Kolejne nieco optymistyczne wieści na temat rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce. Spadła liczba zajętych łóżek oraz respiratorów w porównaniu do danych z poprzedniej doby.
Obecnie zajętych jest 32 781 łóżek w polskich szpitalach. Pacjenci korzystają też z 3425 respiratorów.
Dane te oznaczają, że w ciągu doby liczba zajętych łóżek spadła o 472. Mamy też 18 mniej zajętych respiratorów.
Dziś ministerstwo zdrowia poinformowało o spadku liczby zakażeń. Potwierdzono ich niespełna 18 tysięcy. Minister Zdrowia mówił o najnowszych danych:
„Od trzech dni mamy wyraźną i stałą tendencję do spadku netto liczby hospitalizacji. Widać, że to apogeum, które mniej więcej dwa tygodnie temu było na poziomie liczby nowych zakażeń, w szpitalach mamy tuż za sobą, tzn. te kilka dni temu to miało miejsce”.
📊 Dzienny raport o #koronawirus. pic.twitter.com/HUGYQMhbwu
— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) April 16, 2021
dam/interia.pl,Fronda.pl
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Co najmniej 600osób dziennie umiera,więc nic dziwnego.Sukces.
600 osób zwolniło łóżka.
Nastąpiło wysycenie wirusem. Dzięki działaniom rządu udało się przyhamować ten proces. Wiele osób nieodnotowanych przeszło to bezobjawowo. Widzimy wprost, że epidemia ustępuje, są duże szanse, że normalnie spędzimy wakacje w tym roku.
Cześć, jestem Anonim. Znacie mnie dobrze od dawna, tyle że pod różnymi nickami. Moje sympatie są ateistyczno-komunistyczno-masońskie. Słowem szatańskie. Dlatego nienawidzę Eucharystii, Krzyża i Różańca. Nienawidzę też katolickiej Polski – każde jej niepowodzenie wywołuje we mnie chwilową euforię i chęć spuszczenia nadmiaru jadu. Jestem wiernym potomkiem faryzeuszy – obłudnie „troszczę się” o dzieci zarzucając każdemu księdzu pedofilię. Religię przedstawiam jako bzdurną bajkę, zaś ateizm reklamuję jako „wolność” i „postęp”. Moją metodą jest kłamstwo, cynizm, wulgaryzmy, a także nachalna reklama aborcji i LGBT, czyli grzechów, które nawet w piekle budzą wstręt. A moim ostatecznym celem jest jak największa liczba potępionych na wieki.