent lokalnych komisji w wyborach prezydenckich w Rosji, Centralna Komisja Wyborcza podała, że Władimira Putina poparło 76,56 procent wyborców, a frekwencja wyborcza wyniosła 67 procent. Zwycięzca już zapowiedział działania na rzecz jednoczenia narodu i dał do zrozumienia, że nie zamierza być gospodarzem Kremla dożywotnio. Na wieczornym wiecu w Moskwie Władimir Putin dziękował za poparcie swoim zwolennikom. Na drugim miejscu w wyborach uplasował się Paweł Grudinin, działacz Komunistycznej Partii Rosji. Grudinin otrzymał niecałe 12 procent głosów. Kolejne miejsca zajęli Władimir Żyrinowski z Liberalno-Demokratycznej Partii (5,77 proc.) oraz dziennikarka Ksenia Sobczak (1,5 proc.). Kilku kandydatów zanotowało wyniki poniżej 1 procenta.
Putin został rosyjskim premierem w roku 1999, a prezydentem rok później. Od tej chwili rządzi nieprzerwanie - jedynie w latach 2008-2012 w związku z wymogami konstytucji wysunął marionetkowego Dymitra Miedwiediewa na stanowisko prezydenta, samemu będąc premierem. Wkrótce, w roku 2012, zmienił konstytucję tak, by przedłużyć kadencję prezydenta do sześciu lat. Stąd Putin zapewnił sobie wczoraj władzę do roku 2024.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.