Wiadomości

Porażka polskich kabaretów. Po opluciu Papieża, tym razem opluwa się tych, którzy chcą wyjaśnić katastrofę smoleńską

Po żałosnym spektaklu kabaretu LIMO, czas na nowy kabaret, który można spuścić do klozetu. Mowa o Kabarecie pod Wyrwigroszem, który w sposób żałosny i nieprzyzwoity kpi sobie z katastrofy smoleńskiej. Czas na puszczenie tego klipu jest nieprzypadkowy: za 6 dni rocznica katastrofy smoleńskiej, więc trzeba było puścić w Polskę ten, za przeproszeniem, głupi teledysk.

2 min czytania
Fot. za Facebook
Fot. za Facebook

Po żałosnym spektaklu kabaretu LIMO, czas na nowy kabaret, który można spuścić do klozetu. Mowa o Kabarecie pod Wyrwigroszem, który w sposób żałosny i nieprzyzwoity kpi sobie z katastrofy smoleńskiej. Czas na puszczenie tego klipu jest nieprzypadkowy: za 6 dni rocznica katastrofy smoleńskiej, więc trzeba było puścić w Polskę ten, za przeproszeniem, głupi teledysk.

Piosenka jest stylizowana na "Moskwa-Odessa" Wysockiego i opowiada historię dwóch żołnierzy "specjalnego oddziału". "Bohater śpiewa, jak jemu i jego koledze kazano posadzić brzozę, potem nafaszerować kury trotylem i rozpylić sztuczną mgłę. Niestety wypełnienie poleceń nie przyniosło im spodziewanych zasług - cały spisek wykrył Antoni Macierewicz" - pisze Gazeta Wyborcza.

Oczywiście od razu twórcy kabaretu zastrzegli, "że nie chcą kpić z samej katastrofy, a tego co się obecnie wokół niej dzieje". Maurycy Polaski w rozmowie z GW tak mówi: - Żeby nam się lepiej rozmawiało, ustalmy jedno: my nie drwimy z katastrofy smoleńskiej. To była ogromna tragedia narodowa. Pamiętam, jak 10 kwietnia, trzy lata temu, spotkaliśmy się z kolegami z kabaretu i wszystkim nam cisnęły się do oczu łzy. Tym teledyskiem chcieliśmy wyrazić naszą opinię na temat zamieszania wokół sprawy smoleńskiej".

Jeśli to nie kpina z katastrofy smoleńskiej to co to jest? Bzdurne wyjaśnienie Polaskiego trafić może jedynie do tych, których nazywa się bezrozumnymi i bezrefleksyjnymi istotami.

Zobaczcie sami czy nie ma tutaj "polewki" z katastrofy smoleńskiej:

Philo/Gazeta Wyborcza

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej