Wiadomości

Portal naTemat.pl objawiło nam nowe Magisterium Kościoła. To Anna Grodzka!

„Tomasz Terlikowski mówił (...) cytując papieża Benedykta XVI, iż jednym z największych zagrożeń dla Kościoła w XXI wieku jest "ideologia gender". To prawda?” - zadał pytanie politykowi Ruchu Palikota dziennikarz. A ta niezrażona odpowiedziała. „Myślę, że największym zagrożeniem dla Kościoła XXI wieku jest sam kler, tacy sami działacze jak on, którzy są przepojeni nienawiścią, agresją i brakiem szacunku. Z drugiej strony Kościół rzeczywiście traktuje "ideologię gender' jako wroga. Bo jego wrogiem jest ogólnie rzecz biorąc humanizm” - oznajmiła Grodzka.

2 min czytania
Portal naTemat.pl objawiło nam nowe Magisterium Kościoła. To Anna Grodzka!
Portal naTemat.pl objawiło nam nowe Magisterium Kościoła. To Anna Grodzka!

„Tomasz Terlikowski mówił (...) cytując papieża Benedykta XVI, iż jednym z największych zagrożeń dla Kościoła w XXI wieku jest "ideologia gender". To prawda?” - zadał pytanie politykowi Ruchu Palikota dziennikarz. A ta niezrażona odpowiedziała. „Myślę, że największym zagrożeniem dla Kościoła XXI wieku jest sam kler, tacy sami działacze jak on, którzy są przepojeni nienawiścią, agresją i brakiem szacunku. Z drugiej strony Kościół rzeczywiście traktuje "ideologię gender' jako wroga. Bo jego wrogiem jest ogólnie rzecz biorąc humanizm” - oznajmiła Grodzka.



A chwilę później zaczęła – niemal jak papież – wyjaśniać, czego powinien nauczać Kościół. - Absolutnie nie można powiedzieć, że gender i nauka Kościoła są nie do pogodzenia. W moim przekonaniu nauka o płci nie jest wrogiem małżeństwa. Tyle że jeśli Kościół uważa, że małżeństwo to związek tylko kobiety i mężczyzny, a kobietę i mężczyznę określa po ogólnym wyglądzie rodzaju genitaliów, to naprawdę trudno tutaj dyskutować. Ja uważam, że zamiast definiować wrogów powinien raczej przyjąć, że geny to jest swego rodzaju plan, a płeć to to, co czuje się w sercu – przekonywała.



Na koniec zaś polityk jasno podkreśliła, dlaczego ideologia gender została wpisana w dokumenty. Powód jest jasny. Ludzie „muszą” myśleć, tak jak chcą genderowi zamordyści, a zmusić ich do tego ma prawo. - Dlatego, że musimy myśleć o człowieku przez wzgląd na jego tożsamość, a nie przez jego organy, jak chciałby Terlikowski. Prościej się tego wytłumaczyć nie da – oznajmiła.



TPT/naTemat.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej