Za tydzień 28 sierpnia mija 75 lat od śmierci Danuty Siedzikówny ps. ,,Inka'', zamordowanej przez komunistycznych oprawców za wierność wolnej Polsce. Przypominamy z tej okazji realcję księdza, który towarzyszył skazanej do ostatniej chwili.
*****
Spowiedź
Była to moja jedyna posługa przy egzekucji. Kiedy znalazłem się w więzieniu [na Kurkowej], siedziałem może godzinę w odosobnieniu. Potem po mnie przyszli - cały czas przeżywałem to, co za chwilę miało się wydarzyć. Oddziałowy zaprowadził mnie najpierw do tego pana [Feliksa Selmanowicza]. Kiedy wszedłem do celi, widziałem przeraźliwy smutek w jego twarzy. Pierwsze słowa, z którymi się do mnie zwrócił, brzmiały: - No tak, jednak nie skorzystano z prawa łaski... - Wyspowiadałem go. Był spokojny. Może tylko taił zdenerwowanie, ale na zewnątrz nie było tego widać. Przez cały czas dokuczała mi świadomość, że mogą nas obserwować przez wizjer.
Potem przeprowadzono mnie (nie wiem jak, gdyż byłem zbyt oszołomiony) do celi, w której na śmierć czekała młoda, szczupła dziewczyna [Danka Siedzikówna] w letniej sukience. Przyjęła mnie nadzwyczaj spokojnie, wyspowiadała się, a potem wyraziła życzenie, żeby o wyroku i o śmierci powiadomić jej siostrę. Mówiła to ciągle tak, jakby się nadal spowiadała. Czuliśmy, że możemy być obserwowani. Podała mi adres w Gdańsku Wrzeszczu, przy Politechnice, ulica Własna Strzecha. Nie mogłem nic zapisać, starałem się zapamiętać ten adres. Jednocześnie powiedziała mi, że wysłała kartkę z zawiadomieniem, ale nie wie, czy ona dojdzie. Nie mówiła nic więcej, na nic się nie skarżyła.
Twarz dziewczyny pamiętam jak przez mgłę; twarz mężczyzny zapamiętałem dobrze. Był taki zamknięty w sobie, napięty, głęboko przeżywał zbliżającą się śmierć. "Inka" nic nie mówiła. Może gdybym był lepiej przygotowany i zapytał o coś... Ale dla mnie to było zupełnie nowe doświadczenie; nie wiedziałem, jak się zachować... Później sprowadzili mnie na dół, tam gdzie byłem poprzednio. Znowu czekałem, może z godzinę? Człowiek w takich sytuacjach nie ma poczucia czasu. Była noc. (Gdy siedziałem w więzieniu, mówiono mi, że wyroki wykonywano w nocy, nie rano). W końcu poprowadzono mnie schodami, jakby do piwnicy (zejście było dosyć ciasne).
Po zdrajcach narodu...
Oni już tam byli. Zdaje się, że w kajdankach albo z zawiązanymi rękami. Sala była niewielka, jak dwa pokoje. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok czekała zgraja ludzi, tak że było dosyć ciasno. Był wojskowy prokurator(1) i pełno jakichś młodych ubowców. Ustawiono nieszczęśników pod słupkami. W rogu był stolik, gdzie prokurator odczytywał uzasadnienie wyroku i sąd dał rozkaz wykonania egzekucji. Była taka jakby wnęka, chyba czerwona nieotynkowana cegła, były słupki do połowy człowieka. Postawiono ich przy nich, nie pamiętam, czy ich przywiązano. Ci, którzy tam stali, nie uszanowali powagi śmierci. Obrzucili skazańców obelżywymi słowami, a prokurator odczytał uzasadnienie wyroku i poinformował, że nie było ułaskawienia. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Po zdrajcach narodu polskiego, ognia!". W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześniej umówili: "Niech żyje Polska!". Potem salwa i osunęli się na ziemię. Strzelało dwóch lub trzech żołnierzy, chyba z pepesz, z bliskiej odległości - 3-4 metrów. Pamiętam, że posadzka była czerwona, jakby z kafli, środkiem biegł rowek, chyba żeby krew spływała. ["Inka" i "Zagończyk"] osunęli się. Nie mogłem na to patrzeć, ale pamiętam, że obydwoje jeszcze żyli. Wtedy podszedł oficer i dobił ich strzałami w głowę. Nie wiem, kto to był. To było dla mnie nie do zniesienia. Pamiętam tylko, że padło nazwisko chyba Suchocki, i że ten człowiek był w mundurze. Zdaje się, że to był prokurator, który odczytywał wyrok(2). Byłem w tłumie stojących trochę zasłonięty. Nawet nie wiedziałem, że obok był lekarz. Później musiałem podpisać protokół o wykonaniu wyroku śmierci. Zaraz potem wyprowadzili mnie. Nie pamiętam, jak się znalazłem w samochodzie; nie wiem, czy jechałem z tymi, którzy mnie przywieźli. W samochodzie nic do mnie nie mówili.
Kartka
Z informacją o śmierci nie poszedłem do siostry "Inki" od razu. Przez cały tydzień żyłem w oszołomieniu. W końcu zebrałem się i po cywilnemu, w godzinach popołudniowych, zapukałem do mieszkania. Otworzono mi, było tam może z 10 osób. Młodzi ludzie. Zwróciłem się do nich, że chciałbym rozmawiać z panią tego domu. Wystąpiła pani starsza od nich i jej przekazałem wiadomość. Ona odpowiedziała: - My wiemy o tym, kartka przyszła... Na tym się skończyło, wróciłem do domu. Kiedy mnie potem aresztowano, przypomniano mi tę wizytę w śledztwie. Byłem więc cały czas obserwowany.
Mało z kim dzieliłem się tymi wspomnieniami. Nawet rodzinie nic nie powiedziałem. Zachowałem to w sobie. Śmierć "Inki" i "Zagończyka" przeżyłem jak śmierć kogoś bliskiego. Cieszę się, że teraz mogłem o tym opowiedzieć, i że pamięć o tych ludziach nie zaginie.
1) Najprawdopodobniej mjr Wiktor Suchocki, prokurator Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku.
(2) Ks. Marian Prusak najprawdopodobniej myli się, gdyż dowódcą plutonu egzekucyjnego był Franciszek Sawicki.
Opracowano na podstawie:
Biuletyn IPN Nr 6 - 07.2001 r.
Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny.Tom I, wyd. IPN 2000
Podziemiezbrojne.blox.pl
Komentarze
38 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Indeed, sense of humor is but one way to face these blood-thirsty talk. Yet some of you may be in fact experiencing an episode right now. Folks, would you rather see a specialist shortly?
Nie moge zrozumiec jak to sie dtalo,i co zrobila ta mloda dziewczynka, ze ja zaaresztowano i zginela? Mogla wydoroslec, ksztalcic sie i to by byla praca dla Polski niezaleznie kto nia rzadzil. Komu tak zaufala, ze brala udzial w tym, a czym dzialali wykleci> . Lupaszka tak sie gorliwie nia zajal? Szkoda.
Po twoich wszystkich wpisach widać...... że rozumu u ciebie faktycznie nie ma!. Prosimy i piszemy ci o tym przecież od bardzo dawna!! Nie chcesz słuchać! ----MY CI NIE ZROBIMY, TO BÓG CIĘ OSĄDZI!..... NIE ZGADZA SIĘ W TYM TWÓJ WIEK!..... Młody, to ty dawno już byłeś!.... Masz, Lechu Keller...dużo ponad 70 lat, przecież na tyle cię tu znamy!
ICEK I PO CO CHODZISZ POD TA SCIANE SIE KIWAC . GDZIE TWOJA TOLERANCJA BUCU Z KIBUCU.
GDZIE TYLKO ZYD TAM WSZEDZIE CHAMSTWO I KLAMSTWO.
jestem młody gniewny żyd !!! i co mi zrobicie ??? Wiem !!! módlcie się za mnie bo rozum zupełnie straciłem :(
Nie pitol, komuszy trollu i spadaj na onet !
mp ty łotrze
Towarzysz Stanisław M. był urzędnikiem. Towarzysz Stanisław M. skończył średnią szkołę. Towarzysz Stanisław M. był - SEKRETARZEM PODSTAWOWEJ ORGANIZACJI PARTYJNEJ - P.Z.P.R. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! WIELOLETNI CZŁONEK towarzysz Stanisław M. DOSTAŁ MIESZKANIE - (P.Z.P.R.) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Towarzysz Stanisław M. pobiera emeryturze - CZTERY TYSIĄCE ZŁOTYCH NETTO I ŚMIEJE SIĘ Z TEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kto jest - BENEFICJENTEM ??????????????????????????????????????
Pamiętajmy, że Kościół katolicki potępił Inkę i innych Żołnierzy Niezłomnych, a nie ich morderców.
marna prowokacja parchu
POwtarzać łajdakom raz dziennie. Sędzia Stefan Michnik, prokurator Wolińska .......proszę o uzupełnianie listy.
Niesamowita młoda osoba, cześć jej pamięci.
ZYDZI WROGIEM NR 1 DLA POLSKOŚCI NIE SZWABSKIE ŚWINIE ONI NR 2 NIE CEPY ONI 3 SZWEDZI 4 ALE TO NIEWOLNICY PARCHOLCE PUSTYNNE WIŚLANE SA NR 1
to nie byli zwykle komuchy to byli zydowscy bolszewicy
Szczekaj kundlu , szczekaj , tylko na to cię stać . Albo to ci kazali .
Wiesz co to było to ukjtbtcp w nawiasie? --- uprzedzając komentarz ja też byłem tak czasem pytany.
polski duch umiera ogłupiały przez zagraniczne media, niestety..... pamiętajmy o naszych bohaterach, dzięki którym ocalał polski naród. Po śmierci nastanie sprawiedliwość, na szczęście śmierć jest równa dla wszystkich.
pewnie wiesz to ze swojego doświadczenia
Cześć, Chwała i Pamięć zabitym, zamordowanym i zakatowanym przez komunistycznych bandytów. Przeczytaj: "Ludziom honoru" https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Ludziom_honoru
but with the right treatment, it’s possible to limit symptoms and reduce the chances of further episodes. Everyone’s experience of schizophrenia is different. It may become better before worsening, you may have episodes of being unwell, or its effects may be more constant. Up to 1 in 10 people may have a lasting recovery, and 1 in 5 may have significant improvement. Around half of people diagnosed with schizophrenia will continue to manage it as a long-term illness. The most common treatment for schizophrenia is medication and talking therapies." https://mentalhealth-uk.org/help-and-information/conditions/schizophrenia/treatment/
Może jeszcze za darmo?
Wycieram dupska Polskim Panom , ale mam ambicje . Ogólnie mówiąc to jestem głupia pisda zza Buga , dosłownie i w przenośni i nienawidzę Polskich Panów . Wprowadzają mnie w kompleksy . Tutaj się podpisuje różnie , bo jak wspomniałam , jestem głupia pisda zza Buga , ale lubię "politykować , "filozofować " a jaki ze mnie "teolog" , "psycholog" ? Nie mówiąc o mojej znajomości "problemow Śląska" . Pokazywać jaka ja dobra ze mnie pisda z polskowo jazyka , itp . , itd ., choć tylko dupska wycieram . A najbardziej lubię te spacje pomiędzy półdupkami Polskich Panów.
Czytam i czytam opowieść księdza i w zestawieniu z tym co się dziś dzieje ,i nie wiem czy śnię jakiś makabryczny sen, czy jest to potworna rzeczywistość . Mordują niepełnoletni dziewczynę . Potem " przegrywają " wybory . Część morderców żyje jak u Bozi za piecem po ucieczce zagranicę Reszt zostaje w kraju delektując się zdobytymi majątkami . Potem wychodzą z mroku i pchają się ponownie do władzy Mają przy tym pomocników . O ich pewności o bezkarności ,świadczą i te nasze komentarze . Zamiast współczuć księdzu w jego makabrycznych przeżyciach ,trafiająsie się wpisy majżce znamioona tańcu na grobach pomordowanych .Przykro to czytać.......
że obciągniesz lachę mojemu psu.
To Sunnizm jest tą właściwą religią. Nawróć się, po śmierci będzie już za późno.
Lewackie szmaty nie są w stanie tego zrozumieć.
ale i też zgodził się na eksterminacje żydów ? Dlaczego? . . . . . Odpowiedź wkrótce osobiście poznasz.
gdyby miał inne zdanie rozkazałby swoim aniołom uzbrojonym w miecze świetliste w oka mgnieniu zgładzić pluton egzekucyjny.
Союз нерушимый республик свободных Сплотила навеки Великая Русь. Да здравствует созданный волей народов Единый, могучий Советский Союз! Славься, Отечество наше свободное, Дружбы, народов надежный оплот! Знамя советское, знамя народное Пусть от победы, к победе ведет! Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил. Нас вырастил Сталин - на верность народу На труд и на подвиги нас вдохновил. Славься, Отечество чаше свободное, Счастья народов надежный оплот! Знамя советское, знамя народное Пусть от победы к победе ведет! Skvoz grozy siialo nam solntse svobody, I Lenin velikij nam put ozaril. Nas vyrastil Stalin - na vernost narodu Na trud i na podvigi nas vdokhnovil. Slavsia, Otechestvo chashe svobodnoe, Schastia narodov nadezhnyj oplot! Znamia sovetskoe, znamia narodnoe Pust ot pobedy k pobede vedet! Мы армию нашу растили в сраженьях, Захватчиков подлых с дороги сметем! Мы в битвах решаем судьбу поколений, Мы к славе Отчизну свою поведем! Славься, Отечество наше свободное, Славы народов надежный оплот! Знамя советское, знамя народное Пусть от победы к победе ведет!
w , d u p i e mam: te twoje bajki którymi karmią cie pedofilne świnie w koloratkach tak jak i tego twojego boga! o ku rw a, zaraz pewnie yebnie we mnie grom z jasnego nieba za "bluźnierstwo"! buhaha...
Mam prośbę do IPN, niech wreszcie przeprowadzą śledztwo kto i kiedy zamordował tych ludzi? Bo widzę, że zdania są rozbieżne.
Lekarze psychiatrzy rozpoczynają diagnozę pacjenta od pytań o to jaki mamy dzień tygodnia, który to dzień miesiąca i jaki mamy rok. Przypadek??? (ukjtbtcp)
Ciekawe lewacki głąbie czy na łożu śmierci też będziesz takim chojrakiem, czy będziesz błagał o przebaczenie ale czy to nie będzie już za późno?
"Bezczelność katolików przechodzi wszelkie granice :-) ...Widać katolicy antypolskość wyssali z ciała Chrystusa :-)" - - - - - - - - - - - - - - - Nienawiść żyda "profesora" Hertrich-Woleńskiego do KK do Polski i polskich katolików już dawno przekroczyła granice groźnej PATOLOGII. Chyba dorównuje Jurusiowi Urbanowi. OBRZYDLIWE!
CZEŚĆ I CHWAŁA - BOHATEROM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
"Dziś mijają 73 lata od śmierci Danuty Siedzikówny" .... A to ciekawe. Danutę Siedzikównę zabił 28 sierpnia 1946 r. o godz. 6.15 strzałem w głowę dowódca plutonu egzekucyjnego z KBW. To ciekawe, bo chyba dziś nie mamy 28 sierpnia, a i 73 lata nie minęły od 1946 roku. Frondo kup sobie kalendarz i kalkulator.
gdzie był miłosierny bogu czy jego k u r e w k a maryja, czemu nie uratowali inki i pozwolili by cierpiała?