Świadectwo

Popierała ,,prawo'' do aborcji. Poruszające świadectwo nawróconej ginekolog

Ginekolog i dr Lori Buzzetti w przejmującym krótkim wideo wyprodukowanym przez Association of Pro-life Osbtetricians and Gynecologists (Stowarzyszenie Położników i Ginekologów za Życiem, APLOG) opowiada o swoim nawróceniu i uświadomieniu sobie, że aborcja w rzeczywistości wyrządza krzywdę dwójce pacjentów: matce i nienarodzonemu dziecku.

2 min czytania
Screenshot Youtube -  AAPLOG AAPLOG
Screenshot Youtube - AAPLOG AAPLOG

Ginekolog i dr Lori Buzzetti w przejmującym krótkim wideo wyprodukowanym przez Association of Pro-life Osbtetricians and Gynecologists (Stowarzyszenie Położników i Ginekologów za Życiem, APLOG) opowiada o swoim nawróceniu i uświadomieniu sobie, że aborcja w rzeczywistości wyrządza krzywdę dwójce pacjentów: matce i nienarodzonemu dziecku.

Wcześniej dr Buzzeti uważała, że „rząd nie ma nic do powiedzenia, jeśli chodzi o to, co kobieta robi ze swoją ciążą”. Jak stwierdziła: „Czułam, że aborcja nie powinna być wykorzystywana jako forma antykoncepcji, ale że istnieją pewne okoliczności, w których czułam, iż jest dopuszczalne, by kobieta przeszła” aborcję.

Dr Buzzeti nauczyła się, jak wykonywać aborcję w czasie stażu na studiach. Jak powiedziała: „Wymagano od nas w rzeczywistości, byśmy przeszli tę procedurę”. Niedawne badanie pokazuje, że 25 procent położników i ginekologów zamordowało przynajmniej jedno nienarodzone dziecko w ciągu minionego roku, choć ich rolą jest przecież asystowanie przy narodzinach nowego życia.

Po współuczestnictwie w swojej pierwszej aborcji Buzzeti przez przypadek natknęła się na jednego z pracowników szpitala: „Powiedział mi, jak jest ze mnie dumny, że uczestniczyłam w tej czynności, i nie pamiętam, co mu odpowiedziałam, jednak pamiętam tylko, że pomyślałam, iż nie ma w tym nic, z czego można być dumnym” – wspomina dr Buzzeti.

Mimo takiego doświadczenia Buzzeti dalej wspierała prawo do aborcji. Wszystko się zmieniło, kiedy sama spodziewała się swojego pierwszego dziecka. Kiedy po badaniu ultrasonograficznym okazało się, że serce jej dziecka nie bije i gdy poroniła, starała się wrócić do normalnego życia i pracy. Jednak nawet po sześciu miesiącach żal z powodu utraty dziecka nie ustępował.

Sama próbowała zignorować to uczucie, dopiero rozmowa z przyjaciółką uświadomiła jej prawdziwą przyczynę jej cierpienia. Dr Buzzeti mówi w wideo: „Nie pozwalałam sobie uświadomić mojego żalu z powodu następującej myśli: Jeśli życie nie zaczyna się, aż do chwili, gdy dziecko może samo utrzymać się [przy życiu] poza łonem, to dlaczego doświadczałam tak dużo bólu?”.

W rezultacie jej poprzednie stanowisko dopuszczające aborcję zaczęło „pękać” i poczuła się tak, jakby dostała „nową parę oczu”. Zaczęła dostrzegać krzywdę, jaką wyrządza się zarówno dziecku, jak i matce. Zrozumiała, że należy zacząć traktować nienarodzone dzieci z szacunkiem.

Kiedy ukończyliśmy nasze studia medyczne, złożyliśmy ślubowanie, by nie wyrządzać krzywdy, a jak zrozumiałam mamy dwójkę naszych pacjentów, którzy cierpią, kiedy dopuszczamy aborcję” – powiedziała dr Buzzeti. Jednocześnie zachęciła do tego, by połączyć siły i „pomóc najbardziej bezbronnym w naszym społeczeństwie: naszym nienarodzonym dzieciom”.

jjf/LifeSiteNews.com

Komentarze

24 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Anonim 04.03.2021, 07:03

Jacy muszą być szczęśliwi, że dziecko cierpiało przez 2 dni po urodzeniu. A mogło odejść bezboleśnie znacznie wcześniej. Jacy muszą być dumni i jak dziękować Bogu za to cierpienie, którego najbardziej doświadczył ktoś inny.

leszczyna 03.03.2021, 23:03

Prawo do aborcji oznacza śmierć dziecka w łonie matki, to chyba proste?

Lechu-"anonimie"! Wyluzuj...! 03.03.2021, 19:44

"Anonimie??? Czy ty tylko zgłupiałeś na starość? A czy kiedyś, pedziu byłeś mądry, krzywdząc dzieci?

Lechu,"... anonimie"..itp...nie wysilaj się! 03.03.2021, 19:42

Co ty, Lechu K..., niby "ATomku" i inne twoje nicki..., tu bluzgasz! Ty przecież i tak nie doczekasz żadnej aborcji! Nie miałeś i nie masz żadnej rodziny, ani żony, ani dzieci! Ciebie tylko obchodziło "pedalstwo" , a nie dobro dzieci! Więc skończ i nie pisz głupot! Wiemy, że nie jesteś żadnym "aTomkiem", tylko : " anonimkiem",.."Po 11", vel"...nie- dumnym gejem..." itp...itp..!

cal.50 03.03.2021, 15:52

Jesteś lewackim, chamskim i bezczelnym prowokatorem.

Hahaha 03.03.2021, 14:46

Podobie jak Chazan - normalnie wykreowany na św. Pawła.

PRAWDA 03.03.2021, 13:59

Widocznie ma w ==Snach Dlaczego Mnie Zabiłś i słyszy ===Krzyk Dzieci ==

Lucifer Morningstar 03.03.2021, 12:57

Czyli nawrócenie oznacza popadnięcie w stan katolickiego idiotyzmu.

marco 03.03.2021, 12:50

a ty nie zgłupiales

Anonim 03.03.2021, 12:47

Możliwe, że nic, ale on tak to odebrał.

Anonim 03.03.2021, 12:46

Może tak było, a może niekoniecznie. Jeśli aborcje były "legalne", wykonane w ramach ubezpieczenia pacjenta, to i lekarz nie dostał za to niczego, ponad swoją wypłatę, którą dostałby i bez aborcji. U niektórych naprawdę to była kwestia nastawienia, nie chęć zysku.

Piąte - NIE ZABIJAJ!!! 03.03.2021, 12:11

Mojemu kuzynowi, i jego żonie, urodziło się chore dziecko, które zmarło po 2 dniach. Pochowali dziecko i teraz z drugim synkiem chodzą nawet co parę dni na jego grób. Oczywiście lekarze proponowali żonie kuzyna aborcje, ale się nie zgodziła - mówiła, że trudno, jak ma dziecko umrzeć to umrze, ale ona swego dziecka nie zabije. Teraz już się z tą śmiercią pogodzili i są pewni że kiedyś swe dziecko zobaczą w Niebie. Druga historia, to opowiedziane mi niedawno przez mamę. Otóż mama ma znajomą, która 40 lat temu zabiła swe dziecko, i choć nigdy tego dziecka nie widziała, to - jak mówiła mojej mamie - widzi je oczyma swej duszy i nie ma dnia od 40 lat, żeby za tym dzieckiem w samotności nie płakała...

Anonim 03.03.2021, 11:50

Czy każdy ginekolog jest taki durny?

Ale 03.03.2021, 11:49

za wykonane wcześniej aborcje - wybudowała dom lub kupiła mieszkanie i żyło jej się dostatnio.

Co ma piernik do wiatraka? 03.03.2021, 11:48

I tragiczny wypadek z wykonywaniem przez niego zabiegów przerywania ciąży?

Anonim 03.03.2021, 11:46

https://tpcc.org/

Toni 03.03.2021, 11:45

We Wrocławiu w Rynku był ginekolog który bez skrupułów dokonywał w gabinecie prywatnym aborcji dopiero jak zginął jego jedyny syn nie osiągnąwszy wieku dojrzałego zrozumiał, że to przez jego działanie spotkała go ta tragedia.

ginekolożka jeśli już 03.03.2021, 11:41

i dlaczego nie napiszecie o jakie "nawrócenie" chodzi?

Co ma piernik do wiatraka 03.03.2021, 11:38

i prawo do aborcji do czyjejś śmieci?

Roman 03.03.2021, 11:33

Twoja śmierć też jest tylko kwestią czasu.

TVP 03.03.2021, 11:31

Ja kiedyś czytałem o nawróconym grabarzu. Biedak psychicznie nie wytrzymał i przestał ludzi grzebać.

Anonim 03.03.2021, 11:29

Znacie historię Teofili B. z forum frondy?

AAAtomek 03.03.2021, 11:16

Poruszyła mnie ta historia do tego stopnia, że muszę napisać, że "Kwestia aborcji w Polsce, na życzenie do 12 tygodnia ciąży, to już tylko kwestia czasu."

Anonim 03.03.2021, 11:14

Każdy może zgłupieć na starość.

Polecane

Czytaj dalej